Urząd: Czyste powietrze w Małopolsce do 2023 roku

Joanna Dolna

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W zeszłym roku zlikwidowano w Małopolsce 4446 kotłów i pieców powodujących niską emisję. Przeprowadzono termomodernizację ponad 600 obiektów i zainstalowano ponad 5 tys. odnawialnych źródeł energii. Teraz Urząd Marszałkowski aktualizuje program, który ma pomóc w zmniejszeniu ilości szkodliwych dla zdrowia zanieczyszczeń powietrza w małopolskich gminach.

Obowiązujący Program ochrony powietrza pochodzi z 2013 roku. Zakłada m.in. zmniejszenie użycia paliw stałych, w tym węgla na terenie Krakowa, realizację gminnych programów ograniczania niskiej emisji przez wymianę kotłów, podłączenie nowych użytkowników do sieci ciepłowniczych i gazowych oraz termomodernizację budynków.

Mowa w nim również o edukacji ekologicznej mieszkańców.

Efektem powinno być zmniejszenie emisji pyłów PM10 i PM2,5. Zgodnie z założeniami programu, w województwie do 2023 roku stężenie pyłu PM10, PM2,5, benzo(a)pirenu, dwutlenku azotu i dwutlenku siarki w powietrzu powinno osiągnąć dopuszczalne poziomy.

Najwięcej przestarzałych urządzeń grzewczych zlikwidowano w ubiegłym roku w Krakowie(2918), Suchej Beskidzkiej (476) i Nowym Sączu (200). Ale spośród 90 objętych programem gmin jedynie 37 prowadziło akcje likwidacji kotłów. W niektórych tylko termomodernizowano budynki albo instalowano źródła odnawialne.

W latach 2013-2015 w Małopolsce wymieniono zaledwie ok. 10 tys. kotłów węglowych, a zgodnie z Programem
ochrony powietrza do 2023 r. powinno zniknąć ich aż 155 tys.

Dlatego choć program przewidziany jest na 10 lat, w momencie, gdy standardy w dalszym ciągu zostają przekroczone, co trzy lata można go aktualizować, żeby był bardziej efektywny. Mówi o tym dyrektywa unijna i ustawa Prawo ochrony środowiska. W latach 2013-2015 w Małopolsce program redukcji emisji pyłów przewidziany do 2023 roku zrealizowano w 8 procentach, a w Krakowie - w 31 procentach.

Urząd Marszałkowski przeprowadził w ponad 9 tys. małopolskich gospodarstw, w 10 gminach (m.in. Liszki, Słomniki, Rabka, Kalwaria Zebrzydowska, Limanowa, Piwniczna) badania. Miały pokazać, czym mieszkańcy ogrzewają domy.

- Ankieta pozwalała stwierdzić, czy kotły są stare czy nowe. Niektórzy respondenci mówili wprost, że zdarza się im palić śmieciami albo niskiej jakości odpadami węglowymi - mówi Aneta Lochno z firmy Atmoterm, która na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego opracowuje Program ochrony powietrza.

Najbardziej powszechnym źródłem ogrzewania, szczególnie w małych miejscowościach okazały się paliwa stałe. Dominowały kotły nawet 10-letnie, ładowane ręcznie. Większość ankietowanych nie była podłączona do sieci grzewczych.

Urząd zebrał wnioski mieszkańców, organizacji pozarządowych i władz gmin. Do 22 września w największych miastach będą organizowane konsultacje dla przedstawicieli gmin z poszczególnych części regionu. Pierwsze, dla Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego odbyło się dziś w Krakowie, kolejne - dla gmin subregionu tarnowskiego zaplanowano jutro w starostwie w Tarnowie.

- W ramach aktualizacji zaproponowano wprowadzenie pewnych dodatkowych regulacji prawnych. Miałyby być związane z ograniczeniem stosowania urządzeń na paliwa stałe, pod kątem ich jakości oraz zmniejszenie używania paliw niskiej jakości -flotów i mułów węglowych, które powodują duże zanieczyszczenie powietrza - wyjaśnia Aneta Lochno.

Zdaniem dyrektor Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego, Karoliny Laszczak podstawową sprawą jest edukacja.

- Kiedy mieszkańcy mówią, że będą musieli zapłacić więcej za pełnowartościowy opał w nowoczesnym piecu, trzeba pokazać im korzyści zdrowotne. Uświadomić, że paląc śmieciami albo odpadami węglowymi trują przede wszystkim samych siebie -wyjaśnia.

- Duża w tym rola gmin, ale będziemy też to robić na poziomie województwa - dodaje.

Prace nad przygotowaniem projektu zaktualizowanego programu potrwają do października. W listopadzie odbędą się oficjalne konsultacje społeczne i opiniowanie dokumentu przez władze gmin i powiatów. Najprawdopodobniej w styczniu 2017 roku dokument trafi do sejmiku.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prowincjusz

Do przemyślenia dla wyborców - przyszłych inwestorów:
1. Pomiary wskaźników nie są reprezentatywne (poza obszarami miast i ich okolic, poza obszarami w bliskości tras wojewódzkich i krajowych) dla 90% obszaru.
2. Powietrze ze Śląska nie zna granic zachodniej Małopolski. 3. Termin 2023r. jest nierealny- jest na pewno więcej niż 155 tys. pieców. 4. Koszty- chyba nikt nie myśli że wymiana to tylko koszt kotła (8-10 tys. ), jest jeszcze droga robocizna, zakup innego osprzętu itp., w wielu przypadkach powinno się jeszcze kupić tzw. bufor. 5. Miejsce w kotłowniach. Wszystkie piece 5 klasy są z podajnikiem (chodzi o duże wymiary) oprócz zgazowujących (do których powinno się montować tzw. bufor np. 500 i więcej litrów). Oprócz kotłowni w nowych budynkach, które ewentualnie na etapie projektu zostały przewidziane jako odpowiednio większe pomieszczenia, myślę że dużo inwestorów w nieco starszym budownictwie będzie miało dylemat czy piec z podajnikiem montować "na zewnątrz domu" czy się jednak wszystko(piec, bufor, zbiornik c.w.u.) zmieści w kotłowni. Za tym problemem "idą" zmiany przeznaczenia innych pomieszczeń na kotłownie, materiały i robocizna dla budowlańców itd.
6. Jeszcze długo by wymieniać negatywne dla kieszeni skutki i podawać alternatywne rozwiązania dla tej uchwały, ale hejterzy od czystego powietrza i tak nie zostawią "suchej nitki" na komentarzu. Zachęcam myślących podobnie jak ja do wyrażania swojej opinii w temacie.

K
Krys.58

Nie tylko piece winne...URZEDNICY, ,którzy pozwalają na bezmyślne wycinanie drzew i zabudowę. !!!!!!

j
jojo

W Tarnowcu k/Tarnowa nawet do 2100 roku nie zniknie zadymienie. Mieszkańcy wzorem swoich pradziadków, dziadków i ojców palą śmieci i odpady rolne koło domów zadymiając skutecznie okolicę. Władzom gminy jest wygodnie, gdyż zmniejsza się ilość odbieranych odpadów zielonych przez co spadają koszty obsługi. A mieszkańcy? no cóż niech żyją krócej !

M
Marko

W Krakowie nie będzie lepiej, jeśli miasteczka przyległe do Krakowa nie zmuszą właścicieli domów do zmiany pieców węglowych na gazowe. To one w tej chwili najwięcej zanieczyszczają Kraków, a nie piece w kamienicach, których już usunięto mnóstwo - bez efektu (wyniki pomiarów coraz gorsze).

m
marta

ludzie palą w lecie by mieć ciepłą wodę

s
skot

Kolejne ogromne pieniądze wyrzucone w błoto. Ta sama firma produkuje kolejny "program" i Ci sami ludzie go akceptują. Miało być dobrze i bezsmogowo już parę lat temu. Może ktoś odpowie wreszcie na pytanie - czy program jest fatalny czy do wymiany są realizatorzy?
Jeśli PT Władcy Miasta i Województwa nie potraficie załatwić tego problemu to może złóżcie się - ale prywatnie - na wieniec każdemu z tych ok 1000 niewinnych którzy rokrocznie dzięki smogowi "idą do piachu"

p
ps

trochę racji masz ,tyle tylko że w lecie są to pojedyncze dni natomiast w sezonie grzewczym to pojedyncze dni są z w miarę czystym powietrze. Inna spraw że powinno się, wzorem innych miast w europie, wprowadzić zakaz wjazdu starych samochodów i ciężarówek do szeroko pojętego centrum.

E
Ewa

Przecież w lecie raczej nikt nie pali bo jest gorąco. A zapylenie jest. Wiec to chyba nie tedy droga do czystego powietrza...

Dodaj ogłoszenie