W grze Cracovii szwankują szczególnie ostatnie podania

Jacek Żukowski
Pelle van Amersfoort i jego koledzy, musi jeszcze poprawić grę cracovia.pl
Cracovia rozegrała przedostatni sparing przed wznowieniem ligowych zmagań. W sobotę czeka ją jeszcze konfrontacja z MSK Żylina i to powinien być sprawdzian generalny dla drużyny trenera Michała Probierza.

Porażka z GKS Katowice 1:2

W starciu z II-ligowym GKS-em Katowice (1:2) wynik nie był najważniejszy, ale porażka z zespołem występującym o dwie klasy niżej chwały nie przynosi. Trener Probierz wypróbował dwa składy i ten młodszy, grający do przerwy, prezentował się lepiej. Tacy zawodnicy jak Łukasz Ziemnik, Mateusz Pieńczak – 18-letni środkowi obrońcy, Maciej Mrozik (15 lat, grał po przerwie), Jan Ziewiec (16 lat) oraz czy Przemysław Kapek (17 lat) nabierają doświadczenia i każda taka gra z seniorami powinna procentować na przyszłość. Najwięcej z tych młodych zawodników gra ofensywny pomocnik Mrozik, prezentował się w każdym z dotychczasowych trzech sparingów i prezentuje się ciekawie.

Rutyniarze „Pasów” zagrali po przerwie, ale nie zdominowali rywala. Po meczach kontrolnych nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo ćwiczone są różne warianty gry, piłkarze są po ciężkich sparingach, nierzadko w dniu meczu, ale niemoc zespołu była widoczna. Gola zdobył Marcos Alvarez, który wrócił do treningów i do gry po przerwie spowodowanej kontuzją. Zdobył gola, w rozgrywkach ligowych też ma na koncie jedno trafienie.

Gol Alvareza

- To zawsze jest dobra rzecz dla napastnika, gdy zdobędzie gola – stwierdził Niemiec z hiszpańskim paszportem. - Zwłaszcza po dłuższej przerwie, spowodowanej kontuzją. Jestem zadowolony z tego, że strzeliłem bramkę, ale nie zapominajmy o tym, że był to tylko towarzyski mecz. Ważniejsze było wygrać ten mecz, ale nie udało nam się to.

Bardzo ważne dla napastnika jest zdobycie pierwszego gola i rozpoczęcie regularnego zdobywania bramek.

Mam nadzieję, że tak się stanie w moim przypadku. Teraz jesteśmy w trakcie ciężkiego okresu przygotowawczego, ale zawsze tak jest. Jesteśmy silni. Co do gry to w pobliżu bramki powinniśmy grać prościej i więcej strzelać. To w tej chwili jest nasz główny problem. Ale pracujemy nad tym i myślę, że udanie rozpoczniemy drugą część sezonu.

- Powinniśmy takie mecze wygrywać – dodaje Pelle van Amersfoort. - Zwłaszcza mając przewagę w posiadaniu piłki. Ale czasem gra nie pójdzie po twojej myśli. Musimy lepiej dogrywać piłkę, chodzi o ostatnie podanie. Wtedy będziemy mieli więcej szans. Ja też miałem okazję po podaniu Michala Siplaka, ale jej nie wykorzystałem. Mieliśmy trochę szans i nie potrafiliśmy strzelić bramki. To nie może się zdarzać w lidze.
Okazja do ostatnich szlifów nadarzy się w sobotę, kiedy to „Pasy” zagrają z MSK Żylina.

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie