Wina rodziny Steców podbiją podniebienia Polaków?

Paulina Piotrowska
Wina rodziny Steców podbiją podniebienia Polaków?Rodzina Steców od kilku lat produkuje wina, które w konkursach zdobywają medale.
Wina rodziny Steców podbiją podniebienia Polaków?Rodzina Steców od kilku lat produkuje wina, które w konkursach zdobywają medale. Winnica Rodziny Steców
Udostępnij:
Winnice kojarzą się głównie z południowymi częściami Europy. Wytwarzaniem win w naszym kraju zajmuje się jednak coraz więcej Polaków. Jak wygląda prowadzenie biznesu winiarskiego w Małopolsce opowiada RafałStec, właściciel malowniczo położonej winiarni na południowo-zachodnim stoku wzniesienia Furmaniec w Tuchowie (powiat tarnowski). Skąd pomysł na prowadzenie winnicy?

- Szukaliśmy pomysłu na zagospodarowanie działki, która kupiliśmy. Był to południowy stok więc nadawała się pod winorośl. W 2007 roku kupiliśmy winogrona deserowe i nimi obsadziliśmy część ziemi. Pasją do winiarstwa zaraził nas Pan Roman Myśliwiec, próbowałem jego win i okazało się, że nie odbiegają one od tych z krajów południowych, a nawet są lepsze.

Czy Polski klimat pozwala na prowadzenie winnicy? 
- Tak, ale są to zupełnie inne wina, niż te z południa. Nasze wina są bardziej aromatyczne. Jest to konsekwencją tego, że w ciągu dnia mamy bardzo duże wahania temperatur, wtedy winorośl produkuje specyficzne związki aromatyczne, które zmieniają całkowicie charakter wina. W naszym regionie tarnowskim, który jest najcieplejszym w Polsce i dodatkowo górzystym, nagrzanie na stoku południowym jest bardzo duże i wina bez problemu się udają. Ten region wydaje mi się najlepszy, w porównaniu na przykład do Zielonej Góry, gdzie często winiarze mieli problemy przez gradobicia czy zamarznięcie winnic. Moja winnica jest ponad 300m.n.p.m., dzięki temu nie musimy się martwić, nawet o takie winogrona deserowe, które w żadnym innym rejonie nie udają się bez okrycia, a u nas rosną bezproblemowo.

Czy gleba musi mieć jakieś specjalnie właściwości, żeby móc na niej uprawiać winorośl? 
- Tak, musi mieć odpowiednie ph, preferowane są raczej wyższe, nie może to być gleba kwaśna. Jednak doprowadzenie jej do właściwego stanu jest jest dość łatwe, używa się do tego wapna, kredy, my używamy dolomitu , który dostarcza także winoroślą minerały.

Jakie rodzaje win produkujecie? 
-  Na początku zaczynaliśmy od deserowych, ale one nie nadają się do produkcji wina. Mamy typowo przerobowe winorośle, obecnie około trzydziestu odmian. Są to te same szaty winorośli, które występują w krajach południowych. Mamy odmiany z Węgier czy z Francji. W tym roku posadziliśmy na przykład Pinot Noir, ale nowosci jest o wiele więcej.

Gdzie sprzedawane są wina? Czy tylko w winnicy? 
- Mamy już zarejestrowaną sprzedaż, ale wina są jeszcze w zbiornikach, trwają nad nimi prace. Część leżakuje jeszcze w dębowych beczkach, kończy się ich fermentacja. Nie chcemy wypuścić win, które nie są gotowe do sprzedaży, ale myślę, że w sierpniu pojawią się w sklepach.

Czy w Polce to się opłaca? 
- Tak, w tym momencie jest to jedna z niewielu branży rolniczych, która się opłaca. Wiem, że są wyliczenia, które podają, że nasadzenia hektara winnicy, to koszt około 150 tys. zł, ale można to zrobić dużo taniej.

Jak wygląda praca w winnicy? 
- Pracuje się od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Cały czas jest coś do zrobienia. 90% pracy jest w winnicy przy winogronach, a tylko pozostałe 10% w piwnicy. Większość winiarzy powtarza, że wina nie produkuje się w piwnicy, tylko na winnicy. Jeśli ciężko się napracujemy, zadbamy o owoc, aby miał odpowiednią kwasowość i zawartość cukru to niewiele trzeba, żeby wino było kiepskiej jakości. Natomiast jeśli owoc jest zly to mimo wielu starań w piwnicach nigdy nie uda się zrobić win wybitnych, tylko przyzwoite.
Nam udało się w tamtym roku zdobyć 14 medali na krajowych i międzynarodowych konkursach winiarskich. Wina nie zawsze  są idealne, ale to jest ciekawe, pracujemy na żywym organizmie i nigdy nie wiemy czego się spodziewać. Raz lata są lepsze a raz gorsze, dlatego każdy rocznik się od siebie różni, jeśli jest naprawdę dobry to wina są drogie, jeśli kiepski to bywają bardzo tanie. 

Źródło: Gazeta Krakowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie