Wisła Kraków. Peter Hyballa stawia sprawę jasno: - Chcemy koniecznie wygrać!

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Jesienią Wisła Kraków bez najmniejszych problemów ograła w Mielcu Stal 6:0
Jesienią Wisła Kraków bez najmniejszych problemów ograła w Mielcu Stal 6:0 Krzysztof Kapica
Po dwóch meczach bez wygranej, dwóch meczach bez strzelonej bramki w niedzielę piłkarze Wisły Kraków będą chcieli poczuć znów smak zwycięstwa. O godz. 15 podejmą na swoim stadionie beniaminka ekstraklasy, Stal Mielec.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Sytuacja jest dość klarowna. Wisła ma sześć punktów przewagi nad Stalą. Jeśli ją pokona, to na osiem kolejek przed końcem odskoczy na punktów dziewięć, a faktycznie dziesięć, biorąc pod uwagę bilans bezpośrednich spotkań. To będzie już dystans, który praktycznie zapewni „Białej Gwieździe” utrzymanie w ekstraklasie. Porażka oznaczać będzie jednak komplikacje. Trudno zatem się dziwić, że Peter Hyballa mówi o dużej mobilizacji w swoim zespole: - Chcemy wygrać! Jesteśmy pod presją i chcemy koniecznie wygrać! Ze względu na sytuację w tabeli ten mecz będzie zresztą bardzo ważny dla obu drużyn. My nie wygraliśmy dwóch ostatnich meczów. Nie strzeliliśmy w nich nawet bramki. Porozmawialiśmy o tym i mamy bardzo dużą motywację, żeby teraz wreszcie wygrać.

Sytuacja kadrowa Wisły w porównaniu do meczu z Lechią Gdańsk uległa poprawie. Przede wszystkim po pauzie za kartki wraca do składu podstawowy napastnik Felicio Brown Forbes. Zagrać nie mogą natomiast z przyczyn zdrowotnych tacy zawodnicy jak: Jakub Błaszczykowski, Michał Buchalik, Vullnet Basha, Adi Mehremić i Aleksander Buksa.

Co do Błaszczykowskiego, to nie ma co spodziewać się jego szybkiego powrotu na boisko. Pytany, czy będzie mógł liczyć na swojego kapitana po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji, Hyballa mówi bowiem: - Na dzisiaj nie wierzę, żeby Kuba mógł zagrać za dwa tygodnie. Na razie trenuje tylko indywidualnie. Mamy oczywiście przed sobą jeszcze trochę czasu, ale raczej nie ma szans, żeby on był już wtedy gotowy do gry.

Wisła, żeby pokonać Stal musi zagrać skuteczniej niż w ostatnich meczach. Krakowianie nie mogą też pozwolić sobie na lekceważenie przeciwnika, którego jesienią pokonali gładko w Mielcu aż 6:0. Hyballa, zapytany, czy musi przestrzegać swoich zawodników przed zbyt luźnym podejściem do najbliższego rywala właśnie ze względu na to jesienne zwycięstwo, odpowiada: - Wtedy jeszcze nie byłem trenerem Wisły. Oczywiście obejrzałem ten mecz. 6:0 to był bardzo dobry wynik. Teraz jednak mamy problemy ze zdobywaniem bramek. W niedzielę czeka nas nowy mecz, a tamten to odległa przeszłość. Nie ma co do tego wracać.

Może trzeba zagrać brzydziej, a skuteczniej

Jak poprawić skuteczność zespołu? Szkoleniowiec Wisły podkreśla, że będzie liczyła się dla niego bardziej efektywność niż efektowność.

- Można motywować drużynę i przekazać jej, że czasami można zagrać brzydko, bardziej perfidnie - tłumaczy Hyballa. - W defensywie stoimy ostatnio bardzo dobrze, ale nasza ofensywa czasami prezentuje się zbyt miękko, zbyt pięknie, a tylko taką grą bramek się nie zdobywa. Czasami trzeba zagrać brzydziej, a bardziej efektywnie. I to chcemy piłkarzom również przekazywać na treningach. M.in. pokazując pewne materiały wideo.

To o czym mówi trener Wisły będzie o tyle istotne, że ze strony najbliższego rywala nie należy raczej spodziewać się polotu, a bardziej twardej walki o punkty, których Stal bardzo potrzebuje w walce o utrzymanie. Ostatnio udało się jej dzięki nieustępliwości wyrwać zwycięstwo w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

- Oglądaliśmy dokładnie ostatni mecz Stali z całym sztabem - zdradza trener Wisły. - Trzeba im przyznać, że to jest zespół, który gra bardzo mocno, twardo. Piłkarze z Mielca ostro walczą. To drużyna, która gra do ostatniej kropli krwi i na taki mecz trzeba się nastawić.

Musieli odwołać sparing z Bruk-Betem Termalicą

Po meczu ze Stalą Mielec nadejdzie przerwa w lidze na kadrę. Peter Hyballa, zapytany, jakie ma plany na ten okres, odpowiada: - Mieliśmy zagrać sparing w środę z liderem I ligi, ale ze względu na koronawirusa musieliśmy zmienić plany. Może znajdziemy inne rozwiązanie, a jeśli nie, to dam trochę więcej wolnego chłopakom. Tym bardziej, że kolejny mecz, po przerwie na kadrę, gramy dopiero w poniedziałek. W tej przerwie będziemy jednak również mocno pracować.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hej trener ku hej pismaku.

Z tego co wiemy to Stał też chce wygrać. I mamy nadzieję że wywiozą 3pkt z Geymonta.

Dodaj ogłoszenie