Wisła Kraków. Peter Hyballa: To był słaby mecz

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Andrzej Banaś
Trener Wisły Kraków Peter Hyballa już zdążył przyzwyczaić do tego, że nie szczypie się w język, a gdy ocenia boiskowe wydarzenia, to mówi jak jest, bez niepotrzebnej dyplomacji. Tak samo było po zakończonym remisem 0:0 meczu „Białej Gwiazdy” z Górnikiem Zabrze.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Wynik jest w porządku, remis jest sprawiedliwy, ale sam mecz nie wyglądał dobrze - rozpoczął ocenę spotkania Niemiec. - Było mnóstwo walki, a choć pod względem fizycznym wyglądaliśmy dobrze, to mieliśmy problem, gdy posiadaliśmy piłkę. Nie budowaliśmy naszych akcji w odpowiedni sposób. W drugiej połowie nieco zmieniliśmy system i próbowaliśmy budować nasz atak pozycyjny przy ustawieniu z trzema obrońcami. Myślę, że fizycznie wyglądaliśmy nieco lepiej od rywali, szczególnie w końcówce meczu. Mieliśmy dzięki temu więcej okazji do kontrataków, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Ogólnie był to słaby mecz, a choć nie można odmówić nam zaangażowania, to w przyszłości trzeba będzie na pewno się poprawić.

Zapytaliśmy trenera Wisły, dlaczego zmienił już po pół godzinie gry Chucę. Czy było to spowodowane jego słabą grą, czy jakimiś innymi względami? Niemiec odpowiedział: - Nie byłem zadowolony z jego gry. Miał mało podań, nie zmieniał strony, a takie było nasze założenie taktyczne. Miało to wyglądać inaczej. Poza tym dostał żółtą kartkę, a cały czas grał ryzykownie, na granicy faulu, również rękami. Nie chcieliśmy ryzykować gry w dziesiątkę, dlatego zdecydowałem się go zmienić.

Na sugestię, że było to najsłabsze spotkanie Wisły w tym roku, Hyballa odpowiedział: - Wyglądaliśmy słabo, gdy mieliśmy piłkę. W obronie graliśmy bardzo dobrze. Nasz pressing stosowaliśmy tak jak należy, ale po przejęciu piłki nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Nie zmienialiśmy przede wszystkim strony, zbyt długo graliśmy po jednej. Trzeba jednak pamiętać, że Górnik to dobra drużyna, co utrudniało nam sprawę. Wisła wciąż walczy o utrzymanie. Nie ma się co łudzić, że na koniec sezonu zajmiemy trzecie, czwarte miejsce. Musimy zbierać punkt za punktem i iść do przodu.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie