Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków powalczy z GKS-em o awans w tabeli. Szanse nawet na pierwszą dwójkę

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
wislakrakow.com
Po wyjazdowym meczu ze Stalą Rzeszów, Wisła Kraków w piątek podejmie o godz. 20.30 GKS Tychy. To niezwykle istotne spotkanie jeśli chodzi o układ tabeli I ligi.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Ścisk wśród drużyn walczących o awans do ekstraklasy jest bardzo duży. Obecnie na czele tabeli są Arka Gdynia i GKS Tychy. Obie te drużyny mają po 37 punktów, a za nimi plasują się Lechia Gdańsk (35) i Wisła Kraków (34). Sprawa zatem jest prosta. Jeśli Wisła pokona GKS, przeskoczy go w tabeli, bo nawet zakładając równy bilans bezpośrednich spotkań (jesienią wygrali tyszanie 1:0), ma zdecydowanie lepszy bilans bramkowy. „Biała Gwiazda” ma nawet szansę wskoczyć do pierwszej dwójki po najbliższej kolejce, ale w tym przypadku musiałby być spełniony jeszcze przynajmniej jeden z dwóch warunków, czyli albo musiałaby nie wygrać Lechia ze Zniczem w Pruszkowie, albo przegrać u siebie Arka ze Stalą Rzeszów. Najważniejszy jednak dla podopiecznych Alberta Rude będzie oczywiście mecz z GKS-em.

Obie ekipy udanie rozpoczęły ligową wiosnę, bo od wygranych. Tychy pokonały 2:0 u siebie Odrę Opole, Wisła na wyjeździe Stal Rzeszów 2:1. GKS miał jednak we wtorek jeszcze zaległy mecz z Górnikiem w Łęcznej i nie tylko przegrał 0:2, ale generalnie wypadł o wiele słabiej niż w pierwszym tegorocznym spotkaniu. To zresztą nie jest jakaś nowość, że podopieczni Dariusza Banasika gorzej radzą sobie na wyjazdach. Na dziesięć takich meczów przegrali aż sześć razy! Wygrali co prawda w czterech tego typu konfrontacjach, ale trzeba zwrócić uwagę na fakt, że jedynym zespołem z górnej części tabeli, który zdołali pokonać w gościach jest Odra Opole, z którą GKS wygrał 2:0. Pozostałe triumfy to starcia z zespołami walczącymi o utrzymanie lub co najwyżej średniakami. Dlatego nie ma wątpliwości, że GKS u siebie (osiem wygranych na dziesięć meczów) i GKS na wyjazdach to dwa różne zespoły.

Zresztą w I lidze generalnie trudno gra się w gościach. Wisła też jest tego dobrym przykładem, bo na dziewięć prób, triumfowała zaledwie trzy razy. Na wyjazdowy problem zwraca też uwagę trener Wisły Albert Rude, ale jednocześnie chwali najbliższego rywala za jego atuty. Hiszpan mówi: - Gra na wyjazdach nie jest łatwa. Tychy się męczyły w Łęcznej, ale trzeba podkreślić, że Górnik jeszcze nie przegrał u siebie. To było zupełnie inne środowisko, w którym GKS grał poza swoim domem. My oczywiście analizujemy różne sytuacje, różne okoliczności. Normalnie Tychy grają w pięciu z tyłu. Mają bardzo mocnych fizycznie zawodników. Lubią atakować wysokim pressingiem, lubią atakować przestrzenie. Wiedzą dokładnie, co mają robić na boisku. To są podstawowe rzeczy, jakich możemy oczekiwać od nich w następnym meczu.

Dla trenera Wisły będzie to debiut przed własną publicznością. Będzie mógł się on przekonać o sile dopingu kibiców „Białej Gwiazdy”. Bilety na mecz z Tychami sprzedają się nieźle. Może nie jakoś znakomicie, ale frekwencja na poziomie ponad 15 tysięcy widzów w piątkowy wieczór jest bardzo prawdopodobna, skoro już w czwartek rano nabywców znalazło blisko 12,5 tysiąca biletów.

- To będzie coś specjalnego dla mnie poprowadzić drużynę przed naszymi kibicami. Nie kryję tego, że jestem podekscytowany tym faktem. Wiem, że nasi kibice wspierali nas również w Rzeszowie. Teraz zagramy w domu i będę mógł poczuć tę atmosferę - mówi Albert Rude.

Jeśli chodzi o skład Wisły na ten mecz, to przypomnijmy, że grać nie mogą kontuzjowani: Kamil Broda, Patryk Gogół, Bartosz Talar oraz David Junca. Za kartki pauzuje Marc Carbo.

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska