Wisła Kraków ruszyła z przygotowaniami. Zespół ma być w pełni gotowy na wznowienie ligi

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Piłkarze Wisły Kraków w czwartek rozpoczęli treningi w grupach w swoim ośrodku w Myślenicach. Czas do wznowienia rozgrywek ekstraklasy zespół „Białej Gwiazdy” ma wykorzystać maksymalnie, żeby wrócić w dobrej dyspozycji do gry. - Taktycznie, fizycznie musimy być gotowi na pierwszy mecz, bo potrzebujemy punktów. Zawodnicy cały czas dostawali materiały online, jeśli chodzi o taktykę, żeby sobie odświeżali pewne sprawy. Teraz, gdy zaczynamy treningi będzie im łatwiej przyswoić sobie wszystko - mówi trener Wisły Artur Skowronek.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Krakowski klub dobrze przygotował się do wznowienia zajęć w tych niecodziennych warunkach, spowodowanych pandemią. Piłkarze mogą co prawda już ćwiczyć w grupach, ale do szatni w ośrodku treningowym nawet nie wchodzą.
- Podzieliśmy zespół w taki sposób, że o jednym czasie trenuje czternastu zawodników, ale i oni podzieleni są na dwie grupy po siedmiu - szkoleniowiec Wisły tłumaczy, jak mają wyglądać warunki w czasie pierwszych dni treningów grupowych. Dodaje również: - Żeby zachować wszelkie środki ostrożności, zawodnicy przebierają się już w domach. Przyjeżdżają do Myślenic, wychodzą z samochodów i przechodzą do jednego z dwóch dużych namiotów, które rozstawiliśmy i w których piłkarze mogą zdezynfekować ręce, przebrać buty na piłkarskie, a po treningu zmienić koszulkę na suchą, żeby w czasie powrotu do domu się nie przeziębili.

Na razie wiślacy trenują jeszcze w odstępach. Tak ma to wyglądać do końca tygodnia. Fakt zamknięcia ośrodka powoduje, że piłkarze nie mogą korzystać z odnowy biologicznej. Od poniedziałku powinno się to zmienić, gdy rozpocznie się nowy etap treningów, już normalnych, piłkarskich. - Rzeczywiście, od przyszłego tygodnia chcielibyśmy wprowadzić również odnowę, bo bez niej ryzyko kontuzji rośnie - wyjaśnia Artur Skowronek.

Trener Wisły nie kryje, że po długiej przerwie zarówno on, jak i jego podopieczni byli już spragnieni wspólnych zajęć. - Robimy to, co kochamy i cieszymy się, że powoli możemy wracać do takiej normalnej, codziennej pracy - mówi szkoleniowiec.

Jego dobry humory spowodowany jest również faktem, że wiślacy, choć nie trenowali wspólnie przez kilka tygodni, to pozostają w niezłej kondycji fizycznej. - Zrobiliśmy badania jeśli chodzi o wytrzymałość szybkościową - zdradza Skowronek. - Chodziło o to, żeby wiedzieć w jakie obciążenia możemy wejść. Jestem zbudowany, bo okazuje się, że zawodnicy są w naprawdę dobrej dyspozycji. Jej spadek jest niewielki i można to wszystko szybko odbudować. Średnia zespołu jest generalnie bardzo dobra. To powoduje, że nie musimy robić dużo elementów, związanych z pojemnością tlenową. Możemy wprowadzać małe, średnie gry bez obaw, że zakończy się to kontuzjami.

Na pytanie, czy piłkarzom po takim okresie przybyło kilogramów, trener „Białej Gwiazdy” dodaje z uśmiechem: - Pamiętajmy, że to było pięć, sześć tygodni przerwy w normalnym treningu, a wiadomo, że ten indywidualny nie jest łatwy. Paru zawodnikom przybył zatem kilogram, dwa, ale bardziej pod kątem masy mięśniowej, a nie zbędnej tkanki tłuszczowej.

Plusem jest również sytuacja zdrowotna. Przerwa w rozgrywkach sprawiła, że praktycznie wszyscy piłkarze doszli do siebie po kontuzjach.
- Wszyscy są już zdrowi - cieszy się Skowronek. - Nawet David Niepsuj i Krzysiek Drzazga wchodzą w trening z drużyną. Oni oczywiście są na nieco innym etapie przygotowań niż reszta. Dlatego będą trenować z zespołem, ale na nieco innych obciążeniach.

Trener Wisły wierzy mocno, że trzy tygodnie to rzeczywiście będzie okres, który wystarczy na wypracowanie odpowiedniej formy. Czy jednak tak będzie w rzeczywistości, pokażą dopiero mecze ligowe. - Tak jak wiele razy mówiłem, dla nas wszystkich jest to nowa sytuacja. Każdy trener zaplanował jednak wszystko w taki sposób, żeby te trzy tygodnie wspólnej pracy wystarczyły. Jestem przekonany, że praca z całą ekipą w formie gier wewnętrznych przyniesie spodziewany efekt - mówi opiekun wiślaków.

Jedyne co może na dzisiaj powodować niepewność sztabu trenerskiego Wisły, ale też i innych drużyn, to kontrakty. Wielu zawodników umowy ma podpisane do końca czerwca, a nie ma w tej sprawie konkretnych decyzji piłkarskiej centrali, a jedynie rekomendacje, żeby kontrakty przedłużać do faktycznego zakończenia rozgrywek. Żeby jednak tak się stało, musi być wola obu stron, a w przypadku wypożyczeń nawet trzech. Sytuacja, w której 30 czerwca trener będzie miał jeden zespół, a już 1 lipca mocno zmieniony, nie jest zatem całkowitą abstrakcją. Skowronek nie chce jednak na razie za mocno zaprzątać sobie tym głowy. Mówi jedynie: - Nie powiem niczego odkrywczego w tej sprawie. Prowadzone są rozmowy, jest pozytywne nastawienie do nich, ale żadnych newsów tutaj nie sprzedam, bo nie ma podpisów.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Sportowy24.pl w Małopolsce

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie