Wisła Kraków zaprezentowała nowego trenera Adriana Gulę. Słowak już wie, co to jest krakowska piłka

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Najpierw Wisła Kraków poinformowała, że jej nowym trenerem został Adrian Gula, który podpisał dwuletni kontrakt, a już kilka godzin później klub z ul. Reymonta zaprezentował nowego szkoleniowca. W tradycyjnej formie - dodajmy, co było nowością w porównaniu do konferencji online, do jakich musieli przywyknąć dziennikarze przez ostatnie 1,5 roku.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

W pawilonie medialnym pojawili się Adrian Gula i prezes Dawid Błaszczykowski. Rozpoczął ten ostatni, który przywitał oficjalnie słowackiego szkoleniowca, ale odniósł się też krótko do nieodległej przeszłości: - Chcemy zaprezentować nowego trenera Wisły Kraków Adriana Gulę. Wrócę jednak jeszcze na moment do poprzedniego sezonu, z którego nie jesteśmy zadowoleni. Nie satysfakcjonuje nas osiągnięty wynik, ale przede wszystkim nie satysfakcjonuje naszych kibiców. W aspekcie sportowym mamy zatem wiele do poprawy. Transfery, wzmocnienie pionu sportowego dyrektorem, a teraz trenerem, to są elementy planu dwu, trzyletniego, który ma doprowadzić do powrotu Wisły na należne jej miejsce, czyli do pierwszej trójki, czwórki.

Wisła postawiła na Gulę, bo to trener, który dał się poznać z dobrej pracy w poprzednich klubach. W swojej karierze trenerskiej, którą rozpoczął w 2009 roku, prowadził AS Trenczyn, MSK Żylinę, reprezentację Słowacji U-21, a ostatnio Viktorię Pilzno. Co ważne, nie jest to trener, który z miejsc pracy odchodził po kilku miesiącach. I co ciekawe, w każdym kolejnym miejscu osiągał coraz lepszą średnią punktów na mecz. W Viktorii było to aż 2,0 punktu. Największym sukcesem Guli jest mistrzostwo Słowacji z Żyliną, a w Pilznie wywalczył srebrny medal w 2020 roku. W minionym sezonie doprowadził drużynę do finału Pucharu Czech, w którym jednak już zabrało go na ławce, bo został zwolniony na początku maja, gdy drużyna zanotowała kilka słabszych występów.

Adrian Gula był numerem jeden na liście

Dawid Błaszczykowski mówił, jak wyglądał proces zatrudniania Adriana Guli w Wiśle. - Mieliśmy więcej czasu na analizę historii dokonań trenera, sposobu jego pracy i jego osobowości - wyjaśnia. - Jeśli chodzi o aspekty piłkarskie, to jego drużyny grają ofensywną, techniczną piłkę. Krakowską piłkę, do jakiej chcemy wrócić. Kolejnym aspektem, który był brany pod uwagę, to że trener rozwija młodych zawodników, wprowadza ich do zespołu. Mamy wielu młodych piłkarzy i chcemy, żeby oni w niedalekiej przyszłości stali się ważnymi postaciami w zespole. Wierzymy, że wspólnie z trenerem do tego doprowadzimy. Witamy na pokładzie i liczymy na to, że wspólną pasją dojdziemy do sukcesów.

Prezes Wisły przyznał, że Gula był jednym z trzech kandydatów na stanowisko trenera, ale jego nazwisko było na pierwszym miejscu. - Od momentu podjęcia rozmów do podpisania umowy minęły może trzy tygodnie - zdradził Dawid Błaszczykowski.

Dopytywany, czy w procesie zatrudniania Guli uczestniczył jego brat Jakub, dodał: - Na pewnym etapie Kuba się w to włączył i przeprowadził rozmowę z trenerem. Zresztą sam trener tego chciał.

Nowy trener przychodzi z asystentami

Gula na swojej pierwszej konferencji prasowej chciał mówić w swoim języku i po polsku. Wyszła z tego mieszanka, ale dobrze zrozumiała dla wszystkich.

- Dziękuję za komplementy panu prezesowi - powiedział na wstępie nowy trener Wisły. - Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że dostałem możliwość pracy w tak ważnym polskim klubie, jak Wisła Kraków. Bardzo się cieszę z tego i wierzę, że wspólnie z zawodnikami, kibicami uda nam się osiągnąć tutaj sukces.

Nowy trener Wisły zdradził, że jest już po rozmowach m.in. z Tomaszem Pasiecznym, który od 1 lipca formalnie zostanie dyrektorem sportowym. - Rozmawialiśmy i to była dla mnie bardzo ważna rozmowa - mówi Słowak.

Wiadomo już, że Adrian Gula do swojego sztabu weźmie trenerów, z którymi już współpracował. Jego asystentem będzie Marian Zimen, analitykiem Ladislav Kubalik, a trenerem od przygotowania fizycznego Martin Kojnok.

Gula nie chciał za wiele mówić o tym, jak jego zespół ma grać. Zapytany o filozofię futbolu najpierw się uśmiechnął, a następnie zapytał, ile dziennikarze mają czasu, bo może na ten temat długo mówić. Później już nieco poważniej dodał: - Każdy trener wam powie, że chce grać ofensywnie, ale tak naprawdę zobaczycie na boisku, jak to będzie wyglądało. Chcemy być aktywni kiedy będziemy mieć piłkę i chcemy być aktywni, kiedy mieć jej nie będziemy. Zobaczymy, jak bardzo zawodnicy to sobie przyswoją. Wiele rozmawialiśmy na temat krakowskiej piłki. Wiem, że to ofensywny, aktywny styl. Chciałbym iść w tę stronę i zaprezentować właśnie taki futbol.

Dopytywany o szczegóły dodał z uśmiechem: - To jest nasza pierwsza konferencja. Może nie będę odkrywał wszystkich kart.

Przyznał również, że polskiej ekstraklasy dopiero będzie się uczył. - Każda liga ma swoją specyfikę. Co innego zobaczyć coś na wideo, a co innego na żywo. Cieszę się przede wszystkim, że kibice będą mogli wreszcie przyjść na stadiony. Dla mnie to jest bardzo istotne, żeby czuć emocje w czasie meczu.

Będą kolejne transfery do Wisły, ale i z niej

Podczas spotkania z nowym trenerem Wisły nie mogło zabraknąć tematów związanych z transferami. Prezes Dawid Błaszczykowski przyznał, że w klubie wstrzymano kilka ruchów, czekając na opinię Guli. Opiniował on również transfer Jana Klimenta, z którym „Biała Gwiazda” już podpisała umowę.

- W tym momencie mamy pięciu nowych zawodników w kadrze - wylicza Błaszczykowski. - Przed nami jeszcze przynajmniej trzy transfery. Niektóre decyzje zostały wstrzymane, bo chcieliśmy te ruchy skonsultować z trenerem. Transfer Jana Klimenta też był z nim konsultowany. Myślę, że to jeszcze nie jest koniec.

O wspomnianym Klimencie mówił też Adrian Gula, który świetnie zna tego napastnika z ligi czeskiej. - Myślę, że Wisła zrobiła dobry krok, sięgając po Jana - mówi Gula. - Nie chcę na niego nakładać wielkich oczekiwań, ale to bardzo dobry piłkarz. Potrafi wspierać cały zespół. Kliment będzie dla nas dobry w grze ofensywnej, defensywnej, ale będzie przede wszystkim umożliwiał nam stwarzanie okazji na gole.

Dawid Błaszczykowski zdradził, że Wisła jest bliska przedłużenia umowy z bramkarzem Kamilem Brodą, z którym rozmowy toczą się od dłuższego czasu. - Rozmowy są na finiszu - podkreśla prezes „Białej Gwiazdy” .

- Pozostały podpisy, ale w polskiej piłce wszystko jest możliwe. Dopóki podpisów nie będzie, nie można niczego przesądzać. Chcemy jednak, żeby Kamil związał się z nami kontraktem, a gdy to nastąpi, być może wypożyczymy go do I lub II ligi, żeby zaczął grać regularnie.

Prezes Wisły nie krył również, że nawet w najbliższym czasie drużynę może opuścić jeden z zawodników. Gdyby tak się stało, klub ma zareagować i sprowadzić zastępstwo.

Na koniec, już po konferencji prasowej, Adrian Gula zdradził natomiast, że Wisła może w najbliższym czasie pozyskać Zdenka Ondraska, który w Krakowie już grał w latach 2016-2018.

I jeszcze dwa słowa o przygotowaniach, które Wisła rozpocznie od 16 czerwca. Na początku zawodnicy przejdą badania COVID-owe, a od 17 czerwca rozpoczną się już normalne treningi. W dniach 7-14 lipca drużyna pojedzie na zgrupowanie do Arłamowa.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie