Wojnarowa. Od lat walczą o budowę chodnika przy ruchliwej drodze. Na razie bezskutecznie [ZDJĘCIA]

Tatiana Biela
Tatiana Biela
- To niebezpieczne pobocze zarówno dla dzieci, jak i dorosłych - przekonują mieszkańcy Wojnarowej fot. Tatiana Biela
Mieszkańcy dwóch przysiółków w miejscowości Wojnarowa (gm. Korzenna) od lat zabiegają o budowę chodnika, którym ich dzieci mogłyby bezpiecznie chodzić do szkoły. Są przekonani, że władze gminy lekceważą ich potrzeby i narażają na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

FLESZ - Zmiany prawa: pierwszeństwo pieszych przed przejściem

Przysiółki Równie i Zabrzeż znajdują się na samym końcu wsi Wojnarowa, tuż obok granicy powiatów nowosądeckiego i gorlickiego. Choć kilka tygodni temu władze powiatu oddały do użytku wyremontowany most na rzece Białej, do przeprawy prowadzi wąskie pobocze, na którym z trudem mogą się wyminąć dwie dorosłe osoby. - Już od ponad 10 lat zabiegamy w gminie o budowę chodnika. Niestety bezskutecznie - skarżą się mieszkańcy Wojnarowej.

Boimy się o nasze dzieci

Andżelika Gruca jest matką czwórki dzieci. Troje z nich, w wieku sześciu, ośmiu i dziesięciu lat chodzi do pobliskiej szkoły podstawowej, która mieści się w sąsiedniej miejscowości czyli Wilczyskach (gm. Bobowa).

- Codziennie boję się o ich bezpieczeństwo, bo nawet idąc w towarzystwie dorosłej osoby mogą paść ofiarą wypadku - mówi.

Gruca wskazuje nie tylko na bardzo wąskie pobocze, które nie stanowi żadnej ochrony dla pieszych, ale także na brawurę kierowców.

- Choć wyremontowanie nawierzchni poprawiło komfort jazdy przez most, to jednocześnie zachęca kierowców jadących od strony Korzennej do trzymania nogi na gazie - wyjaśnia.

Wąskie pobocze jest także niebezpieczne dla kobiet z wózkami.

- Sama mam małe dziecko i boję się korzystać z tego pobocza - skarży się.

Kategoryczna odmowa

Jak twierdzą mieszkańcy, wielokrotnie prosili oni Leszka Skowrona wójta gminy Korzenna, aby władze zajęły się ich problemem. Waldemar Kwarciński sam uczestniczył w kilku spotkaniach z wójtem ale, jak mówi, nie było woli współpracy.

- Spotkaliśmy się z kategoryczną odmową. Wójt stwierdził, że będzie robił chodniki przy drogach gminnych a powiatowe go nie interesują - opowiada.

Nie przekonały go również argumenty, że w przypadku ostrzejszej zimy dzieci nie będą w stanie korzystać nawet z istniejącego już pobocza. Miał stwierdzić, że rodzice mogą przepisać dzieci do szkoły Wojnarowej.

Kukułcze jajo?

Stanisław Szczepanek jest przekonany, że władze gminy traktują tę część Wojnarowej jak przysłowiowe kukułcze jajo.

- Mieszkamy na samym końcu wsi, tuż koło granicy z powiatem gorlickim. Wszyscy mają nas w nosie, i nie interesują się nami - przekonuje.

Przypomina również, że od niepamiętnych czasów mieszkańcy tej części Wojarowej korzystają ze szkoły, przedszkola i kościoła w sąsiednich Wilczyskach.

- To zaraz za mostem, o wiele bliżej niż do centrum naszej wsi - podkreśla.

Czyj to problem?

Droga prowadząca do mostu w Wojnarowej jest zarządzana przez powiat nowosądecki. Adam Czerwiński, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, wyjaśnia, że inicjatywa w sprawie budowy chodnika należy w tym wypadku do gminy. To gmina ma zgłosić problem starostwu oraz przygotować niezbędną dokumentację techniczną. Dopiero wówczas starostwo może sfinansować w połowie planowaną inwestycję.

- Nie otrzymaliśmy żadnej informacji o zapotrzebowaniu na budowę chodnika w tej części Wojnarowej - informuje Czerwiński.

Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna, twierdzi z kolei, że nikt z mieszkańców nie zgłaszał mu tego problemu. Podkreśla, że w Wojnarowej wybudowano dwa kilometry chodnika, który kosztował gminę pół miliona złotych. Wskazuje również, że to kropla w morzu potrzeb całej gminy.

Czytaj także

- Leży mi na sercu bezpieczeństwo mieszkańców, muszę wziąć jednak pod uwagę potrzeby także innych miejscowości - wyjaśnia.

Mowa tutaj m.in. o miejscowości Łęka, która przejmuje ciężar ruchu w stronę Nowego Sącza.

- Staramy się pozyskiwać środki z różnych źródeł na drogowe inwestycje, ale nie zawsze są one realizowane tak szybko, jakby życzyli sobie tego mieszkańcy konkretnych miejscowości - zaznacza.

Nie wyklucza budowy chodnika we wspomnianych przysiółkach Wojnarowej, ale prosi mieszkańców o cierpliwość.

- Musimy także zająć się drogami leżącymi całkowicie w gestii gminy - przypomina.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jakub

Ludzie są żałośni, dostaliśmy kawał chodnika o którym mowa w artykule, co chwila odbywają się remonty dróg. Wójt stara się jak może, żeby w naszej gminie dobrze się żyło. Zauważmy jednocześnie, że nie tylko Wojnarowa należy do gminy. Ile by ktoś dał człowiekowi to i tak będzie mało.

T
Tupet

Na pewno zrezygnują z chodnika.

Ł
Łajdactwo plus
23 grudnia, 7:42, n00ne:

A kto będzie ten chodnik odśnieżać?

Wystarczy z 500 plus dać 250 i macie chodnik jak "talala". Nie można mieć chodnika, lekarza, nauczyciela i chodnika, wybór należy do was!!!

n
n00ne

A kto będzie ten chodnik odśnieżać?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3