Wyroki w zawieszeniu za katastrofę w Stróży

    Wyroki w zawieszeniu za katastrofę w Stróży

    Artur Drożdżak

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Krakowski sąd uniewinnił trzech mężczyzn, a skazał czterech innych oskarżonych o zaniedbania przy budowie wiaduktu w Stróży koło Myślenic. W lipcu 2006 roku doszło tam do katastrofy budowlanej i zawalenia się części konstrukcji. Na miejscu zginął jeden brygadzista, drugi pracownik został ranny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.
    Wyroki w zawieszeniu za katastrofę w Stróży

    ©archiwum

    Zobacz także: Myślenice: ruszyła kolejka krzesełkowa na górę Chełm



    Wypadek miał miejsce na odcinku modernizowanej drogi S7 relacji Kraków - Chyżne. Generalnym wykonawcą inwestycji była firma Mota-Engil.

    Przeprowadzone śledztwo wykazało, iż przyczyną katastrofy budowlanej był m.in.
    brak nadzoru nad wykonaniem tymczasowych podpór oraz nad montażem belek stalowych wiaduktu (nie były zespawane, lecz jedynie skręcone śrubami). Nie wykonano też obliczeń, które miały sprawdzić nośność podpór montażowych.

    W toku postępowania zostały sporządzone ekspertyzy biegłych z zakresu budownictwa lądowego, spraw konstrukcji mostowych i geologii. Ujawniły one, iż projekt podpór wykonanych na potrzeby inwestycji nie został opracowany w sposób odpowiadający wymogom stawianym dokumentacji technicznej. Biegli ocenili, iż główną przyczyną katastrofy wiaduktu było zastosowanie niewłaściwych, za lekkich i niewystarczająco wytrzymałych konstrukcji stalowych podpór montażowych, które nie były w stanie znieść obciążeń, jakie wystąpiły przy montażu dźwigarów głównych wiaduktu.

    Na podstawie zgromadzonych dowodów, zabezpieczonej dokumentacji i zleconych opinii siedem osób oskarżono o nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej, w wyniku której zginął pracownik firmy z Gliwic. Został przygnieciony przez spadającą kilkudziesięciotonową stalową belkę. Pozostawił żonę i osierocił roczną córeczkę, drugi pracownik został ranny. Cudem uniknął śmierci traktorzysta, który tuż przed katastrofą przejeżdżał pod feralną konstrukcją - runęła, gdy jego pojazd znajdował się 10 metrów za budowanym wiaduktem.

    Po kilkuletnim procesie czterech oskarżonych usłyszało wyroki w zawieszeniu, wśród nich dyrektor kontraktu Portugalczyk Alberto C. i inspektor nadzoru robót mostowych Waldemar G. Orzeczenie nie jest prawomocne, skazani złożyli apelacje od wyroku.

    Zobacz zdjęcia ślicznych Małopolanek! Wybierz z nami Miss Lata Małopolski 2011!

    Kochasz góry? Wybierz najlepsze schronisko Małopolski

    Urządź się w Krakowie! Zobacz, jak to zrobić!

    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail

    Zapisz się do newslettera!

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Facet nie żyje, a winnych nie ma...

    krakowianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 54 / 50

    A gdzie się podział inż. Krzysztof L. - tez był współwinny! Pewnie "nadzoruje" inną budowę!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo