Wzruszająca historia suczki Sary. Zaginęła w sylwestra, utknęła w kamieniołomie. Teraz udało się ją uratować

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Suczka Sara w rękach swojego wybawcy - pana Darka
Suczka Sara w rękach swojego wybawcy - pana Darka KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
Udostępnij:
Ta historia ma szczęśliwe zakończenie! Poszukiwana od sylwestra suczka Sara została odnaleziona w kamieniołomie Liban, gdzie utknęła pośród skał. Na szczęście na miejscu byli dzielni ludzie, którzy potrafili jej pomóc.

Kraków. Tak wyglądała akcja ratowania psa w kamieniołomie Libana

Relację z tej wyjątkowej akcji zamieściło w mediach społecznościowych Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami:

"Zgłoszenie dotyczyło psa uwięzionego na skałach, w dawnej kopalni Liban. Początkowo nie do końca wierzyliśmy w treść zgłoszenia, lecz po ostatnich wydarzeniach w Skale, gdzie również na skałkach utknął piesek, czym prędzej udaliśmy się na miejsce, wskazane przez osobę zgłaszającą.
Tam też okazało się, że piesek jest jakieś 5 metrów niżej, w małej jaskini, do której wszedł, aby się schronić, lecz już nie potrafił z niej wyjść.
Osoba zgłaszająca - Pan Darek - okazał się osobą na właściwym miejscu, we właściwym czasie - posiada on sprzęt oraz umiejętności do wspinaczki. Kiedy my jechaliśmy po otrzymaniu zgłoszenia, On już zorganizował sprzęt, potrzebny do podjęcia akcji, odrywając tym samym swoją partnerkę od rutyny w pracy.
Wybranka Pana Darka błyskawicznie pojawiła się z całym workiem "zabawek", a nasz bohater już po chwili, schodził po linie na dół, do poszkodowanego.
Jak się okazało, suczka była nieufna i bardzo przestraszona - na przełamanie lodów, nasz Pan Darek zaserwował mokrą karmę.
Sunia początkowo niechętnie, wkrótce zajęła się degustacją. Po krótkiej dyskusji, psina przekonała się do naszego wspinacza i pozwoliła się złapać.
Niestety worek do planowanego transportu psa, okazał się za mały, więc wybór padł na wszystkim znaną, niebieską torbę, o wielu zastosowaniach.
Po szczęśliwym wywindowaniu suczki na górę, był wreszcie czas na radość, kilka pamiątkowych zdjęć, wybór imienia przez naszego bohatera (sunia otrzymała imię Tajga) i szybko w drogę do schroniska - wszak nie było wiadomo, ile biedulka była uwięziona, czy nie odbiło się to na jej zdrowiu.
W schronisku szybko została rozpoznana - to Sara poszukiwana od sylwestra!!!
Telefon do właścicieli i sunia cała i szczęśliwa jest już z powrotem w ukochanym domku.
Chcieliśmy podziękować Panu Darkowi oraz Jego Partnerce za upór, determinację, wielkie serce i odwagę w działaniu oraz wszystkim zaangażowanym w poszukiwania Sary.
Jednocześnie chcieliśmy przestrzec po raz kolejny, aby w dni okołosylwestrowe, zwrócić szczególną uwagę na zabezpieczenie naszych pupili podczas spacerów.
Sara jest jednym z wielu zwierząt, ofiar sylwestrowego szaleństwa.
Dla niej skończyło się happy endem, lecz niestety, nie dla wszystkich zgub, tak się kończy.
Sara spędziła z dala od domu 12 dni. Gdzie była? Co jadła? Czy cały czas była w kamieniołomie? Możemy się tylko domyślać i spekulować. Mamy nadzieję, że szybko zapomni o tej niemiłej przygodzie".

Międzykulturowe relacje mieszkańców Kazachstanu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie