Zakopane. Będzie reaktywacja stoku narciarskiego na Nosalu. Inwestycja pochłonie ok. 30 mln zł

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Nosa - legendarna trasa zjazdowa, na której rozgrywane były Puchary Świata i Europy, nie działa od kilkunastu lat. Teraz jest realna szansa na reaktywację tego stoku
Nosa - legendarna trasa zjazdowa, na której rozgrywane były Puchary Świata i Europy, nie działa od kilkunastu lat. Teraz jest realna szansa na reaktywację tego stoku Łukasz Bobek
Udostępnij:
Reaktywacja legendarnego stoku narciarskiego na Nosalu w Zakopanem staje się faktem. Inwestorem w tym wypadku ma być Tatrzański Park Narodowy. Inwestycja – budowa nowej kolei krzesełkowej, systemu śnieżenia i oświetlenia, a także wytyczenie nowej trasy treningowej – pochłonie w sumie ok. 30 mln zł. Nosal ma służyć przede wszystkim rozwojowi polskiego narciarstwa alpejskiego. Ale także narciarzom amatorom.

Nosal to góra, po której narciarze szusowali od lat. Trasa „K”, to jednak z najtrudniejszych tras narciarskich w Polsce, na której w 1974 r. rozegrano zawody Pucharu Świata mężczyzn w narciarstwie alpejskim. Przed wielu laty utraciła homologację FIS.

- Żeby stok spełniał dzisiejsze wymagania, należy zmodernizować wyciąg i zamontować urządzenia do sztucznego śnieżenia. Choć mówi się o tym od lat, dotychczas nie udało się tego osiągnąć. Głównie z uwagi na skomplikowaną sytuację własnościową stoku. Dół stacji, położony poza granicami TPN, jest własnością prywatną, górna część trasy leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Z kolei kolej krzesełkowa wybudowana w latach 60. ubiegłego wieku jest własnością Centralny Ośrodek Sportu. Główna trasa na Nosalu po raz ostatni była otwarta w 2012 roku - informuje TPN.

Z uwagi na fakt, że stok w większości leży w granicach parku, zgodę na budowę nowego wyciągi i wytyczenie trasy musiała wydać rada naukowa TPN. Zgoda jest, jednak z zastrzeżeniem, że TPN ma mieć pełną kontrolę nad budową i eksploatacją kolei, a sama trasa ma służyć w pierwszej kolejności rozwojowi polskiego sportu. W praktyce oznacza to, że TPN ma zostać inwestorem dla tego zadania.

Pod koniec 2020 roku rada miasta Zakopanego uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego „Nosal – stacja narciarska w Zakopanem”. Na podstawie planu możliwy stał się rozwój istniejącego ośrodka narciarskiego. Plan daje możliwość zmodernizowania starą kolej krzesełkowej, poszerzyć trasę narciarską, wykonać instalację do naśnieżania i oświetlenia stoku, a także stworzyć zaplecze techniczne stacji. - Wszystko to umożliwi dostosowanie stoku do standardów FIS i uzyskanie odpowiednich homologacji umożliwiających rozgrywanie zawodów krajowych i międzynarodowych - informuje TPN.

- Dodatkowo udało się zbudować pomost zaufania z siedmioma prywatnymi właścicielami terenów u podnóża Nosala, dzięki czemu wszyscy zainteresowani wyrazili zgodę na inwestycję – mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Na Nosalu mają powstać dwie trasy - główna oraz rozgrzewkowa. Przewiduje się także budowę stacji pośredniej, na której będzie można wysiąść i zjechać od połowy stoku.

Teraz TPN ogłosił przetarg na opracowanie dokumentacji potrzebnej do uzyskania decyzji środowiskowej dla inwestycji.
– Liczymy na to, że pozwolenie na budowę dostaniemy do końca 2022 r. Realizacja tej inwestycji jest oczywiście zależna od możliwości sfinansowania, ale na szczęście mamy zapewnienie, że te pieniądze się znajdą w budżecie państwa. Po raz pierwszy w najnowszej historii Nosala jesteśmy na tak zaawansowanym etapie, mamy nadzieję, ze projekt zakończy się sukcesem i wzmocni status Zakopanego jako zimowej stolicy Polski – mówi Szymon Ziobrowski.

Ze wstępnych szacunków wynika, że narciarska reaktywacja Nosala pochłonie ok. 30 mln zł.

Krzysztof Horecki, delegat techniczny FIS, projektant tras narciarskich i skoczni, wyjaśnia, że w planach jest stworzenie dwóch tras. - Ma być zmodyfikowana trasa sportowa, na której były organizowane dawniej Puchary Europy i Puchar Świata. Przebieg trasy wyciągi krzesełkowego ulegnie zmianie. Powstanie dodatkowa platforma do wysiadania, stacja pośrednia. Znajdzie się wyżej niż w połowie długości wyciągu – mówi Horecki.

Na wschód od obecnej trasy powstanie druga trasa rozgrzewkowa, treningowa dla dzieci i młodzieży. - Główna trasa zostanie poszerzona w paru miejscach. Musi ona mieć min. 46 metrów szerokości. Musi zostać lekko przeprofilowana – mówi Horecki.

Na Nosal narciarzy ma wywozić nowy wyciąg krzesełkowy – albo dwuosobowy, albo czteroosobowy. Tutaj decyzja jeszcze nie zapadła. Rada Naukowa TPN dała zielone światło, by wyciąć ok. hektara lasu - by poszerzyć obecną trasę i wytyczyć nową.

Katarzyna Strama, przedstawicielka rodziny, do której należą wyciągi orczykowe u podnóża Nosala cieszy się, że to właśnie TPN będzie inwestorem. - My od początku byliśmy za tym projektem. Z naszej strony jest zielone światło, by to się udało – mówi. I dodaje, że ma nadzieję, że na Nosal wrócą duże międzynarodowe imprezy w narciarstwie alpejskim. - Obecna trasa, stara, stroma, wąska, bardzo trudna, to nie jest trasa na obecne czasy – mówi Katarzyna Strama.

Pierwszeństwo na Nosalu mają mieć zawodnicy kadry alpejczyków i kluby sportowe. Gdy jednak nie będzie treningów, nowe trasy mają zostać udostępnione także dla narciarzy rekreacyjnych. Nowe trasy na Nosalu mają być gotowe na zimę 2023/2024.

W sprawie planów na Nosalu już podniosły się głosy sprzeciwu - ze strony ekologów. Protesty zapowiada Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Przedstawiciel Pracowni Radosław Ślusarczyk uważa, że wycięcie hektara lasu i przygotowanie infrastruktury technicznej potrzebnej do zaśnieżania spowoduje zniszczenie przyrody.

- Pan Ziobrowski pomylił sobie role. Powinien dbać o przyrodę, a nie zachowywać się jak biznesmen, który chce inwestować w Tatrach. Tymczasem inwestycje narciarskie bardzo mocno ingerują w przyrodę. To niwelowanie terenu, zakopywanie rur do śnieżenia, kabli prądowych. A przecież na Podhalu jest gdzie jeździć. To nie jest tak, że Nosal jest jedyną górą - mówi Ślusarczyk.

Pracownia zamierza uczestniczyć w postępowaniu związanym z wydaniem decyzji środowiskowej. I zapowiada, że chce sprawą skierować do Komisji Europejskiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Ekspert o ataku na Krymie: potencjał lotniczy Rosji został osłabiony

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie