Zakopane: twarda polityka SEWiK wobec dłużników

Halina Kraczyńska
Udostępnij:
Mieszkańcy Zakopanego zalegają z opłatami za wodę i ścieki na kwotę około 8 mln zł. Statystycznie więc każdy w naszym 25-tysięcznym mieście jest winien ponad 300 zł miejskiej spółce wodno-kanalizacyjnej SEWiK. Prezes Jakub Dzioboń uspokaja, że nie będzie w związku z tym drastycznych podwyżek cen, bo jak obiecuje, potrafi ściągnąć od dłużników należności... perswazją.

- Stosuję politykę twardego rozliczania się z każdym odbiorcą - podkreśla prezes. Kończy się budowa w Zakopanem sieci wodociągów i kanalizacji. Już teraz niemal 100 procent miasta jest podłączone do obydwu systemów. Jak podkreśla prezes Jakub Dzioboń, przychody ze sprzedaży wody czy odbioru ścieków raczej się nie zwiększą. 16 mln zł - to tyle, co firma może uzyskać z tego tytułu, ale...

- Myślę, że jeszcze około 7, a nawet 8 mln zł moglibyśmy wyciągnąć od naszych dłużników - uważa prezes SEWiK-u. Kwota ta to niemal 50 procent obecnych przychodów spółki. - W naszym społeczeństwie, niestety, ciągle pokutuje takie myślenie, że po co płacić za wodę czy ścieki. Ostatnio nawet rozmawiałem z jednym z takich dłużników i on mi szczerze powiedział - "Panie, ja kradłem całe życie i dalej będę kradł!". No to ja muszę pomyśleć, jak go przekonać, aby zapłacił.

Takich przypadków jest w naszym mieście sporo. Najłatwiej byłoby długami obciążyć tę część mieszkańców, którzy uczciwie płacą rachunki za wodę i ścieki. Jednak prezes SEWiK zdecydował się na prowadzenie innej polityki - perswazji, choć nie chce zdradzić szczegółów co do owych metod nakłaniających wieloletnich dłużników do płacenia. - Oczywiście, nie jesteśmy w stanie odzyskać tej kwoty w ciągu roku - podkreśla Dzioboń. - Zapewniam jednak, że potrafię wyciągnąć te parę milionów od tych, co nie płacą. Naturalnie, jest to robota w białych rękawiczkach!

Dzięki skutecznym metodom ściągania zaległości od dłużników nie podrożały tak bardzo ceny za wodę i ścieki, mimo że koszty spółki znacznie wzrosły, m.in. opłaty za energię elektryczną. Od 1 kwietnia obowiązywać będą w Zakopanem nowe taryfy za wodę i ścieki. Pierwsze wzrosły ze 1,79 zł za metr sześcienny do 1,86 zł, drugie - z 5,17 zł do 5,36 zł. - To nie są duże podwyżki - zaznacza prezes Dzioboń.
Dla porównania - w Nowym Targu mieszkańcy będą musieli płacić przez cały rok za wodę 5,74 zł (dotychczas było to 5,51 zł), natomiast za ścieki 6, 86 zł (dotychczas płacili 6,58 zł). Obydwie gminy Zakopane i Nowy Targ stosują dopłaty.

Spółkę, choć nie podniosła aż tak bardzo cen, będzie stać na to, by w tym roku rozpocząć wielkie i ważne dla naszego miasta inwestycje. - W tym roku na terenie Zakopanego i gminy Kościelisko zamierzamy zrealizować inwestycje za 6 mln 400 tys. zł - informuje z dumą Jakub Dzioboń. W Zakopanem m.in. rusza budowa spalarni osadu oraz stacja mechanicznego podczyszczania wód burzowych.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie