Zakrzówek nadal dziki. Legalna kąpiel dopiero za rok

Piotr RąpalskiZaktualizowano 
fot. Wojciech Matusik
Gdy przyjdą tegoroczne upały znów na Zakrzówku tysiące ludzie będą przeskakiwać przez ogrodzenie i kąpać się w zalewie bez ochrony ratowników. Mimo że już trzy lata temu powstał plan zagospodarowania tego miejsca, który zezwala na stworzenie tu kąpieliska.

Jego wstępny projekt przygotowali nawet sami mieszkańcy w ramach budżetu obywatelskiego, nie mogąc doczekać się na działanie ze strony urzędników. Liczą, że przeforsują jego realizację, ale jeśli im się uda to i tak będzie ona możliwa dopiero w roku 2016.

Urzędnicy chcą, by kąpielisku towarzyszył park. Aby go stworzyć, gmina musi pozyskać część terenów na Zakrzówku m.in. od portugalskiej firmy Gerium. Miała się z nią wymienić na inne działki, ale negocjacje skończyły się właśnie fiaskiem. Miasto chce więc tereny kupić, ale to znów oznacza rozmowy. Ponadto wstępną koncepcję parku ma stworzyć Zarząd Zieleni Miejskiej, który powstanie... w lipcu br.

* * *

Nadchodzi kolejny sezon wakacyjny, w którym mieszkańcy nie doczekają się kąpieliska na Za-krzówku. Mimo że już w 2012 roku radni uchwalili plan zagospodarowania okolicy, który taką atrakcję przewiduje.

Urzędnicy jednak nawet nie rozpoczęli prac na tą dość prostą inwestycją. Twierdzą, że najpierw muszą pozyskać teren, który w pełni nie jest gminny. Tymczasem koncepcję kąpieliska przygotowało już stowarzyszenie Zielony Zakrzówek. Po raz kolejny zgłosiło inwestycję do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego, ale jeśli do niej w ogóle dojdzie, to dopiero w roku 2016.
Miłośnicy wodnej rekreacji znów więc będą tego lata na dziko przekradać się przez ogrodzenie, schodzić po stromych klifach i kąpać się bez ratowników.

Pierwszy plan nie wypalił

Kąpielisko wraz z parkiem miała zorganizować portugalska firma Gerium, do której należy spory obszar Zakrzówka. Ale równocześnie chciała wybudować osiedle między ulicami Wyłom i św. Jacka, dalej od zalewu.
W październiku 2012 roku rada miasta uchwaliła plan zagospodarowania parku Zakrzówek, który chroni brzegi zalewu przed zabudową i daje zgodę na stworzenie tam kąpieliska. Jednakże w lipcu 2014 uchwalono kolejny plan dla obszaru między ul. Wyłom a ul. św. Jacka, gdzie ograniczono możliwość zabudowy. Przez to Portugalczycy wycofali się ze swoich planów.
Ale można to było przewidzieć już wcześnej, bo Gerium gminę ostrzegało. Miasto mogło samo rozpocząć prace nad kąpieliskiem. Zbudowanie pomostów, schodów z klifów i poręczy, a następnie wynajęcie ochrony i ratowników nie powinno stanowić wielkiego wyzwania dla gminy. Był czas, aby uruchomić kąpielisko już latem 2013 roku. Tak się jednak nie stało. Podobnie w roku 2014. W tym roku również nie ma na to co liczyć, bo jest już za późno.

Wyręczyć urzędników

W ubiegłym roku urzędników w sprawie kąpieliska wyręczyli jednak sami mieszkańcy. Stowarzyszenie Zielony Zakrzówek złożyło projekt kąpieliska jako propozycję do budżetu obywatelskiego. Koszt budowy oszacowano na 2,7 mln zł. - Nasz projekt nie został nawet poddany pod głosowanie, odrzucono go na wstępie, bo urzędnicy stwierdzili, że wskazaliśmy teren nie należący do gminy - mówi Jolanta Kapica z Zielonego Zakrzówka.

Chodzi o tzw. "mały akwen" na południu zalewu. To tu znajduje się największa dzika plaża, popularna wśród mieszkańców. Problem w tym, że teren pokryty wodą należy w tym miejscu do gminy, ale większość plaży już do prywatnych właścicieli. - Ale nie cała plaża. Kawałek należy do gminy i może posłużyć jako zejście do pomostów na wodzie. Sprawdziliśmy to na mapach. Poprawiliśmy projekt i złożyliśmy go do budżetu obywatelskiego 2015 - dodaje Kapica.

Głosowanie nad budżetem odbędzie się jednak dopiero w czerwcu br. Jeśli kąpielisko zyska poparcie, będzie realizowane w roku przyszłym.

Z drugiej jednak strony gmina już w zeszłym roku mogła przejąć pomysł od stowarzyszenia i spróbować zorganizować kąpielisko, nawet wydzierżawiając kawałek terenu od prywatnych właścicieli, którzy i tak nic z nim nie robią.

Najpierw musi być park?

Urzędnicy budowę kąpieliska łączą jednak z powstaniem parku wokół całego zalewu. Do tego trzeba już jednak wymienić grunty z prywatnymi właścicielami lub je od nich odkupić.

- Miasto na razie nie dysponuje całym terenem, a nie może inwestować na prywatnych działkach - mówi Elżbieta Koterba, wiceprezydent Krakowa. - Kąpielisko powinno powstać w ramach tworzenia tam parku. Trzeba ten teren traktować całościowo, a nie zagospodarowywać fragmenty.

Dodaje też, że od lipca br. zacznie funkcjonować Zarząd Zieleni Miejskiej, nowa jednostka, która zajmie się parkiem, jako jedną z pierwszych inwestycji.

Wszystko jednak przesuwa się w czasie. Urząd już powinien pracować nad koncepcją parku. - Powinna powstać w 2015 roku, do budowy przystąpimy w 2016 - mówił prezydent Jacek Majchrowski w czasie jesiennej kampanii wyborczej. A na razie nie ma jeszcze jednostki, która ma ją przygotować.

Teren trzeba kupić

Problem jest też z pozyskaniem działek, które nad zalewem posiada Gerium. Wstępnie ustalono, że Portugalczycy oddadzą 25 hektarów terenu i zbiornika wodnego na Zakrzówku w zamian za 4,7 ha terenów gminnych w Bronowicach przy ul. Szarotki. Ale deweloper chciał również zrealizować inwestycję między ulicami Wyłom i św. Jacka. Domagał się też od gminy, aby na własny koszt uzbroiła teren, m.in. w sieć ciepłowniczą i przebudowała ul. św. Jacka. Po długich negocjacjach jednak nie doszło do porozumienia.

- Skalkulowaliśmy szacunkowe wartości działek oraz koszt tego, co miałaby wykonać gmina według propozycji firmy. Po prostu miastu się to nie opłaca - tłumaczy Koterba. - Teraz myślimy o wykupieniu terenu. Tereny zielone, które chcemy pozyskać, a których według uchwalonego planu nie można zabudowywać, powinny mieć przystępną cenę. Zleciliśmy na razie biegłym oszacowanie ich wartości.

polecane: FLESZ: Umacnia się rynek pracownika. Oto zawody najbardziej pożądane.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakrzówek nadal dziki. Legalna kąpiel dopiero za rok - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
N
Non

Kiedy wreszcie zostanie otwarty istniejący już od wielu miesięcy basen na terenie budowanego cmentarza w Podgórkach Tynieckich? Nie trzeba żadnych wydatków, bo bez płytek czy kamieni woda tam stoi. Na lato będzie wspaniałe miejsce kąpieliskowe w miłym sąsiedztwie! Zapraszamy!

zgłoś
k
krakuska

Sprzedaja nie swoje tereny a potem odkupuja...!!!!Kuzwa dlaczego nic nie robimy z tymi...........!!!!!!!

zgłoś
ś
św.NH

To nie dziki , to miejskie świnie......

zgłoś
a
abc

Jacek Majchrowski stosuje tą taktykę od lat. Jak widać bardzo skutecznie skoro może liczyć na reelekcję.

zgłoś
a
asd

Tytuł artykułu mówi, że w przyszłym roku będzie się można tam legalnie kąpać, ale z treści można wyciągnąć dość jasny przekaz, że na 80% nic z tego nie wyjdzie, skoro można było, ale się nie dało.

zgłoś
g
gosc

a co za tym idzie wstep platny pewnie tak jak w kryspinowie

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3