Andrzej Turecki, były piłkarz Cracovii: Żal mi, że nie mówimy o futbolu

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
W derbach było wiele walki, a mało pięknej gry Andrzej Banaś
Andrzej Turecki, były piłkarz Cracovii, ma niesmak po derbach Krakowa i wspomina, że dawniej dyskutowano wyłącznie o pięknie piłki.

Jakie ma pan wrażenia po derbach?

Niespecjalne. Sadziłem, że Cracovia, która rozpoczęła sezon z minusowymi punktami, zacznie punktować mocniej u siebie. Dodam, że przed 15 laty to były prawdziwe derby Krakowa, z zawodnikami z tego miasta. A przede wszystkim zawodnicy się szanowali, a teraz tego nie widać. W Wiśle zmienił się trener i zawodnicy tak do tego podeszli, że trzeba pokazać się nowemu trenerowi, że na nich właśnie trzeba stawiać, bo to już końcówka roku. A wtedy jest walka i nie patrzy się, czy jest ona zgodna z honorem piłkarza – nie patrzy się, czy wali się łokciem po głowie. To mi się nie podoba. To tylko niepotrzebnie podkręca zawodników.

Znamienne jest to, że więcej po tym meczu mówi się o rzeczach pobocznych, o zachowaniu prof. Filipiaka, o arbitrze, niż o samym futbolu. Jak pan skomentuje zachowanie prezesa?

Zacznijmy od tego, że jeżeli VAR miał usprawnić pracę sędziów, a tego nie robi w stu procentach, to zastanawiam się, czy on jest potrzebny, czy nie? Na pewno jest potrzebny do rozstrzygania takich kwestii jak spalony i czy piłka przeszła całym obwodem linię bramkową. Należy się cofnąć do początku VAR-u w naszej lidze. Pamiętam takie spotkanie ze Śląskiem, gdy sędziował pan Marciniak – najpierw nakazał rzut wolny przed polem karnym, a potem zmienił decyzję na karnego! Nie analizował, czy był faul, czy nie, tylko gdzie była sporna sytuacja. A my, telewidzowie wiedzieliśmy, że Lusiusz nie kopnął rywala, ale VAR nakazał karnego! Inny przykład, z niedawnego meczu z Legią. W którą część ręki piłka trafiła zawodnika Legii – czy przypadkiem nie tę od nadgarstka do łokcia? I co? Karnego nie było. Choć była wykładnia pana Sławomira Stempniewskiego, eksperta od sędziowania, kiedy jest ręka, a kiedy nie. On opowiada „bajki”. Stwierdzam, że VAR jest od tego, by sędziowie wychodzili z sytuacji, jak chcą. Co robią przy monitorze przez 5 minut, że arbiter podejmuje złą decyzję? Przy tym samym arbitrze kiedyś Jędrzejczyk z Legii zagarniał piłkę ręką i wtedy karnego nie było! Teraz Szymonowicz robi wślizg, piłka trąca go w rękę na ziemi i jest „wapno”. To wszystko dzieje się na oczach prezesa, który ciężkie pieniądze płaci na zespół. Jak tu się dziwić reakcjom, profesor i cały zarząd nie mają prawa się denerwować?

Rozumiejąc emocje, ale profesor Filipiak jest wizytówką Cracovii. Przeprosił opinię publiczną za zachowanie, ale nie powinien jednak powściągnąć nerwów?

Pewnie, że tak. Przeprosił i chwała mu za to, bo to zacny człowiek. On i sędziego kiedyś przeprosi. Nerwy są i człowiek wybucha.

Było wiele kontrowersji w tym meczu. Odwołany karny, brak kartek w niektórych przypadkach...

Karnego dla Cracovii nie było, ale przy zagraniu Szymonowicza też nie powinno być. A gdzie są czerwone kartki dla Szota i Lisa? A dlaczego, jak został kopnięty w polu karnym van Amersfoort nie było „11”? Jakie to było dotknięcie?

Oświadczenie Cracovii, w którym zaatakowała żonę sędziego, posądzając ją o kibicowanie Wiśle, było fortunne?

Absolutnie nie, nie ma co mieszać kobiety, która jest Bogu ducha winna.

Wróćmy do meritum, więcej się mówi o arbitrze, o Filipiaku, a nie o piłce…

No właśnie i smutno mi jest przez to, że nie ocenia się pięknych zagrań, akcji. Za moich czasów mówiło się o bramce Tobolika z rogu, o szybkości Szymanowskiego, o futbolu generalnie.

Kibice Cracovii wsparli piłkarzy "Pasów" przed derbami z Wis...

Cracovia już ma sześć remisów w tych rozgrywkach, a w poprzednich było pięć. To wiele mówi o zespole.

Za dużo. Miał pokazać się Alvarez i co? W nim jest jakiś potencjał, gdyby nie ta nadwaga... W kilku meczach pokazał, że potrafi się zastawić, operować piłką. Tylko jest nieprzygotowany. Niech walczy Piszczek, harpagon. Inna rzecz, to nie wykorzystane sytuacje… Choćby w ostatnim meczu. Jak można z dwóch metrów przestrzelić? Mam na myśli okazję Siplaka. A Thiago, dlaczego strzela, a nie dogrywa? Derby trzeba wygrać! Można narzekać na styl, ale trzeba mieć trzy punkty, bo potem nikt o tym nie pamięta.

Cracovia odebrała sobie co najmniej 30 procent wartości zespołu przez to, ze nie gra Wdowiak. Nie ma kontuzji, tylko nie występuje, bo takie są decyzje…

Nie mogę komentować, bo nie znam szczegółów. Wiem jednak, ze zawodnik powinien grać, a menedżer z klubem powinni się spierać. Cracovia traci, bo on za chwilę odejdzie za darmo. Klub straci też wizerunkowo.

Cracovia gra bez napastnika, bo Rivaldinho zawodzi, zgodzi się pan?

Nawet nie jest dalekim kuzynem Rivaldo, a nie synem… Nie ma co mówić, nazwisko nie gra.

Cracovia jest jeszcze w stanie dobić do czołówki?

Czekają ją jeszcze w tym roku mecze w Zabrzu i z Lechią u siebie. Probierz potrafi ustawić zespół, udowodnił to już kilka razy. Po serii porażek wygrał w Zabrzu 4:0. Ma patent na Lechię. Mam nadzieję i życzę tego z całego serca Michałowi, by tak to ustawił, byśmy nie wrócili z pustymi rękami. Wtedy wiosna będzie ciekawsza. Może pandemia minie, przyjdą ludzie, którzy są stęsknieni za „Pasami”.

Zespołowi potrzeba wzmocnień?

Tej drużynie potrzeba konkretnego piłkarza, takiego, jakimi byli Hernandez, Janusz Gol. Nie mamy też strzelca, choć dobrze świadczy, że wielu zawodników zdobywa bramki. Prawdziwa „strzelba” by się przydała, konieczna jest także poprawa skuteczności.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie