Arena pełna koszykarskich emocji, ale pechowa dla Wisły

Justyna Krupa
Wisła Can-Pack Kraków – Dynamo Kursk 61:67 fot. Anna Kaczmarz
Wisła Can-Pack z pompą zainaugurowała sezon Euroligi Kobiet - w Tauron Arenie Kraków. Przegrała jednak z faworyzowanym Dynamem Kursk.

Prestiżowy mecz wymagał specjalnej oprawy. Kibice tysiącami zmierzający do Tauron Areny z daleka mogli zobaczyć wyświetlany na niej napis: 110 lat Towarzystwa Sportowego – 110 lat Legendy, Tradycji i Chwały. Impreza była bowiem pomyślana jako kluczowa część obchodów jubileuszu TS Wisła.

Wiślackie koszykarki grały już na tym obiekcie. Dwa lata temu podejmowały w Arenie tureckie Galatasaray. Kibice Wisły pobili wówczas europejski rekord frekwencji na meczach żeńskiej koszykówki klubowej, ale drużyna przegrała, przygnieciona nieco presją. Tym razem widzów było nieco mniej, ok. 10 tysięcy. Ale atmosfera była gorąca.

Na trybunach nie zabrakło wiślackiej młodzieży – adeptów Akademii Piłkarskiej czy koszykarek drużyn młodzieżowych. W końcu jeśli się uczyć koszykówki, to od europejskiej elity.

Starcie z potentatem z Rosji Wisła zaczęła od trójki Meighan Simmons. Do połowy pierwszej kwarty krakowiankom udawało się utrzymywać na prowadzeniu. Ale w końcu gwiazdy z Kurska zaczęły swoje popisy. Coraz większe problemy z przedarciem się pod kosz miała też osaczana przez rywalki Ewelina Kobryn. Pierwszą kwartę gospodynie przegrały 16:21.

Kolejną znów rzutem z dystansu otworzyła Simmons. Zaraz potem pod kosz przedarła się Kobryn i doprowadziła do remisu. Wiślaczki grały jednak zbyt indywidualnie. Potrafiły też pudłować nawet z czystych – zdawałoby się - pozycji. W efekcie przyjezdne błyskawicznie odskoczyły na 10 oczek.

Do tej pory w lidze wiślaczki w dużej mierze bazowały na punktach Eweliny Kobryn. Euroligowe rywalki skutecznie utrudniały jednak życie środkowej Wisły. Do przerwy miała na koncie ledwie 4 punkty. Nieco lepiej, niż w lidze spisywała się za to Chilijka Ziomara Morrison.

Gospodynie przegrywały jednak walkę o zbiórki, a bez tego trudno liczyć choćby na punkty z ponowienia. Tymczasem każdy błąd karciła bezlitośnie Angel McCoughtry, największa gwiazda Dynama. Niebawem rosyjska ekipa prowadziła już 14 punktami. Wtedy przyjezdne trochę się rozluźniły i pozwoliły Wiśle odrobić część strat z kontrataków. Na przerwę Wisła schodziła ze stratą 6 oczek do rywala.

W przerwie spotkania na parkiecie pojawili się... piłkarze Wisły Kraków. Gracze pierwszej drużyny Wisły uświetnili uroczystość ślubowania najmłodszych adeptów Akademii Piłkarskiej Wisły. Wręczyli swoim młodym „kolegom po fachu” pamiątkowe szaliki „Białej Gwiazdy”. Potem dzieciaki zaliczyły jeszcze rundę honorową przy aplauzie trybun.

Czy to piłkarze tak natchnęli koszykarki, czy raczej płomienna przemowa Jose Hernandeza w szatni, nie wiadomo. Ale po zmianie stron wiślaczki błyskawicznie odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. To jednak podrażniło rywalki, które niebawem znów wygrywały 7 punktami. Mecz stał się jednak bardziej wyrównany. Coraz rozsądniej grą Wisły zarządzała Sandra Ygueravide. Przed decydującą kwartą Dynamo prowadziło już tylko 53:50.

W końcówce błyszczały już jednak głównie doświadczone zawodniczki Dynama. Wiślaczkom zabrakło przede wszystkim skuteczności. Faworyt zgodnie z przewidywaniami wyjechał z Krakowa ze zwycięstwem, ale wiślaczki do końca walczyły o korzystny wynik. Teraz mistrzynie Polski muszą skoncentrować się na ligowym hicie – sobotnim starciu z CCC Polkowice. Już w „ciasnej, ale własnej” hali przy Reymonta.

Wisła Can-Pack Kraków – Dynamo Kursk 61:67 (16:21, 18:19, 16:13, 11:14)
Wisła: Simmons 17 (2x3), Ben Abdelkader 11 (2x3), Kobryn 11, Morrison 9, Ziętara 1 - Ygueravide 10 (2x3), Szott-Hejmej 2, Misiuk 0.
Dynamo: McCoughtry 16, Ciak 14, Prints 12, Kiriłowa 8, Vidmer 2 - Vadieva 9, Łepczenko 4, Łogunowa 2.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KRK

Prezes misiek też był? Musiał mieć niezłe obroty ze sprzedaży na widowni.

z
zse

Frekwencja mocno naciągana niestety.

Dodaj ogłoszenie