MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Atak na 4-latka w Krakowie. Nowe fakty

pb, Piotr Rąpalski, RMF
Mężczyzna, który zaatakował we wtorek czterolatka nie był pod wpływem alkoholu ani innych środków odurzających - informuje RMF FM. Napastnik przez najbliższy miesiąc będzie przebywał w szpitalu psychiatrycznym na obserwacji.

Przypomnijmy, mężczyzna zaatakował 4-latka we wtorek. Porwał, wrzucił dziecko do kosza, dźgał kijem i... ugryzł w policzek. Mężczyzna napadł na chłopczyka na Grzegórzkach na oczach jego mamy. Złapali go mieszkańcy.

4-letni Julek był na spacerze ze swoją mamą w okolicy ulicy Siedleckiego. Chłopiec jechał na rowerku. W pewnym momencie podbiegł do niego około 30-letni mężczyzna, ściągnął malca z siodełka, przerzucił go sobie przez ramię i zaczął z nim uciekać w kierunku bloków przy al. Daszyńskiego.

Po kilkudziesięciu metrach wrzucił chłopca do kontenera na śmieci i zaczął go dźgać kijem. Następnie podniósł dziecko do góry, ugryzł dotkliwie w policzek, z powrotem cisnął do kosza, a sam zaczął uciekać. Przerażona matka cały czas wołała o pomoc.

Zareagowali przechodnie i ujęli agresora. Dziecko trafiło do szpitala w Prokocimiu z siniakami i ranami na twarzy. Jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Mężczyzną zajmują się policjanci.

Choć do zdarzenia doszło we wtorek pod wieczór, ciągle nie wiadomo, kim jest napastnik. Nie ma dokumentów, bełkocze tylko w niezrozumiały sposób. Poddano go badaniu krwi na obecność narkotyków, które mogły spowodować tak groźne i irracjonalne zachowanie. Policjanci ustalają jego tożsamość. Może być niepoczytalny, ale możliwe, że tylko udaje, aby uniknąć kary. Według relacji świadków mężczyzna rozumie język polski i przysłuchiwał się temu, co mówią mieszkańcy, którzy go złapali.

Zobacz także: Kraków. Mężczyzna zaatakował 4-latka i wrzucił go do kosza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska