Bochnia. Biznesmen z USA kupił udziały w kamienicy z arkadami. Chce nabyć całość i krytykuje władze miasta

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Kamienica przy ul. Szewskiej 1 w Bochni
Kamienica przy ul. Szewskiej 1 w Bochni Paweł Michalczyk
Rozmawiamy z Mariuszem Czochem, bochnianinem, od 30 lat mieszkającym w Stanach Zjednoczonych, który wiosną 2021 kupił udziały w kamienicy w centrum Bochni od hollywoodzkiego twórcy filmowego Adama Holendra. Pierwotnie były one proponowane władzom miasta, jednak rada miasta pod koniec marca zdjęła punkt z porządku obrad.

FLESZ - Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Kupił pan udziały mniejszościowe w kamienicy przy Szewskiej 1, czy dąży pan do wykupienia całości?

Wcześniejszy właściciel dysponował dużo większym udziałem niż 19/40 (27/40), ale będziemy musieli dowieść tego prawnie w sądzie. Trochę to potrwa zanim dojdziemy do sedna sprawy i zobaczymy, co ukrywało miasto Bochnia, bo kiedy poprosiliśmy o wydanie dodatkowych dokumentów związanych z tym budynkiem, miasto nam odmówiło. Nie jest to więc do końca czysta sytuacja. Abstrahując od tego, na pewno będziemy chcieli wykupić mieszkania, aby zostać właścicielem całości. Przy czym wydaje mi się, że z punktu widzenia prawnego nie wszystkie sprawy zostały dopracowane do końca i w związku z tym Adam Holender był już trochę tym wszystkim zmęczony. Naprawdę, zaoferował miastu bardzo niską cenę. Powiedział mi zresztą, że gdyby był o 20 lat młodszy, na pewno by tej nieruchomości nie sprzedał, bo to jego rodzina kamienica.

Kto wyszedł z inicjatywą sprzedaży udziałów?

Akurat mieszkamy od siebie niedaleko, sam zajmuję się branżą budowlaną, Adam zaś fotografią i filmami, ale znaleźliśmy wspólny język i doszliśmy do wniosku, że skoro miasto Bochnia nie jest zainteresowane, to być może ja bym kupił te udziały. Spotkaliśmy się kilka razy i rozmawialiśmy na temat tego obiektu. To nie jest tak, że Adam Holender sprzedałby tę kamienicę każdemu, chciał być pewnym, że nowy właściciel wyprostuje zawiłości prawne związane z tą kamienicą i ją w przyszłości wyremontuje. Natomiast władze Bochni nie były życzliwe dla niego jako człowieka, który w mojej opinii osiągnął niemało na terenie Stanów Zjednoczonych i zamiast traktować go jako swego rodzaju wizytówkę miasta Bochni, to miasto Bochnia robiło wszystko, żeby go pozbawić tej nieruchomości, co w mojej opinii nie jest uczciwe. Gdy zadzwoniłem do radczyni prawnej urzędu miasta, ta odłożyła telefon i nie chciała ze mną rozmawiać, choć obowiązkiem urzędu miasta jest poinformować, jaka jest sytuacja tej kamienicy, ewentualnie kto jest jej właścicielem i jaki jest do niego dostęp. To wszystko mnie zmobilizowało do tego, żeby tę kamienicę kupić i pokazać miastu, że w ten sposób nie może postępować.

Kamienica jest w nienajlepszym stanie technicznym, więc zakładam że będzie pan ją remontował. Jakie ma pan plany wobec tego budynku?

Oczywiście, będziemy go remontować. Proszę nie zapominać o jednej rzeczy, jaka ma miejsce na terenie Małopolski. To są konserwatorzy zabytków, w mojej opinii nie mający zielonego pojęcia o tym, czym się zajmują. Pokłosiem tego jest odwołanie pani Moniki Bogdanowskiej w funkcji wojewódzkiego konserwatora zabytków. W mojej ocenie to dobra decyzja dla Małopolski, mam nadzieję że za jej odwołaniem pójdzie odwołanie Pauliny Obary z funkcji szefowej tarnowskiego oddziału. Nie możemy sobie pozwolić na ludzi, którzy nie szukają dyplomacji, kompromisów i rozwiązań. Jeżeli konserwator nie będzie utrudniał, a - wręcz odwrotnie - będzie brał pod uwagę też mój punkt widzenia (mam 30 lat doświadczenia w budownictwie), remont pójdzie sprawnie.

Czy założy pan kamery monitoringu pod arkadami, które stały się nieformalnym szaletem w centrum Bochni?

Kamery moim zdaniem nie rozwiążą problemu, bo ludzie, którzy nie mają nic do stracenia, będą wręcz zadowoleni, że zostaną nagrani, ponieważ wcześniej czy później zostaną zatrzymani, pójdą do więzienia, gdzie w zimie jest ciepło, jest gdzie mieszkać, dobrze żywią. Odsiedzą dwa miesiące, wyjdą i będą robić to samo.

W takim razie jaki ma pan pomysł na wyeliminowanie problemu?

Na pewno trzeba zmienić podłoże, bo piaskowiec absorbuje praktycznie wszystko, również przykre zapachy. Powinien tam być położony granit, ale nie taki jak na Rynku, który nazywam granitem cmentarzowym, ale coś, co będzie miało atrakcyjny wygląd i będzie rozwiązywało problem. Umycie i zdezynfekowanie takiego granitu raz na trzy miesiące nie jest żadnym problemem i pozwoli rozwiązać problem tego przejścia. Ale też nie możemy z ludzi, zanieczyszczających ten teren, robić degeneratów, bo losy każdego toczą się inaczej. Oczywiście nie pochwalam takiego zachowania, bo sikanie w takich miejscach nie jest wyrazem wysokiej kultury, ale takich miejsc w Bochni jest wiele.

Władze miasta twierdzą, że obecnie nie mają podstaw do sprzątania terenu pod arkadami, bo jest on własnością prywatną.

A ja uważam, że miasto powinno się dołożyć do sprzątania, bo przez mój prywatny budynek przechodzą mieszkańcy miasta Bochni. Burmistrz Bochni musi zmobilizować straż miejską, aby częściej patrolowała to miejsce, bo w tym momencie to ja robię usługę miastu Bochnia, że arkady są otwarte i ludzie mogą tamtędy przejść. Z punktu widzenia prawnego jednak wcale nie muszę tego robić. Mogę je zamknąć w formie przeszklenia i mam już wstępną wycenę takiego rozwiązania. Zresztą, patrząc na historię tego budynku, te arkady kiedyś były częściowo zamknięte.

Jaka będzie funkcja kamienicy przy Szewskiej 1 po remoncie? Kolejna galeria handlowa? Restauracja?
Bierzemy pod uwagę restaurację, mamy też inną propozycję, ale o szczegółach na razie nie mogę mówić.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie