Dominika i Marcin Kozłowscy znani są w Bochni jako Grupa Wschodu. Od kilkunastu lat podróżują nissanem patrolem, początkowo eksplorując kolejne zakątki Azji, by dojrzeć do decyzji o wyprawie na Czarny Kontynent. W ciągu 12 miesięcy przemierzyli 60 tysięcy kilometrów przez 46 afrykańskich krajów.
Nissanem patrolem przez Afrykę
Podróż rozpoczęli w listopadzie 2018 roku i trwała ona do października roku 2019. Małżonkowie zaczęli wyprawę od wschodniego wybrzeża, zaczynając od Egiptu, m.in. przez Sudan, Etiopię, Kenię, Ugandę, Rwandę, Tanzanię i RPA. Znacznie trudniejsza w ich ocenie była przeprawa wzdłuż zachodniego wybrzeża. Rozpoczęli od Namibii, by kolejno przemierzać m.in. takie kraje, jak Angola, Demokratyczna Republika Konga, Kongo, Kamerun, Nigeria, Wybrzeże Kości Słoniowej, Senegal, Gambia, Mauretania, Sahara Zachodnia, a ostatnim punktem podróży było Maroko.
Całą podróż obszernie dokumentowali w formie bloga, publikując obszerne wpisy i mnóstwo zdjęć. Po powrocie do Polski można było posłuchać ich wrażeń z podróży w trakcie serii spotkań w różnych miejscach, m.in. w Bochni. W tym też czasie w głowach podróżników dojrzewał pomysł na publikację książkową. Pierwszą w ich dotychczasowej karierze.
„Pod wiatr. 60 tysięcy kilometrów przez Afrykę”
- Materiał gromadziliśmy już w trakcie podróży. Staraliśmy się w danych miejscach, pod wpływem emocji, na bieżąco notować to, co widzimy, co się dzieje, jakie są nasze przemyślenia. Pisaliśmy zarówno ja, jak i Marcin - opowiada Dominika Kozłowska.
Po powrocie do Polski przyszedł czas na usystematyzowanie wrażeń i nabranie do nich dystansu. - Staraliśmy się, żeby książka nie była tylko relacją z podróży, ale by nasza podróż była tylko pretekstem do opowiedzenia o Afryce. Staraliśmy się poruszyć w naszej książce mnóstwo głębszych wątków, dotyczących chociażby wpływów postkolonialnych i tego, kto teraz w Afryce rozdaje karty.
Książkę zatytułowali „Pod wiatr. 60 tysięcy kilometrów przez Afrykę”. Jak czytamy w opisie publikacji, traktuje ona o „zanikającej etniczności i komercjalizacji kultury, o długofalowych skutkach niewinnego rozdawania dzieciom cukierków i o tym jak pomagać odpowiedzialnie”. Książka próbuje też odpowiadać na wiele pytań, m.in. dlaczego PKB RPA pikuje w dół?, czy złoża naturalne Konga to bogactwo czy przekleństwo?, czy niewolnictwo naprawdę się skończyło?, czy neokolonializm istnieje?, jakie mocarstwa dziś rozdają karty w Afryce? dlaczego światu nie zależy na rozwoju Afryki, na pokoju i stabilizacji na tym kontynencie?
„Pod wiatr” dzieli się na 46 rozdziałów, które nazywają się tak, jak mijane przez podróżników kraje. - Narracją jest nasza podróż, stąd taki pomysł. Zarówno ja, jak i Marcin, mieliśmy różne spojrzenie na poszczególne aspekty podróży, więc narracja poszczególnych rozdziałów na pewno jest trochę inna. Są przez nas poruszane nieco inne tematy.
Książka liczy 384 strony i około setkę ilustracji. Ukazuje się zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej, jako ebook. 29 października Dominika i Marcin Kozłowscy będą ją promować na Targach Książki w Krakowie (godz. 15-17), a 8 listopada w Bochni w sali klubu Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej (o 17.30).
- Tłumy na pogrzebie Ludwika Węgrzyna, byłego starosty bocheńskiego
- W Bochni powstanie nowe rondo. Mieszkańcy wybrali projekty w ramach BO na 2023
- Podejrzany o zabójstwo żony Czesław K. na obserwacji sądowo-psychiatrycznej
- Dzieci z Brzeska spotkały się z pisarką Roksaną Jędrzejewską-Wróbel ZDJĘCIA
- Podwyżki cen ciepła w Bochni nawet o 360 procent
- W gminie Gnojnik znów świecą uliczne lampy. Jest porozumienie wójta z Tauronem
Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ
Bądź na bieżąco i obserwuj
Reakcja rynku pracy na inflację
