Bohater Cracovii Mateusz Wdowiak wciąż bez nowego kontraktu [ZDJĘCIA]

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Mateusz Wdowiak (Cracovia)
Mateusz Wdowiak (Cracovia) Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Mateusz Wdowiak świetnie spisał się w meczu z Lechem. Wychowanek Cracovii zapewnił jej zwycięstwo w spotkaniu z poznaniakami.

Wypuszczony przez Janusza Gola, wykorzystał sytuację sam na sam z Jasminem Buriciem.
- Chciałem wejść przed zawodnika, udało się to, więc byłem w korzystniejszej pozycji – mówi zdobywca gola. - Widziałem jeszcze kątem oka Airama (Cabrerę – przyp.), krzyczał mi, ale byłem na środku bramki więc zdecydowałem, że uderzę. Wpadło, więc jest super. W pierwszej połowie miałem okazję, ale trochę za daleko wypuściłem sobie piłkę, przeliczyłem się.

Cracovia wygrała z faworyzowanym Lechem, co można uznać za niespodziankę.
- Chcieliśmy wygrać ten mecz, zrealizowaliśmy to i bardzo się z tego cieszymy – mówi Mateusz Wdowiak. - Mecz był dość wyrównany, ale widać było, że były sytuacje z naszej strony. Po zdobytej bramce cofnęliśmy się, Lech przycisnął, ale przetrzymaliśmy napór i 3 punkty zostają na stadionie przy ul. Kałuży. Ciężko powiedzieć, czy był to nasz najlepszy mecz. Ważne, że udowodniliśmy, że jest potencjał w tej drużynie. Musimy gonić te zespoły, które są nad nami. Chcemy się włączyć mocno w walkę o pierwszą ósemkę. Potrzebne są nam trzy punkty w każdym meczu.

Starcie „Pasów” z Lechem reklamowane było przede wszystkim jako powrót na ławkę szkoleniową w naszej lidze byłego selekcjonera Adama Nawałki.
- Wszyscy mówili o trenerze Nawałce, ale my nie skupialiśmy się na tym – mówi pomocnik Cracovii. - Lech to marka sama w sobie, dodatkowe fluidy były więc u nas, także u kibiców. Trener Nawałka nie zaskoczył nas składem, choć trudno było wszystko przewidzieć do końca. Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po grze ofensywnej Lecha i po stałych fragmentach, ale na szczęście niczym nas nie zaskoczyli. Wyszło dobrze. Na pewno trochę odetchniemy. Pokazaliśmy tym meczem, także spotkaniem z Lechią, że da się grać w piłkę.

Mateusz Wdowiak nie ma jeszcze podpisanego nowego kontraktu z Cracovią, a stary upływa z końcem roku. Trener Probierz twierdzi, że strony są dogadane i zostaje kwestia podpisów. Może więc nowa umowa będzie prezentem na Mikołajki?
- Zobaczymy – mówi zawodnik. - Negocjacje są na ostatniej prostej.
Taką bramką, jak w meczu z Lechem piłkarz pewnie postawił kropkę nad i na tym kontrakcie.
- Tak można sobie dopowiadać – mówi. - zobaczymy, tak jak mówię, wszystko jest na ostatniej prostej i dopinamy szczegóły.
Miałem też inne propozycje, ale nie chcę o nich mówić konkretnie.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie