Chrzanów. Prokuratura przyjrzy się działalności związku "śmieciowego". Czy była strata finansowa? [ZDJĘCIA]

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie przyjrzy się działalności Związku Międzygminnego "Gospodarka Komunalna" w Chrzanowie. Śledczy sprawdzą, czy osoby zarządzające związkiem w 2020 roku nie dopuściły się niedopełnienia obowiązków służbowych, co miało spowodować stratę 6 mln zł. Tymczasem obecnie jego sytuacja finansowa jest już bardzo dobra, dzięki czemu mieszkańcy od 1 lipca br. mają płacić mniej za odpady.

Prokuratura przyjrzy się działalności związku Związku Międzygminnego "Gospodarka Komunalna" w Chrzanowie

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia niedopełnienia obowiązków służbowych przez zarząd związku złożył Piotr Klamann ze stowarzyszenia "Nasz Chrzanów". Podobnie jak chrzanowski radny Tomasz Brożek, uważa że w okresie styczeń - sierpień 2020 roku zarząd, któremu do 27 maja przewodniczył Piotr Jaskólski, a następnie Arkadiusz Pypłacz doprowadził do "straty" w wysokości ponad 6 mln zł. W zarządzie zasiadali także przedstawiciele gmin członkowskich - Waldemar Wszołek z Trzebini, Włodzimierz Spitzer z Libiąża, oraz od 28 stycznia do 19 sierpnia Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa, jako nieetatowy członek.

Z tymi zarzutami nie zgadza się Robert Maciaszek. Przedstawia oficjalne sprawozdania finansowe z działalności związku, z których wynika, że na koniec sierpnia 2020 roku deficyt budżetu wynosił 1,48 mln zł, a wolne środki z lat ubiegłych przeznaczone w budżecie na jego sfinansowanie stanowiły 2,3 mln zł. Nie ma więc mowy o żadnej stracie. Skąd zatem wzięła się kwota 6 mln zł? Według burmistrza to efekt nieznajomości zasad rachunkowości. Jednostki sektora finansów publicznych, w tym związki międzygminne, są zobowiązane do stosowania określonych prawem zasad rachunkowości odzwierciedlających rzeczywistą sytuację majątkową i finansową oraz wynik budżetu. Jedną z ważniejszych cech rachunkowości jednostek sektora finansów publicznych jest przestrzeganie zasady kasowej, której istota polega na ujmowaniu w sprawozdaniach wyłącznie zrealizowanych wpływów i wydatków. Obowiązek stosowania tej zasady wynika z ustawy o finansach publicznych.

Ktoś kto znalazł w budżecie związku 6 mln zł straty całkowicie mija się z prawdą, którą odzwierciedlają sprawozdania finansowe związku, przesyłane do Regionalnej Izby Obrachunkowej i opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Związku jako informacja publiczna

- podkreśla Robert Maciaszek.

Zgromadzenie związku podejmując uchwałę budżetową na 2020 rok od początku zakładało deficyt budżetu, który miał być sfinansowany z wolnych środków z lat ubiegłych, które znajdowały się na kontach związku. Decyzja ta była związana ze podwyżką opłaty za śmieci, która od 1 stycznia 2020 roku wzrosła z 12,50 zł do 23 zł. Gdyby nie wykorzystanie wolnych środków z lat ubiegłych, stawka byłaby jeszcze wyższa i mieszkańcy musieliby płacić 100 proc. więcej, czyli 25 zł.

Stawka w wysokości 23 zł przyjęta na 2020 rok okazała się niewystarczająca, by pokryć koszty systemu gospodarowania odpadami. Spowodowane to było wyższą niż zakładana ilością odpadów. W pierwszym półroczy 2020 roku była ona wyższa o ok. 25 proc. niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. To powodowało, że od początku roku rosła różnica pomiędzy wpłatami mieszkańców a kosztami systemu. W czerwcu 2020 roku, po raz pierwszy, pojawił się deficyt budżetu w wysokości ponad 300 tys. zł i rósł w kolejnych miesiącach, jednak nigdy nie przekroczył kwoty deficytu zaplanowanej w budżecie związku.

Zarząd związku podjął działania mające na celu z jednej strony obniżenie kosztów systemu, z drugiej zwiększenie przychodów. Koszty obniżono dzięki nowemu przetargowi na transport i odbiór odpadów przeprowadzonemu przez Zarząd na przełomie kwietnia-czerwca 2020 roku. Dzięki nowej umowie koszty za tę usługę spadły o ponad 40 proc. Znając już nowe koszty transportu i odbioru odpadów zarząd przedstawił zgromadzeniu w lipcu propozycję nowej stawki, która uwzględniała większą ilość odpadów produkowana w 2020 roku. By system mógł się zbilansować od września stawka wzrosła do 34 zł. Dzięki temu Związek utrzymał płynność finansową. Rok zakończył się ostatecznie deficytem budżetu na poziomie -1,45 mln zł. Związek nie musiał jednak zaciągać żadnego kredytu na jego sfinansowanie, gdyż ostatecznie na koniec roku posiadał na kontach blisko 2,8 mln zł wolnych środków wynikających z rozliczeń z lat poprzednich. Dzięki temu rok 2020 skończył się nadwyżką na poziomie ponad 1,3 mln zł.

Co więcej, dzięki temu, że ilość odpadów spadła związek w 2021 roku każdego miesiąca notuje nadwyżkę dochodów systemu nad kosztami. Jak się okazuje tym razem prognozy przy ustalaniu stawki również nie był zbyt precyzyjne i przestrzelono je w drugą stronę. W związku z tym, że związek nie może zarabiać na gospodarce odpadami, od 1 lipca br. planowa jest obniżka stawek.

Jesteśmy chyba pierwszym samorządem, który planuje obniżyć stawki za odbiór odpadów. Zastanawiamy się jakie rozwiązanie zastosować, czy ustalić indywidualne stawki dla mieszkańców poszczególnych gmin, o co wnioskuję, czy też zróżnicować je w podziale na mieszkańców bloków i domów jednorodzinnych, co proponuje związek

- mówi Robert Maciaszek.

FLESZ - Polskie kopalnie w tarapatach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie