Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Cracovia. Charakter w cenie. "Pasy" go mają i pokazały to w Lubinie

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Mathias Hebo Rasmussen (Cracovia)
Mathias Hebo Rasmussen (Cracovia) cracovia.pl
Cracovia po raz kolejny odrobiła straty i wywiozła jeden punkt z Lubina (1:1). „Pasy” tym samym podtrzymały serię meczów bez porażki - jest ich już osiem (cztery wygrane, cztery remisy).

Pierwszy gol Rasmussena

Pierwszego gola w biało-czerwonych barwach zdobył Duńczyk Mathias Hebo Rasmussen. Rezerwowy mógł wcześniej wpisać się na listę strzelców, ale trafił w słupek.

- Wydaje mi się, że zagraliśmy dobre spotkanie – stwierdził duński pomocnik „Pasów”. - Chcieliśmy oczywiście sięgnąć po trzy punkty, ale doceniamy ten jeden, to więcej niż zero… Cieszy mnie bardzo zdobyta bramka. Mam nadzieję, że będzie pierwszą z wielu, które jeszcze strzelę. Zanim zdobyłem gola, trzy minuty wcześniej powinienem strzelić bramkę, ale trafiłem w słupek. Chciałem jednak poszukać kolejnej szansy i fajnie, że udało mi się zapewnić bardzo ważny punkt drużynie.

W doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji Rasmussen padł w polu karnym w starciu z bramkarzem. Sędzia nie zdecydował się na odgwizdanie „jedenastki”, nie analizował tej sytuacji na VAR-ze.
- Poczułem kontakt mojej nogi z rywalem, wydawało mi się, że powinien być rzut karny, ale nie jestem sędzią – mówi zawodnik. - Na przyszłość, musimy po prostu zagrać lepiej, by zapewnić sobie wygraną wcześniej. A tak, to kończymy z jednym punktem.

Teraz Cracovię czekać będzie mecz z Radomiakiem, a 7 listopada derby.

- Nie mogę się już doczekać derbów, ale najpierw musimy wygrać z Radomiakiem – mówi zawodnik. - Zrobimy to dla kibiców, którzy dali nam wsparcie w Lubinie. Czuliśmy ich obecność na trybunach.

Nie przypilnowali Starzyńskiego

Trener Michał Probierz mógł być nieco rozczarowany wynikiem. - Przez trzydzieści minut, grając na wyjeździe, mieliśmy totalną kontrolę nad meczem i inicjatywę – stwierdził szkoleniowiec Cracovii. - Potem notowaliśmy wiele strat i odbudowaliśmy Zagłębie, ale w końcówce wróciliśmy do równowagi i powinniśmy tę pierwszą połowę zakończyć prowadzeniem. W drugiej połowie Starzyński uderzył przepięknie. O to mam pretensje do zawodników, bo zwracaliśmy uwagę, by blokować uderzenia. Pozwoliliśmy mu raz strzelić, a drugim razem bramkarz obronił fenomenalnie.

Probierz zwrócił uwagę na charakter, jakim wykazał się jego zespół.
- Walczyliśmy jeszcze, by wygrać. Za to muszę pochwalić zespół, że pokazuje charakter, walczy do końca - mówi trener. - Szkoda, że nie udało się strzelić na 2:1, trzeba ten punkt przyjąć z pokorą i pracować dalej. Na pewno bolesne są nasze osłabienia, bo to w większości ofensywni zawodnicy, mamy trochę problemów. Mam nadzieję, że będziemy stawiali zawodników na nogi i ktoś dojdzie w najbliższych meczach. Muszę pochwalić zmienników, bo ci, którzy weszli, zmienili oblicze meczu. Dobrze, że mamy tę ławkę.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska