Dominik Furman: Chcę pomóc reprezentacji Polski także na boisku [WIDEO]

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Jeśli już tutaj jestem, to chciałbym pomóc drużynie także na boisku. Jeśli tak się stanie, to będę się starał wypaść jak najlepiej - zapowiedział Dominik Furman. 27-letni pomocnik Wisły Płock na mecze eliminacji mistrzostw Europy z Łotwą w Rydze (czwartek, godz. 20.45, transmisja TVP i Polsat Sport) i w Warszawie z Macedonią Północną (niedziela, 20.45, transmisja TVP 1 i Polsat Sport) zastąpił kontuzjowanego Karola Linettego.

W reprezentacji Polski zadebiutował pan za kadencji Waldemara Fornalika. W grudniu 2012 r. zagrał pan przeciwko Macedonii, a w lutym 2013 r. z Rumunią. Długo trwał pana powrót do kadry, bo od tamtego czasu pana w niej nie było.
Długo i cieszę się, że w końcu nastąpił. Choć nie nazywałbym tego powrotem, a debiutem, tak uważam. Oczywiście jeśli już tutaj jestem, to chciałbym pomóc drużynie także na boisku. Jeśli tak się stanie, to będę się starał wypaść jak najlepiej.

Jak dowiedział się pan o powołaniu?
Najpierw powiadomił mnie o tym selekcjoner, dopiero później przyszedł do klubu faks. Zareagowałem oczywiście pozytywnie, bo trudno z tego powodu płakać. Nie ma co ukrywać, byłem lekko zaskoczony. Pierwsze co poczułem, to wewnętrzną siłę. Poczucie, że nawet jeśli ma się gorsze dni, to żeby pamiętać o tym, że czasem wychodzi słońce i warto się starać ze wszystkich sił.

Jerzy Brzęczek już wcześniej mówił panu, że pana obserwuje?
Nie, spotkaliśmy się przy okazji meczów w dwóch pierwszych kolejkach Lotto Ekstraklasy, gdy z Wisłą Płock graliśmy przeciwko Górnikowi Zabrze [1:1 - red] i Lechowi Poznań [0:4 - red.]. To nie była jednak rozmowa, w której usłyszałem, że trener mnie powoła. Rozmawialiśmy o wspomnianych meczach, pytał o drużynę, bo wiadomo, wcześniej ją prowadził, więc się nią interesuje.

Jak wspomina pan współpracę z Jerzym Brzęczkiem w klubie?
Oczywiście bardzo dobrze!. Nie chciałem więcej wracać do szansy zakwalifikowania się do eliminacji europejskich pucharów, bo wiemy jak ona się dla nas zakończyła [w sezonie 2017/18 Wisła zajęła piąte miejsce, trzy punkty za Górnikiem, wygrywając w rundzie finałowej tylko dwa mecze z siedmiu - red.] i... nie będę do tego wracał. Dlatego wspomnienia ze współpracy są pozytywne.

W ostatnich tygodniach miał pan poczucie, że gra na poziomie reprezentacji?
Trudno mi cokolwiek na ten temat mówić, bo jak wspomniałem, dawno w kadrze nie byłem i twierdzę, że najbliższe mecze to dla mnie debiut. Przede wszystkim wychodzę na boisko z myślą, że chcę wygrywać. Dopiero gdy zostajesz doceniony myślisz, że zrobiłeś dobrą robotę, ale ona nie jest końcem, a dopiero początkiem drogi.

Wisła Płock w Lotto Ekstraklasie jest czwarta, traci dwa punkty do lidera. Apetyt rośnie w miarę jedzenia?
Znając trenera Radosława Sobolewskiego na pewno nie pozwoli nam "odlecieć", żebyśmy myśleli o mistrzostwie Polski.

Trener Brzęczek mówił już, czego od pana oczekuje na tym zgrupowaniu?
Nie, jeszcze takiej rozmowy nie miałem. Czy będzie, nie wiem.

Co prawda ma pan 27 lat, ale w kadrze od ostatniego pana meczu trochę się zmieniło. Kto wprowadza pana do drużyny?
Numerem jeden jest "Jędza" [Artur Jędrzejczyk - red.], z Arkiem Recą też znamy się bardzo dobrze, podobnie jak z chłopakami z młodzieżówki - "Beresiem" [Bartosz Bereszyński - red.], Arkiem Milikiem, "Zielem" [Piotr Zieliński - red.], "Kędim" [Tomasz Kędziora - red.], no i z chłopakami z ekstraklasy, czyli swego czasu Jankiem Bednarkiem czy "Frankiem" [Przemysław Frankowski - red.] i teraz m.in. z Radkiem Majeckim. Generalnie jest pozytywnie.

Dotychczasowe mecze eliminacji mistrzostw Europy oglądał pan z boku. Co najbardziej trzeba poprawić przed spotkaniami z Łotwą i Macedonią Północną?
Myślę, że kadra funkcjonuje we właściwy sposób i mam nadzieję, że pokażemy to w czwartek i w niedzielę. Jest szansa, żeby awansować do mistrzostw Europy już w tym drugim spotkaniu i jeśli tak się stanie, to wszyscy będziemy szczęśliwi.

Ale grę chyba można by było poprawić?
Zawsze i wszystko da się poprawić. Nawet jeśli wygrywa się 4:0, to można 5:0.

Materiał oryginalny: Dominik Furman: Chcę pomóc reprezentacji Polski także na boisku [WIDEO] - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wazne aby zagrali w końcu jak drużyna klasowa a nie w stdym mają problem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3