Dramatyczny mecz Cracovii w półfinale Pucharu Polski, były emocje do ostatnich sekund

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
W półfinale Fortuna Pucharu Polski Cracovia stoczyła dramatyczny mecz, przegrywając z Rakowem Częstochowa 1:2. W finale, który odbędzie się 2 maja w Lublinie z Arką Gdynia zagra Raków. Cracovia, zdobywca Pucharu Polski z 2020 roku, musi obejść się smakiem.

Cracovia bez napastnika, Raków z Wdowiakiem

Trener Cracovii Michał Probierz wystawił jedenastkę bez nominalnego napastnika. Na szpicy ustawił Pellego van Amersfoorta. Pierwszy raz w tym sezonie zagrał Sylwester Lusiusz. Z kolei trener Rakowa Marek Papszun tajna broń widział w Mateuszu Wdowiaku, byłym piłkarzy Cracovii, który rozstał się z nią w nieciekawych okolicznościach. Co ciekawe „Wdówka” pierwszy raz po zmianie barw zagrał w podstawowym składzie.

Gol Araka

Raków od początku starał się zdominować Cracovię. „Pasy” odpowiedziały w 7 min – uderzał Thiago, ale wysoko nad poprzeczką. Cracovii ciężko było przeprowadzić jakąś składną akcję, Raków był aktywniejszy, ale nie stwarzał bramkowych okazji.
W 27 min goście jednak przeprowadzili kapitalną akcję – Kamil Piątkowski dograł z prawego skrzydła na 7 metr, a Jakub Arak rzucił się do piłki „szczupakiem” i uderzeniem głową pokonał Karola Niemczyckiego. Niebawem Arak szarżował na bramkę Cracovii, ale w ostatniej chwili zablokował go Dawid Szymonowicz.

Zmiany Probierza

Na drugą połowę Probierz postanowił zagrać już z klasycznym napastnikiem i posłał na boisko Filipa Piszczka. Szkoleniowiec liczył na to, że napastnik zdobędzie jakąś bramkę po licznych wrzutkach w pole karne.
W 57 min to jednak goście byli bliżsi podwyższenia wyniku. Z 10 m uderzał Wdowiak, ale chybił. „Pasy” atakowały bardzo chaotycznie, jak w 61 min, gdy po podaniu Cornela Rapy piłkę musnął van Amersfoort, ale piłka przeleciała obok słupka. Gospodarze dokonali drugiej zmiany, trener zdjął z boiska drugiego skrzydłowego. Krakowianie cały czas szukali sposobu, jak tu zagrozić bramce rywali, ale nie potrafili przeprowadzić skutecznej akcji. Raków nieco się cofnął, broniąc wyniku i licząc na kontrataki.

Czerwona kartka Piszczka, cios i kontra

W 78 min Probierz rzucił już wszystko na jedna kartę wprowadzając dwóch napastników – Marcosa Alvareza i Rivaldinho za defensywnych pomocników. W 84 min szanse Cracovii na doprowadzenie do remisu mocno stopniały. Czerwoną kartkę otrzymał Piszczek, za faul poza linią boczną na Zoranie Arseniciu. Sekundy później gospodarze mieli jednak rzut wolny, który wykonał Alvarez. Świetnie wrzucił piłkę w pole karne, a gola głową zdobył Rodin.

Niedługo gospodarze nacieszyli się remisem – w 89 min Gutkovskis z bliska pokonał Niemczyckiego i było 1:2! W doliczonym czasie gry Niemczycki obronił uderzenie Gutkovskisa. „Pasy” rzuciły się jeszcze do ataku i nadziały się na kontrę, po której Ivan Lopez trafił w słupek! Wynik już się nie zmienił i krakowianie z opuszczonymi głowami opuszczali boisko.

Cracovia – Raków Częstochowa 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Arak 27, 1:1 Rodin 87, 1:2 Gutkovskis 89.
Cracovia: Niemczycki – Rapa, Szymonowicz, Rodin, Rocha – Hanca (46 Piszczek), Sadiković (78 Alvarez), Lusiusz, Dimun (78 Rivaldinho), Thiago (67 Loshaj) – van Amersfoort.
Raków: Holec – Piątkowski, Arsenić, Niewulis – Tudor, Sapała, Lederman (75 Szelągowski), Kun – Wdowiak (64 Lopez), Arak (64 Gustkovskis), Cebula (75 Poletanović).
Sędziowali: Paweł Raczkowski (Warszawa) oraz Radosław Siejka (Łódź), Adam Kupsik (Poznań). Żółte kartki: Rodin (38, faul), Hanca (45, faul), Piszczek (46, faul), Alvarez (79, faul), Loshaj (85) - Sapała (35, faul), Niewulis (86, faul), czerwona kartka: Piszczek (84, faul). Mecz bez publiczności.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan Bucki
15 kwietnia, 5:01, Ehh:

Więcej obcokrajowców, wiecej!To samo z hokejem,zamiast szkolic mlodziez,grac ofensywnie ,widowiskowo,to się gra ...bez napastnika.

Co zrobić jak nowe pokolenia to ,,nieudaczniki" , które potrafią grać na smartfonach i komputerach. Większość to lenie do potęgi kwadrat.

E
Ehh

Więcej obcokrajowców, wiecej!To samo z hokejem,zamiast szkolic mlodziez,grac ofensywnie ,widowiskowo,to się gra ...bez napastnika.

Dodaj ogłoszenie