Paweł K. w ciągu sześciu lat miał oszukać ponad 40 osób. Jedną z jego ofiar jest Marta Włochowska, właścicielka sklepu w pobliżu jego "kancelarii" przy ul. Żywieckiej w Nowym Sączu. Fałszywy prawnik zaproponował jej swoje usługi, gdy usłyszał, że pewien gorliczanin domaga się od kobiety zwrotu 28 tys. zł pożyczki, której nigdy nie wzięła.
Magdalena Penar, prezes Sądu Rejonowego w w Gorlicach, potwierdza, że Paweł K. występował tam w charakterze radcy prawnego. Marta Włochowska utrzymuje, że zwykle milczał podczas rozpraw, ale z protokołów wynika, że zadawał pytania stronom i zgłaszał wnioski dowodowe. Sprawa toczyła się od czerwca 2009 do kwietnia 2010 r. i zakończyła się ugodą.
- Mamy nauczkę, by w sytuacji, gdy nie znamy prawnika, prosić o potwierdzenie, że ma uprawnienia do wykonywania zawodu - mówi prezeska sądu.
Nie zamierza wyciągnąć konsekwencji wobec sędziego, który nie sprawdził wiarygodności pełnomocnika.
Sędzia Bodgan Kijak, rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu podkreśla, że dyscyplinarnie można ukarać sędziego tylko w przypadku "rażącej obrazy prawa". - Ocena, czy do takiej sytuacji doszło, należy do prezesa sądu - dodaje Kijak.
Fakt, że sądeczankę reprezentował pełnomocnik, który nie był prawnikiem, nie oznacza, że postępowanie było nieważne.
Zakończyło się bowiem ugodą, więc niejako bez udziału sądu obie strony doszły do porozumienia.
- Mimo to klientka Pawła K. może wnioskować o wznowienie postępowania - zaznacza Magdalena Penar.
Pomimo skazującego wyroku, Paweł K. podawał się za prawnika do maja tego roku. Został aresztowany, gdy wyłudził 100 tys. zł od właściciela szkoły nauki jazdy w Nowym Sączu. Trafi za kratki, ponieważ dokonał czynów podobnych do tych, za które go wcześniej skazano.
Euro 2012 w Krakowie: zdjęcia, wideo, informacje! [SERWIS SPECJALNY]
Wybieramy Superkota! Zobacz fantastyczne zdjęcia kotów i oddaj głos na najpiękniejszego!
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!