Garbarnia Kraków. Lider ekstraklasy Lech Poznań za silny dla "Brązowych". Drugoligowiec odpadł z Pucharu Polski [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
1.12.2021, Kraków: mecz 1/8 finału Pucharu Polski Garbarnia - Lech Poznań
1.12.2021, Kraków: mecz 1/8 finału Pucharu Polski Garbarnia - Lech Poznań Andrzej Wiśniewski
Udostępnij:
W meczu 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski II-ligowa Garbarnia Kraków przegrała na własnym boisku z liderem ekstraklasy Lechem Poznań 0:4 i odpadła z rozgrywek.

"Kolejorz", w składzie którego pojawiło się kilku zawodników rzadziej występujących w spotkaniach ekstraklasy, od początku dominował na murawie. Stosował atak pozycyjny, łatwo przekraczał środkową linię boiska i często przedostawał się w pobliże bramki rywala. Po jednej z tych akcji, w 16 min, strzał Daniego Ramireza obronił Aleksander Kozioł, ale wobec dobitki Filipa Marchwińskiego był już bezradny. 7 min później Ramirez zaliczył kolejną asystę, tym razem przy golu Artura Sobiecha.

Kilka innych akcji poznaniaków także było groźnych, ale skutecznie interweniował Kozioł, broniąc uderzenia Radosława Murawskiego i Marchwińskiego. Rzadkie ofensywne akcje "Brązowych" nie przynosiły powodzenia. Dopiero w 30 min krakowianie oddali pierwszy celny strzał, jednak Bartosz Mrozek nie dał się zaskoczyć uderzającemu zza pola karnego Kacprowi Dudzie. A 2 min później stracili trzeciego gola, gdy Nika Kwekweskiri trafił w poprzeczkę, a piłkę do siatki dobił Alan Czerwiński.

W ostatnim kwadransie gry pierwszej połowy meczu gospodarze grali dużo odważniej, częściej gościli na polu karnym przyjezdnych i dwukrotnie zagrozili ich bramce. Po zagraniu Daniela Morysa wzdłuż linii bramkowej jeden z zawodników Lecha w ostatniej chwili uprzedził Michała Feliksa, wybijając piłkę na rzut rożny. Potem ten ostatni ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak - mając przed sobą tylko Mrozka - z kąta huknął obok bramki. Goście w tym okresie zrewanżowali się niecelnym strzałem Ramireza.

Po zmianie stron "Brązowi" nadal szukali swej szansy na zdobycie choćby honorowego gola - głównie poprzez szybkie akcje - ale szarżę Feliksa zatrzymali defensorzy Lecha, a mocne uderzenie Wojciecha Słomki z narożnika pola karnego było niecelne. Poznaniacy kontrolowali sytuację na boisku, wybijali krakowian z uderzenia i szukali okazji do podwyższenia wyniku. Tę ostatnią znaleźli w 64 min, gdy zza pola karnego precyzyjnie strzelił Murawski.

Do końca spotkania obraz gry był podobny. Miejscowi dążyli do strzelenia bramki, jednak brakowało im skutecznego wykańczania akcji. W 70 min Mrozka bez powodzenia usiłował pokonać uderzeniem z dalszej odległości Micha Klec. 5 min później w Garbarni pojawił się m.in. Kamil Kuczak, który powrócił do gry po aż sześciu i pół miesiącach przerwy (miał problemy ze zdrowiem). Lech też próbował zmienić wynik, lecz strzał Roko Baturiny obronił Kozioł, a uderzenie Norberta Pacławskiego było niecelne.

W 89 min pięknym strzałem popisał się Bartłomiej Purcha, jednak Mrozek sparował piłkę na róg. Poznańska drużyna kończyła spotkanie w dziesiątkę, gdyż Marchwiński doznał kontuzji i musiał opuścić boisko, a nikt nie mógł go zastąpić, gdyż Lech wcześniej wyczerpał limit zmian.

Trener Garbarni Maciej Musiał - Myślę, że wynik mówi dużo. Otrzymaliśmy lekcję futbolu od najlepszej drużyny w Polsce. Wyszliśmy na boisko bardzo stremowani. Nie graliśmy swojej piłki, było nam bardzo ciężko przy dobrym pressingu Lecha budować akcje od tyłu. Nie zagraliśmy też tak jak chcieliśmy w defensywnie, bo mieliśmy grać trochę wyżej. W drugiej połowie próbowaliśmy się odgryźć tak, żeby strzelić chociaż honorowego gola, niestety, nie udało się.

Trener Lecha Maciej Skorża: - Od początku mieliśmy zamiar narzucić nasze warunki gry, grać wysoko i agresywnie. wywierać presję na rywalach. Wiedzieliśmy, że drużyna trenera Macieja Musiała to bardzo ambitny zespół, który lubi otwierać grę krótkimi podaniami i chcieliśmy wywrzeć presję wysokim pressingiem. I to nam się udało, szybko zdobyliśmy dwie bramki, kontrolowaliśmy w miarę ten mecz. Garbarnia też miała swoje sytuacje, kilka razy udało się jej przedrzeć pod naszą bramkę.

Garbarnia Kraków - Lech Poznań 0:4 (0:3)
Bramki: 0:1 Marchwiński 16, 0:2 Sobiech 23, 0:3 Czerwiński 32, 0:4 Murawski 64.
Garbarnia: Kozioł - Morys, Banach, Nakrosius, Bartków (68 Kuczera) - Słomka (76 Marszalik), M. Duda, K. Duda (68 Purcha), Szywacz, Feliks (61 Korbecki) - Klec (76 Kuczak).
Lech: Mrozek - Vieira Pereira (46 Borowski), Satka, Skrzypczak, Czerwiński (73 Rogne) - Marchiński, Murawski, Kwekweskiri (46 Kozubal), Skóraś - Sobiech (67 Baturina), Ramirez (67 Pacławski).
Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Żółte kartki: Bartków, Feliks, Marszalik - Skóraś. Widzów: 950.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie