Hokej młodzików. UKH Unia Oświęcim kontra MKS Cracovia. Cienka linia między sportowym „niebem” i „piekłem” [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Hokejowa liga młodzików: UKH Unia Oświęcim - MKS Cracovia 2:3
Hokejowa liga młodzików: UKH Unia Oświęcim - MKS Cracovia 2:3 Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Mecz hokejowej ligi młodzików w Małopolsce, rozegrany w Oświęcimiu, pokazał, jak cienka jest granica pomiędzy sportowym „niebem” i „piekłem”. UKH Unia Oświęcim była już „niebie”, ale została strącona do „piekła” przez Cracovię, która przebyła drogę w przeciwną stronę. Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Zobaczcie zdjęcia z meczu UKH Unia Oświęcim - MKS Cracovia w hokejowej lidze młodzików w Małopolsce

Krakowianie, do meczu w Oświęcimiu, mieli w swoim dorobku tylko punkt, za porażkę po karnych z Sanokiem. Unia w tym sezonie już dwa razy wygrała z „Pasami”, więc wydawało się, że w kolejnej potyczce bez kłopotów zaksięgują pełną pulę z ekipą ze stolicy Małopolski.

Początek zdawał się potwierdzać oczekiwania miejscowych. Szybko objęli prowadzenie za sprawą Kacpra Prokopiaka. Kapitan miejscowych, choć obrońca, po pierwszej przerwie podwyższył prowadzenie oświęcimian podczas gry w przewadze. Po uderzeniu z dystansu bramkarz krakowian nie był w stanie zapobiec nieszczęściu.

W trzeciej odsłonie miejscowi pokpili sprawę. Najpierw dali sobie strzelić kontaktową bramkę, po której „Pasy” zagrały odważnie, czując szansę na zwycięstwo w regulaminowym czasie. Po strzale oddanym po lodzie przez Petrazińskiego był już remis.

Oświęcimianie nie umieli pomóc szczęściu

W końcówce oświęcimianie grali w przewadze. Nie tylko nie byli w stanie przechylić szalę na swoją stronę, ale prosili się o klapsa. Po prostym błędzie krążek przejął Petraziński i popędził na samotne spotkanie z Wojciechem Jóźwiakiem. Przegrał jednak pojedynek z oświęcimskim bramkarzem.

W ostatnich sekundach spotkania, na indywidualną akcję zdecydował się Kacper Prokopiak. Kapitan oświęcimian mierzył w „okienko”, lecz Kamil Firek odbił krążek, więc potrzebne były nadprogramowe emocje.

Miejscowi źle taktycznie rozegrali dogrywkę. W układzie „trzech na trzech” powinno się raczej szanować krążek, czekając na błąd przeciwnika. Tymczasem oświęcimianie poszli do przodu. Źle rozegrali akcję, a potem, przy bandzie, przegrali walkę o krążek. Krakowianie wyszli z kontrą. Po strzale Maksyma Makucha krążek „zatańczył” między parkanami Jóźwiaka, który – siadając na lód – wepchnął go sobie do bramki i dogrywka zakończyła się po 38 sekundach.

- O naszej porażce przesądziły głupio stracone bramki, wynikające z chaosu i braku koncentracji. Rywale zagrali z wiarą, której nam z kolei zabrakło do utrzymania korzystnego wyniku. Jeśli chodzi o moją grę ofensywną, czyli zdobycie przeze mnie dwóch goli, to - jako obrońca - mając sytuację do strzelenia gola, staram się ją wykorzystać. Chcę wspierać drużynę, którą - mimo przegranej - kocham i staram się wspierać z całych sił – powiedział Kacper Prokopiak, kapitan oświęcimian.

UKH Unia Oświęcim – MKS Cracovia 2:3 po dogrywce (1:0, 1:0, 0:2, dog. 0:1)

Bramki: 1:0 Prokopiak 3, 2:0 Prokopiak – Ziober 33, 2:1 Kosoń 47, 2:2 Petraziński 53, 2:3 Makuch – Gumiński 61.

UKH Unia: Jóźwiak – Prokopiak, Staniecko; Piotr Płatacz, Ziober, Tondryk – Ćwiek, Paweł Płatacz; Domalewski, Kot, Wanat – Żyła, Kożuch, Langner oraz Lis.

MKS Cracovia: Firek – Najder, Dziobek; Janeczek, Petraziński, Kosoń – Makuch, Bober; Wszołek, Ptaszek, Pawlik – Gumiński, Nosal, Barcik.

Sędziował: Szymon Urbańczyk (Oświęcim). Kary: 10 – 4 minut. Widzów: 50.

[video]19083[/video

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie