Kęczanin Michał Przydacz poszukuje genetycznego bliźniaka. Im więcej ludzi zarejestruje się w bazie, tym jest większa szansa

Monika Pawłowska
Helen zawsze wspierała Michała, ale teraz w szczególności. Oboje liczą na naszą pomoc Archiwum prywatne
Do niedawna życie 28-letniego Michała Przydacza skupiało się wokół rodziny, pracy i doktoratu. Pod koniec kwietnia dowiedział się, że ma chłoniaka Hodgkina w bardzo zaawansowanym stanie. Pomimo chemioterapii może okazać się, że jedynym gwarantem zdrowia i życia dla niego będzie przeszczep szpiku.

Rodzina i przyjaciele organizują akcję rejestracji potencjalnych dawców szpiku. On sam wierzy, że gdzieś jest jego genetyczny bliźniak. - Tak niewiele trzeba, aby uratować komuś życie. Dołącz do bazy, a może uratujesz życie takim osobom jak ja - prosi Michał Przydacz.

Okrutna diagnoza

Michał Przydacz to piekielnie zdolny, inteligentny i dobrze ułożony młody człowiek. Tak mówią o nim np. ci, którzy go uczyli w kęckim liceum. Po maturze Michał wybrał studia na University of Glasgow w Szkocji, kierunek biologia molekularna i komórkowa. Najpierw zrobił licencjat, a potem magisterkę. Tam poznał Helen, z którą rok temu wziął ślub. Przenieśli się do Londynu i obydwoje kontynuują naukę na Imperial College London.

- Kończę doktorat. Trochę teraz mam pod górę, ale dam radę - wyznaje Michał Przydacz.
Helen i Michał planowali, że jak skończą studia, znajdą godną pracę, kupią dom i postarają się o dzieci. - Teraz wiem, że to musi poczekać przynajmniej kilka lat - dodaje 28-latek.

Plany pokrzyżowała choroba. Przyszła cichaczem, zupełnie bezobjawowo: nie było powiększonych węzłów chłonnych, wysokiej gorączki, nocnych potów i ogólnego osłabienia.
- To był 13-go w piątek, kiedy Michał zadzwonił i powiedział, że coś go boli w lewym boku - wspomina Beata Przydacz, mama pana Michała. - Sama jestem lekarzem i wyglądało mi to na kolkę nerwową, ale poradziłam się znajomego urologa, który stwierdził, że jak nie przejdzie po dwóch dniach, to konieczna będzie wizyta u lekarza.

Ból pomimo leków przeciwbólowych „sam nie przeszedł”. W poniedziałek pan Michał poszedł do lekarza. Były badania, pełna diagnostyka i diagnoza.
- Chłoniak Hodgkina w bardzo zaawansowanej formie. Nowotwór zaczął dawać już przerzuty - opowiada pan Michał. - Pierwsza chemia zadziałała w jakimś stopniu, druga wcale, a trzecia dała bardzo mocny efekt, ale i tak przygotowywany jestem do autoprzeszczepu szpiku - dodaje młody kęczanin.

Gdyby miało się nie udać, potrzebny będzie przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego, bo niestety młodszy brat Michała nie jest jego bratem genetycznym.

Pomoc dla Michała

Michał Przydacz przerwy w leczeniu poświęca na swoje pasje - domowe wypieki. Ale chciałby wrócić do treningu wschodnich sztuk walk i... zrealizować swoje marzenia - te o rodzinnym szczęściu.
W ich spełnieniu może pomóc osoba, która może podarować mu swój szpik. Potencjalnym dawcą komórek macierzystych będzie można zostać za tydzień.

17 listopada rejestracja będzie prowadzona: w godz. 9 do 21 w galerii Sfera w Bielsku-Białej, od godz. 9 do 16 w Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego w Kętach i od godz. 10 do 14 w NZOZ Medican w Andrychowie.

Dzień później od godz. 9 do 14 w kościele pw. św. Małgorzaty i św. Katarzyny w Kętach, a od godz. 9 do 15 w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach. Gorąco zachęcamy do uczestnictwa.

„Piąty dla Pięciu” jubileuszowy wielki mecz charytatywny Mał...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie