Kolejowe inwestycje w Woli Filipowskiej utrudniają ludziom życie. Sypią się skargi

Barbara CirytZaktualizowano 
Mieszkańcy Woli Filipowskiej nie zgadzają się na likwidację przejazdów przez tory kolejowe związaną z modernizacją linii PKP Fot. Barbara Ciryt
PKP modernizuje linię kolejową, a wraz z nią zamyka wiele przejazdów przez tory, które dzielą wioskę na pół. Mieszkańcy południowej części sołectwa rozpaczają, że będą żyć jak w getcie odcięci od sklepów, szkoły, przedszkola, ośrodka zdrowia, kościoła.

Ludzie w Woli Filipowskiej nie zgadzają się na utrudnienia jakie przyniesie obecna modernizacja linii kolejowej E30 na odcinku Krzeszowice-Trzebinia. Od wczoraj nie ma przejazdu przez tory przy stacji PKP (ul. Kolejowa). Wykonawcy prac zamknęli przejazd czasowo, ze względu na przebudowę. Objazd wyznaczono przez ul. Sienkiewicza w Krzeszowicach. Utrzymany jest ruch pieszy na przebudowywanym przejeździe.

Jak mówią mieszkańcy, ich sprzeciw nie dotyczy utrudnień czasowych. Obawiają się problemów po likwidacji istniejących przejazdów na poziomie szyn. Dotychczas mieli cztery przejazdy niestrzeżone i jeden strzeżony. - Teraz zaproponowali nam dwa wiadukty, jeden w Krzeszowicach na ul. Daszyńskiego, drugi na końcu Woli Filipowskiej na Białce. My pozostaniemy za torami odcięci od szkoły, przedszkola, kościoła, cmentarza, remizy, domu kultury i od sklepów - mówi z żalem Andrzej Gregorczyk, mieszkaniec południowej części Woli. Podobnie jak inni mieszkańcy denerwuje się, że nawet po chleb będą musieli jechać do Krzeszowic.

Inwestor zaproponował tunele dla pieszych i rowerzystów, ale mieszkańcy oczekują przejazdów. Walczą o to od 10 lat, gdy jeszcze przed Euro 2012 były plany modernizacji linii. Potem pieniądze na tę inwestycję przeznaczono na budowę dróg. W ostatnich latach rozpoczęto prace modernizacyjne. PLK prowadzi je niemal na całej długości trasy Kraków - Katowice. Wartość przedsięwzięcia to około 2 mld zł.

- Jest prowadzona ogromna inwestycja, a my zostajemy po drugiej stronie torów, jak w getcie - mówi Anna Motyl, mieszkanka Woli Filipowskiej. Wielu jej sąsiadów powtarza to od dawna.

Ludzie piszą pisma, prośby, protesty, żeby wraz z przejściami dla pieszych zrobić przejazdy dla lokalnego ruchu. - W naszym rejonie na ul. Spacerowej przejazd zawsze był. Teraz tylko piesi będą się przemieszczać, bo obawiamy się, że nawet nie będzie możliwości przejazdu rowerom lub wózkiem z dzieckiem - ubolewa Andrzej Gregorczyk.

Jego syn Jarosław Gregorczyk mówi, że tunel na ul. Spacerowej ma być podobny do tego, który powstał w Rudawie przy stacji kolejowej. - Nie przedstawiono nam projektu, ale jeśli będzie taki, to nie możemy liczyć nawet na podjazd dla niepełnosprawnych. Protestujemy przeciwko takim rozwiązaniom - zaznacza pan Jarosław.

Wielu mieszkańców m.in. Tadeusz Motyl i Adam Żbik pokazują miejsce budowy tunelu. - Tu jest najniższy punkt i spływają wody z okolicznych terenów. Teraz w wykopie jest jezioro. Obawiamy się, że tak będzie w tunelu, którym mamy przechodzić do centrum wsi - mówi Tadeusz Motyl.

Mieszkańcy z żalem mówią, że tej zimy mieli namiastkę tego, co ich czeka. Przejazd po torach w ciągu ul. Spacerowej był już zamknięty. Powstało prowizoryczne przejście, które było albo całe oblodzone, albo pełne błota z nieustannie przewracającymi się barierkami.

Adam Godyń, sołtys Woli Filipowskiej, a zarazem przewodniczący Rady Miejskiej w Krzeszowicach mówi, że obawy mieszkańców mogą wynikać z nieporozumienia. - Oprócz objazdów przez najbliższe wiadukty na ul. Daszyńskiego w Krzeszowicach i w Woli Filipowskiej na Białce, mieszkańcy będą mieli jeszcze przejazd po torach w okolicy stacji w swojej wiosce - mówi Godyń.

Przejazd obiecał Mateusz Wanat, dyrektor projektu w PKP Polskie Linie Kolejowe. Podczas spotkań w Krzeszowicach podkreślał, że mieszkańcy wiele wywalczyli, bo przy stacji będzie też podziemne przejście dla pieszych.

Podczas planowania inwestycji kolejowej w Woli Filipowskiej mieszkańcy nie mogli się dogadać, gdzie chcą wiadukt. Propozycji było kilka. Jeśli jedna część wioski akceptowała wskazywane miejsce, to inni sprzeciwiali się. Był plan, żeby wiadukt budować w okolicy stacji, ale nie było na to zgody właścicieli okolicznych posesji. W końcu zdecydowano, że wiadukt powstanie na końcu wsi, na Białce.

Mieszkańcom zaproponowano drogę serwisową, ale jej organizacja też została oprotestowana. Dlatego zamiast przy stacji kończy się na ul. Spacerowej i prowadzi na wąską, krętą ulicę Złota Dolina. Już teraz jest tam ciasno, więc są obawy, że po wybudowaniu drogi serwisowej, ludzie zakorkują się na lokalnej drodze przy własnych domach.

Modernizacja w liczbach

- Koszty. Modernizacja trasy kolejowej Kraków - Katowice kosztuje 2 mld zł.

- Prędkość. Po zakończeniu prac pociągi pasażerskie przyspieszą do 160 km na godzinę, a towarowe do 120 km.

- Infrastruktura. Na linii E30, pomiędzy Krakowem a Katowicami, PLK modernizuje 34 wiadukty kolejowe i drogowe. 10 z nich budowanych jest w nowych miejscach, pozostałe 24 to gruntownie modernizowane obiekty.

- Terminy. Inwestycja w gminie Krzeszowice ma potrwać do III kwartału 2020 roku.

- Wiadukt drogowy na Białce w Woli Filipowskiej ma być gotowy w połowie 2019 r., a na ul. Daszyńskiego w Krzeszowicach w listopadzie 2019 r.

- Przejścia pod torami mają być gotowe z końcem 2019 roku. Będą w Krzeszowicach przy stacji oraz w Woli Filipowskiej w ciągu ulic: Kolejowa, Spacerowa, Zielona, Sienkiewicza, Zagrody.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Brexit bolesny dla Polaków?

Wideo

Materiał oryginalny: Kolejowe inwestycje w Woli Filipowskiej utrudniają ludziom życie. Sypią się skargi - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
.

Jak zwykle wielcy będą mieli zyski, a przeciętni problem

zgłoś
L
Lol

Bzdua u siebie na wsi mialem tez modernizacje. Zrobili wiadukty i nikt nie umarl. Do szkoly na piechote bedzie mozna przejsc zapewne przejsciami podziemnymi dla pieszych. Chocby przez stacje kolejowa/perony na 2 koncach ktora z reguly jest w centrum wsi. Wiex nie bedzie problemu z dojsciem do sklepu czy przedszkola. Jak sie jedzie autem to 1km wiecej mozna do wiaduktu podjechac i nic sie nikomu nie stanie z tego powodu

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3