Koniec fanaberii, czyli na czym jeszcze będzie oszczędzał Kraków

(ARM)
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski Fot: Adam Wojnar/Polska Press
Udostępnij:
Prezydent Jacek Majchrowski szacuje, że w związku z pandemią koronawirusa, Kraków "będzie do tyłu" ok. 1 mld zł. Już teraz miasto oszczędza m.in. na oświetleniu ulicznym (wyłączane w nocy) i komunikacji miejskiej (ograniczenia kursów). Prezydent zapowiada jednak kolejne oszczędności. I... używa zaskakujących argumentów.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

- Szacujemy, że nasz budżet, a są w tej chwili różne obliczenia, więc trudno jest powiedzieć na 100 proc. – ale mamy pełną świadomość, że ok. 1 mld zł będziemy do tyłu w tym roku. Gdzieś te pieniądze trzeba znaleźć, żeby pokryć wydatki - mówi prezydent Jacek Majchrowski.

- Będziemy głównie pokrywać i oszczędzać na wydatkach bieżących, bo tutaj mieliśmy czasami – nie użyję słowa „fanaberie”, ale pewne rzeczy wykonywaliśmy, a nie musieliśmy ich wykonywać. Po prostu dla mieszkańców, żeby im było wygodniej żyć. W tej chwili trzeba to będzie troszeczkę ścieśnić. Ja to wszystko Państwu mówię z jednego powodu: żebyście Państwo mieli świadomość, że ideą tego jest to, żebyśmy przetrwali. I to, że są pewne ograniczenia, są pewne cięcia to tylko dlatego, żeby z jak najmniejszymi konsekwencjami przetrwać ten okres - podkreślaj prezydent Krakowa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Mój pomysł to zwolnienie pewnej liczby urzędników (powiedzmy połowę spośród zatrudnionych) a reszcie obniżenie wynagrodzeń i to znaczące. Nie może być tak, że urzędnik zarabia lepiej niż inni. Urzędników jest stanowczo za dużo a ich utrzymanie sporo kosztuje (wynagrodzenia - często mocno zawyżone w stosunku do innych zawodów).

E
Ehh

Teraz nie o to chodziło, żeby zarobić,tylko o to żeby każdy miał z czego żyć. Kraków ze względu na strukturę dochodów dosyć mocno obrerwal.

Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie