PUK zajmuje się gospodarowaniem opadami, a także bieżącym utrzymaniem miasta - od zieleni, po łatanie dziur w ulicach. Dotąd działka ta zarezerwowana była dla Zakładu Składowania Odpadów Komunalnych. Zmiana przepisów wymusiła przekształcenie zakładu budżetowego w spółkę. PUK powstał na bazie ZSOK.
Według naszych informacji, kandydatów do objęcia stanowiska było kilku. Ryszard Ścigała wybrał swojego bliskiego współpracownika, czyli prezesa stowarzyszenia "Tarnowianie" Ugrupowanie to powstało na bazie Komitetu Wyborczego Wyborców Ryszarda Ścigały z 2006 r.
Po nominacji zaiskrzyło nawet w łonie koalicji rządzącej miastem. - Wątpliwości budzi towarzyski kontekst tej nominacji - komentuje nieoficjalnie osoba z tego kręgu. Ryszard Ścigała zdecydowanie odpiera tego typu spekulacje. - To silny człowiek na stanowisku wymagającym twardej ręki w utrzymaniu miasta - mówi o nowym prezesie. Jego zdaniem, Placek to sprawny, bezkompromisowy organizator. W swojej personalnej decyzji nie widzi niczego niezgodnego z etyką ani choćby niestosownego.
Co innego niektórzy z radnych. - Prezydent coraz bardziej otacza się ludźmi bezpośrednio z nim związanymi, a to się bardzo źle kojarzy - stwierdza Jacek Łabno. - Poza tym, według mojej wiedzy, kwalifikacje nowego prezesa są nieco rozbieżne z tym, co będzie robił.
Bogusław Placek to emerytowany wojskowy w randze pułkownika. Był ostatnim dowódcą 6. Pułku Saperów w Dębicy, jednostki zlikwidowanej z końcem 2001 roku. W cywilu zainteresował się karierą samorządową. W 2002 r. ubiegał się o fotel burmistrza Dębicy. W I turze zajął trzecie miejsce. Od 2006 r. dwukrotnie bez sukcesu walczył o mandat radnego w Tarnowie z ramienia "Tarnowian". W notce biograficznej magistrat informuje, że Bogusław Placek przez kilka miesięcy był prezesem fabryki farb "Śnieżka" w Dębicy, nadzorował również inwestycje w ABM Solid.
To drugi przykład budzących kontrowersje relacji prezydenta Ścigały ze stowarzyszeniem. Nie ma on jednak sobie również nic do zarzucenia w sprawie sprzed kilku lat, gdy w ramach konkursu dla organizacji pozarządowych zatwierdził dofinansowanie z miejskiego budżetu dla "Tarnowian", którym prezesował Placek (po powołaniu na prezesa złożył rezygnację). Podobny przypadek zdarzył się kilka miesięcy temu. Dotację z budżetu otrzymało lokalne stowarzyszenie motocyklistów "Wataha", którego Ryszard Ścigała jest od pewnego czasu członkiem.
- Jestem człowiekiem aktywnym, członkiem wielu organizacji, stowarzyszeń. Czy w związku z tym o pieniądze z budżetu nie może ubiegać się też PTTK, tylko dlatego, że też jestem jego członkiem? Czy powinienem porzucić wszystkie aktywności, aby nie narażać się na jakieś absurdalne zarzuty? Pieniądze dla pozarządówek idą przecież na konkretne cele, a nie dla członków stowarzyszeń - stwierdza prezydent na koniec.
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+