Koronawirus w Małopolsce nie ustępuje. Szpitale proszą o pomoc

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Koronawirus w Małopolsce nie odpuszcza, medycy mają pełne ręce roboty
Koronawirus w Małopolsce nie odpuszcza, medycy mają pełne ręce roboty Archiwum
Miniona sobota (14.11) była najtragiczniejszą w Polsce od początku pandemii koronawirusa: zmarła rekordowa liczba zakażonych - 548 osób. Regionalne centra krwiodawstwa cały czas apelują o oddawanie osocza - zawiera przeciwciała, które mogą wspomagać leczenie chorych z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami zakażenia. Tymczasem wirusolodzy apelują, by nie popadać w euforię w związku z informacjami o pojawieniu się szczepionki na COVID-19, bo wciąż niewiele wiadomo na temat jej skuteczności.

FLESZ - Strajk kobiet: protestujący szli przez miasto, pałki poszły w ruch

16-dniowe dziecko miało olbrzymi obrzęk mózgu i bardzo duże poziomy glukozy

Sobotni raport służb sanitarnych przyniósł złe wiadomości. Tylko w Małopolsce z powodu COVID-19 zmarły 83 osoby. Wśród ofiar był 16-dniowy noworodek. To bardzo rzadko spotykana sytuacja. Z reguły walkę z wirusem przegrywają osoby starsze. Jak później precyzowali lekarze, którzy opiekowali się maleństwem, faktycznie u dziecka potwierdzono zakażenie koronawirusem. Jednak ich zdaniem to nie wirus był przyczyną śmierci noworodka, a choroby współistniejące.

Okazało się, że 16-dniowe dziecko miało olbrzymi obrzęk mózgu i bardzo duże poziomy glukozy - mimo podawania insuliny. Medycy nie wykluczają, że przyczyną tego wszystkiego mogły być jakieś zaburzenia genetyczne. Życia maleństwa nie udało się uratować. To nie koniec złych informacji z weekendu. Łącznie w sobotę i w niedzielę tylko w samej Małopolsce odnotowano bowiem ponad 4 tysiące nowych zakażeń koronawirusem.

Tymczasem lekarze w niektórych krakowskich szpitalach mają coraz więcej problemów z leczeniem chorych na COVID-19. Brakuje sprzętu medycznego. Z tym problemem zmaga się m.in. szpital specjalistyczny im. Jana Pawła II. Dyrekcja prosi o wsparcie w jego zakupie. - To niewyobrażalnie trudna sytuacja dla personelu medycznego, jeśli wiedzą, że mogliby pomóc chorym, ale nie mają takiej możliwości z powodu braku sprzętu medycznego - apelują przedstawiciele szpitala.

Obecnie stanęliśmy przed faktem konieczności zakupienia specjalistycznych aparatów do donosowej tlenoterapii wysokoprzepływowej. Taki sprzęt ratuje życie pacjentów chorych na SARS CoV2, lecząc niewydolność oddechową i chroniąc pacjentów przed podłączeniem do respiratorów - tłumaczy Edyta Gajewska, rzeczniczka prasowa szpitala.

Wszyscy, którzy zechcą wesprzeć krakowską lecznicę w zakupie sprzętu, proszeni są o wpłaty na konto szpitala o numerze: 78 1240 4722 1111 0000 4849 1484 z dopiskiem: tlenoterapia covid-19.

Osocze zawiera przeciwciała, które mogą wspomagać leczenie chorych z ciężkimi objawami

Poza sprzętem ratującym życie potrzebne jest też osocze od osób, które chorowały na COVID-19 i zostały uznane za zdrowe. O jego oddawanie cały czas zwraca się Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie. Osocze zawiera przeciwciała, które mogą wspomagać leczenie chorych z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami zakażenia.

Terapia z użyciem osocza rekonwalescentów chorób zakaźnych była z powodzeniem stosowana już u pacjentów zainfekowanych wirusem EBOLA, koronawirusem SARS czy wirusem „ptasiej” grypy. Przeciwciała zawarte w osoczu mają pomóc w zablokowaniu namnażania się wirusa w organizmie pacjenta z COVID-19. Osocze można oddać w RCKiK przy ul. Rzeźniczej 11 w dni powszednie od godz. 8 do 12 po wcześniejszym ustaleniu terminu.

Nadzieję na zakończenie pandemii dałaby skuteczna szczepionka przeciwko COVID-19. Światełko w tunelu już się pojawiło. Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer ogłosił, że opracował szczepionkę przeciwko koronawirusowi, która jest preparatem skutecznym w 90 procentach przypadków. Ale wirusolodzy twierdzą, aby nie popadać w euforię.

- To naturalnie bardzo dobra wiadomość i bardzo się z niej cieszę, bo to oznacza, że sprawy idą w dobrym kierunku. Podchodzę jednak do tych doniesień z pewną dozą ostrożności i wstrzymuję się z wyciąganiem wniosków. Na ten moment są to jedynie doniesienia prasowe wydane przez firmę, która twierdzi, że skuteczność szczepionki wynosi 90 proc. - mówi prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog, związany z Uniwersytetem Jagiellońskim.

Jego zdaniem oczywiście można przepuszczać, że koncern o takiej renomie jak Pfizer nie będzie publikował nieprawdziwych informacji, natomiast dopóki nie zweryfikuje i zatwierdzi ich zewnętrzny zespół ekspertów oraz Europejska Agencja Leków (EMA), nie należy wpadać w euforię, a już na pewno nie należy opuszczać gardy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie