Kościelisko. Górale uwierzyli w plotkę o budowie... sortowni śmieci pod Giewontem

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Ta historia przypomina trochę stare dowcipy o Radiu Erewań... Od kiedy w Kościelisku pojawiła się plotka o budowie sortowni śmieci część mieszkających we wsi górali wpadło w popłoch. Ludzie boją się, że będą sąsiadować z "śmierdzącą inwestycją", która nie tylko uprzykrzy iż życie, ale też spowoduje znaczny spadek wartości nieruchomości. Wójt gminy prostuje te informacje. Choć potwierdza, że gmina chce zbudować punkt zbiórki odpadów, to absolutnie nie będzie to ani sortownia ani wysypisko.

W galerii powyżej prezentujemy zdjęcia z niedawno otwartego PSZOK w Maniowach (gmina Czorsztyn). Doskonale obazują one jakim typem zakładu jest PSZOK.

Droga redakcjo. Jak dowiedzieliśmy się z pewnego źródła w Gminie Kościelisko planowana jest budowa PSZOK czyli sortowni śmieci. Nie wiemy czy to prawda ale docelowym miejscem zagospodarowania jest gminna działka na Polanie Sywarne.

- oto początek jednej z kilku podobnych wiadomości jakie trafiły do "Gazety Krakowskiej" w ostatnim czasie.

Jak czytamy w nim dalej jeden z lokalnych radnych z Kościeliska informuje ludzi, że najdalej do 31 lipca bieżącego roku ma zostać opracowany plan budowy sortowni i wskazana jej lokalizacja. Wszystko po to by gmina mogła na ten cel pozyskać unijne pieniądze.

Kościelisko. Trzy przypadki zarażonych z jednego ogniska. Ludzie boją się o sezon turystyczny

Autorzy maila są tym faktem oburzeni i uważają, że gmina działa za ich plecami. - Do dzisiejszego dnia nie ma wzmianki na ten temat na stronie internetowej gminy a mieszkańcy generalnie nie wiedzą nic o tych planach - piszą mieszkańcy Kościeliska. - Bardzo prosimy o napisanie artykułu w naszym imieniu w waszej gazecie i na stronie internetowej. Uważamy że mieszkańcy Gminy Kościelisko powinni być poinformowani że PSZOK ma powstać w ich sąsiedztwie.

Z pozoru powyższa wiadomość brzmi groźne. Czytające ją osoby postronne faktycznie mogłyby stwierdzić, ze gmina robi coś za plecami mieszkańców...

Czym jest sortownia?

Osoby bardziej obeznane z tematem już na samym początku dojdą jednak do wniosku, że "śmieciowa panika" jaka zapanowała w Kościelisku to jedno wielkie... nieporozumienie.

Na samym początku trzeba bowiem wyjaśnić, że "sortownia śmieci" czy "składowisko odpadów", którego boją się górale to inwestycje faktycznie bardzo uciążliwe dla sąsiedztwa, szkodliwe dla środowiska i po prostu mniej lub bardziej śmierdzące. Obowiązująca w Polsce "ustawa śmieciowa" nazywa takie obiekty "instalacjami regionalnymi" i określa, że nie może być ich więcej jak kilka na terenie całego województwa. Obecnie najbliższe Podhalu "instalacje" systemu odbioru odpadów są w Nowym Targu (sortownia), Suchej Beskidzkiej (sortownia) oraz Myślenicach (składowisko odpadów). Zakopane miało do 2012 roku własne składowisko, ale zostało ono zamknięte. Budowa nowego takiego punktu wiązałaby się z zdobyciem przez inwestora szeregu pozwoleń na szczeblu wojewódzkim (m.in.z Urzędu Marszałkowskiego czy Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska).

PSZOK to coś zupełnie innego

I już z samego maila wynika, że w Kościelisku nikt takiej instalacji nie chce budować. PSZOK wspomniany w wiadomości od wystraszonych "Polaniarzy" (tak w gwarze określa się mieszkańców Kościeliska) to bowiem nic innego jak Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Czym jest taki obiekt? Na pewno jest dużo mniejszy od wysypiska czy sortowni. Nie są tam też zwożone śmieciarkami odpady zbierane z prywatnych domów. PSZOK to plac z małymi zabudowaniami gdzie każdy mieszkaniec może przywieść już posegregowane butelki szklane, butelko plastikowe, makulaturę, puszki a także (a może i przede wszystkim) zepsute sprzęty RTV/AGD, meble, opony, dywany itp. Inaczej mówiąc odbierane są tu za darmo od mieszkańców wszystkie te odpady, które co rok wyrzucamy podczas akcji zbierania śmieci wielkogabarytowych. Jeśli jednak ktoś nie ma miejsca na ich trzymanie to zawozi je wcześniej sam na PSZOK.

Wójt uspokaja

- Obiekty tego typu działają już w wielu okolicznych miejscowościach (np. Zakopane, Nowym Targu czy Łopusznej - przyp. red.) i nie są tam uciążliwe - mówi Roman Krupa, wójt gminy Kościelisko. - Zgodnie z prawem powinny za jakiś czas być w każdej gminie więc i my myślimy o tym gdzie umiejscowić u nas taki obiekt.

Jak mówi samorządowiec najlepiej byłoby zbudować PSZOK we wsi Kościelisko bo ta jest centralnie położona i najlepiej skomunikowana. Nie wyklucza on jednak także, że PSZOK może ostatecznie znaleźć miejsce w Witowie czy Dzianiszu. - Dlatego teraz szukamy na taką inwestycję odpowiedniej działki - tłumaczy wójt. - Radni o tym wiedzą bo mają nam pomóc w poszukiwaniach. Gdy już będziemy mieć wybraną potencjalną lokalizację to rozpoczną się szeroko zakrojone konsultacje społeczne. Dziś nie ją one większego sensu bo nie wiemy gdzie PSZOK stanie. Uspokajam jednak mieszkańców, że na pewno ne będzie to zakład szkodliwy czy przeszkadzający komukolwiek. Myślę, że mieszkańcy będą wręcz z niego zadowoleni.

Cała historia żywcem przypomina więc wspomniane już kawały o Radio Erewań. Jeden z nich brzmiał:

Czy to prawda, że na Placu Czerwonym rozdają samochody? Radio Erewań odpowiada: tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną.

Na Podhalu znów można pluskać się w basenach termalnych. Odw...

FLESZ - Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie