Kraków. Będzie dalsze śledztwo w sprawie konia Pilsnera

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Zaktualizowano 
Pilsner, który przewrócił się na ulicy, po tygodniu musiał zostać uśpiony Zdjęcia: Czytelnicy
Prokuratura częściowo uwzględniła zażalenia obrońców zwierząt na postanowienie o umorzeniu śledztwa dotyczącego m.in. konia dorożkarskiego, który upadł na ulicy św. Jana.

- To krok we właściwym kierunku. Zmiana stanowiska prokuratury oznacza, że śledztwo w sprawie śmierci Pilsnera nadal będzie prowadzone, a winni tej tragedii nie mogą czuć się bezkarni, zwłaszcza że zebrany materiał dowodowy jest wręcz porażający - komentuje Agnieszka Wypych, przewodnicząca Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.

Młody koń Pilsner 24 stycznia, ciągnąc dorożkę, przewrócił się na ul. św. Jana. Zdiagnozowano u niego mięśniochwat (choroba mięśni) z porażeniem nerwów. Nazajutrz, w stajni, wprawdzie koń wstał, ale była to chwilowa poprawa zdrowia. W kolejnych dniach stan zwierzęcia pogorszył się, koń nie reagował na leki. Został więc uśpiony.

Zobacz wideo:



Obrońcy zwierząt wtedy - już po raz kolejny - zaalarmowali prokuraturę o dręczeniu koni dorożkarskich w Krakowie. Wszczęto śledztwo. Jednak po kilku miesiącach, w sierpniu, Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Zachód postanowiła o jego umorzeniu.

Teraz natomiast nastąpił zwrot w sprawie. Poskutkowały zażalenia, jakie złożyły KSOZ oraz Fundacja Międzynarodowa Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Jak informuje Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, analiza treści zażaleń oraz ponowne przyjrzenie się zgromadzonemu materiałowi dowodowemu pokazało, że umorzenie postępowania przygotowawczego w części było przedwczesne.

- Obecnie postępowanie jest kontynuowane w sprawie znęcania się nad koniem Pilsnerem - przekazuje Janusz Hnatko. Prokuratura bada sprawę znęcania się nad koniem poprzez zmuszenie do pracy pomimo stwierdzonego u niego mięśniochwatu, co doprowadziło do upadku zwierzęcia. Śledczy sprawdzają też, czy po upadku Pilsnera zaniechano udzielenia mu pomocy weterynaryjnej. Za łamanie ustawy o ochronie zwierząt grozi kara do trzech lat więzienia.

- Po uzupełnieniu materiału dowodowego, w tym uzyskaniu dokumentacji weterynaryjnej konia zostaną podjęte dalsze czynności w tej sprawie, w tym także ewentualne przedstawienie zarzutów konkretnym osobom - dodaje rzecznik .

Natomiast prokuratura uznała, że nie wróci do badania innych wątków śledztwa. Chodzi o kwestię zmuszania koni dorożkarskich w Krakowie do pracy nawet w największe w upały, a także niedopełnienia obowiązków przez urzędników magistratu, którzy - zdaniem obrońców zwierząt - zezwalają na takie praktyki. W ocenie prokuratury postanowienie o umorzeniu postępowania w tym zakresie jest zasadne. Zażalenia KSOZ i Fundacji Viva zostały przekazane do rozstrzygnięcia sądowi.

- Mam nadzieję, że sąd pochyli się z rozwagą nad tą kwestią i naprawi ewidentny błąd prokuratury, która zignorowała szereg dowodów, w tym m.in. 50 filmów oraz opinie ekspertów - kwituje Agnieszka Wypych. Uważa, iż „prokuratura nadal nie wie albo nie chce wiedzieć, że iluzoryczny zakaz postoju na Rynku w godz. 13-17, kiedy temperatura w cieniu przekracza 28 stopni C., wcale nie oznacza zakazu pracy koni dorożkarskich na ulicach miasta”. Ponadto według przewodniczącej KSOZ miejscy urzędnicy zainstalowali termometr w najbardziej zacienionym punkcie Sukiennic, a konie stoją i pracują w słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni.

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt od ponad dwóch lat domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa. Stowarzyszenie wskazuje, że obok upałów zwierzęta te narażone są także na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych, a podobne zakazy ze względu na dobro zwierząt wprowadzono już m.in. w Rzymie czy Barcelonie.

Czytaj także

polecane: Wybory19: Jak oddać ważny głos?

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Będzie dalsze śledztwo w sprawie konia Pilsnera - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 października, 0:21, Gość:

no pięknie...zamiast sprawami ludzi to sprawami koni...a ludzkie sprawy zamiatane są pod dywan

a moze zamiast w duchu rowni i rowniejsi zajmijmy sie wszystkimi? Po co te ciagle licytacje kto bardziej zasluguje na pomoc???

G
Gość

no pięknie...zamiast sprawami ludzi to sprawami koni...a ludzkie sprawy zamiatane są pod dywan

G
Gość

Chwała tym co drążą uparcie temat,do skutku.Jakżesz płytkajest ta krakowska prokuratura,wystarczy nacisk i zmienia zdanie.

G
Gość

gdzie tam.. konie zdrowe, dorozkarze dbajo przeciez o nie, to nie dreczenie, konie wozily ludzi od zarania dziejowbla bla bla bla bla...

Jedno z niewielu miast w Europie gdzie sie wciaz na takie g**no pozwala tlumaczone zarabianiem grubych tysiecy na urzad miasta. Jak kon upadnie z wycienczenia albo pogoda albo wozeniem grubych dup to sie wezwie weterynarza, da w kopercie, poprosi o pozytywna "opinie" i karawana jedzie dalej.

Po to przeszlismy od czasow koni pociagowych pracujacych na kopalni, ledwo widzacych swiatlo dnia i slepnacych od tego, przez sprytne wyciaganie wegla na powierzchnie przy pomocy wyciagu tasmowego, zeby zatoczyc pelne kolo i znow zaprzegnac konie w XXI wieku do stania pod ratuszem w mrozie i w upale. Nie mowiac juz o tych naburmuszonych, wasatych "kierownikach" ktorzy to obsluguja i o rosyjsko wygladajacych kobietach nagabujacych do przejazdzki. Rzeczywiscie, ubaw i atrakcja najwyzszych lotow! Jeszcze tylko 'grylla" pod wawelem zrobic i otworzyc harnasia z biedry

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3