Kraków. Głośna sprawa wyburzonego domu na Woli Justowskiej trafiła do Sądu Najwyższego

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Udostępnij:
Prawomocny wyrok nie zakończył głośnej sprawy wyburzonego domu na Woli Justowskiej. Thomas Z., właściciel budynku, który został rozebrany bez jego wiedzy, wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Zaskakująca jest rozbieżność w wyrokach sądów dwóch instancji. Sąd pierwszej instancji skazał przedstawicieli firmy deweloperskiej, ale sąd odwoławczy ich uniewinnił, a właścicielowi zburzonego domu kazał pokryć wysokie koszty sądowe. Każdego z trzech oskarżonych broniło trzech obrońców, w tym adwokaci jednej z najbardziej renomowanych kancelarii w kraju, która należy m.in. do byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Na początku roku 2016 panu Z., bez jego zgody, rozebrano dom przy ul. Królowej Jadwigi. Wycięto też drzewa na jego działce. Policja jednak umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawców. Postępowanie nakazał prokuraturze prowadzić dalej sąd, do którego Z. się odwołał. Wykazano przy tym, że tylko firma Sao miała interes w wyburzeniu budynku, aby lepiej prezentowały się jej lokale przeznaczone do sprzedaży.

Mimo to prokurator również umorzył postępowania karne. Uznał, że nie może wskazać sprawców, a ponadto, że przestępstwa w sumie nie było, bo strata jest niewielka, gdyż dom był podniszczony.

Zieliński wynajął prawnika i złożył do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko pracownikom Sao. Mniej więcej miesiąc temu sąd wyznaczył posiedzenie, by sprawę umorzyć, ale z powodu przedstawienia nowych dowodów postanowił jednak przeprowadzić proces.

Sąd rejonowy wymierzył oskarżonym po 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu, ale wszyscy mocno dostali po kieszeni, bo jak zauważył sędzia Tomasz Rutkowski, ważniejsze w tej sprawie jest wyrównanie strat finansowych pokrzywdzonemu. Dlatego Filip A. i Grzegorz S. dostali do zapłaty po 60 tys. zł grzywny i po 40 tys. zł nawiązek dla Zielińskiego, a Marcin K. 8 tys. zł grzywny i 20 tys. nawiązki. Ponadto dwaj pierwsi mają uiścić 12 i 13 tys. zł kosztów sądowych, a Marcin K. 2 tys.

Po apelacji sprawa trafiła do sądu okręgowego, który nie dopatrzył się winy oskarżonych.

Po około pięciu latach sądowej batalii pan Thomas Z. prawomocnie przegrał przed sądem sprawę o nielegalne zburzenie należącego do niego domu w Woli Justowskiej. Sąd II instancji uznał, że dowody przedstawione w sprawie nie wystarczają dla uznania oskarżonych za winnych.

Teraz sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.

Inflacja przekroczy 16 proc. Z wysokimi cenami będziemy żyć dłużej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie