Kraków. Lady Pank zagrają 23 sierpnia na dziedzińcu klubu Forty Kleparz

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
W najbliższą niedzielę gościem serii koncertów plenerowych na dziedzińcu klubu Forty Kleparz będzie słynna grupa Lady Pank. Wśród piosenek, które usłyszymy nie zabraknie na pewno takich przebojów, jak „Mniej niż zero”, „Kryzysowa narzeczona” czy „Tacy sami”.

FLESZ - Tik Tok szpieguje? Duda rezygnuje

To już prawie czterdzieści lat, od kiedy zespół Lady Pank gra na polskiej scenie rockowej. Na pomysł jego założenia wpadł w 1982 roku autor tekstów Andrzej Mogielnicki wraz z występującym wtedy w Budce Suflera gitarzystą Janem Borysewiczem. Ten ostatni był wówczas zafascynowany muzyką brytyjskiej formacji The Police i chciał stworzyć podobne trio nad Wisłą. Szybko okazało się jednak, że ciężko jest mu jednocześnie grać i śpiewać, dlatego do grupy dołączył na pełen etat wokalista Janusz Panasewicz.

- Rock zawsze mnie fascynował. I znalazłem się w odpowiednim miejscu i czasie. Spotkanie z Jankiem Borysewiczem i Andrzejem Mogielnickiem sprawiło, że stanąłem za mikrofonem w Lady Pank. Nie sądzę, że gdyby do tego nie doszło, śpiewałbym jakieś estradowe szlagiery. Przecież kiedy byłem młodszy, pierwsze kapele, które zakładałem już były rockowe, bo słuchaliśmy wtedy Pink Floydów czy Rolling Stonesów – wspomina Janusz Panasewicz.

Po pierwszą płytę Lady Pank, wydaną w 1983 roku, w Krakowie ustawiła się kolejka wiodąca przez pół Rynku Głównego. Nic dziwnego: Borysewiczowi i Mogielnickiemu udało się stworzyć porywające piosenki, które opowiadały o smutnej rzeczywistości ówczesnego Peerelu, emanując jednak przy tym świeżą energią i chwytliwym brzmieniem. W efekcie większość z nich trafiła na pierwsze miejsce listy przebojów radiowej Trójki, która w tamtym czasie kształtowała gusta polskiej młodzieży.

Dobra passa Lady Pank trwała przez następne trzy lata. Zespół nagrywał nowe piosenki i nieustannie koncertował. Na fali tego sukcesu próbowano nawet wylansować formację w USA – niestety muzycy nie potrafili się odnaleźć na tamtejszym rynku muzycznym. Po przełomie politycznym w 1989 roku grupa też sobie radziła całkiem dobrze. Pomogła im w tym ballada „Zawsze tam, gdzie ty”, która pozyskała dla Lady Pank nowych fanów. Nic więc dziwnego, że na występy zespołu przychodziły tłumy.

- Pamiętam szczególnie koncert w Krakowie na Izdebniku – tam, gdzie niegdyś wystąpił Scorpions. Oglądało nas ponad 300 tysięcy ludzi. Kiedy wszedłem na scenę w ogóle nie widać było pojedynczych osób – ale jedno, wielkie, morze głów. Nie wiedziałem na czym się skupić, dla kogo grać. Bo tak naprawdę najlepiej występuje się nam w klubach, kiedy jest bliższy kontakt z publicznością – deklaruje Jan Borysewicz.

Od tamtej pory Lady Pank utrzymuje się w czołówce polskiego rocka. Grupa nagrała w sumie dziewiętnaście płyt studyjnych i pięć koncertowych, w tym również akustyczną i symfoniczną. W jej działalności nie brakowało co jakiś czas obyczajowych skandali. To chyba jednak już przeszłość, bo od kilku lat muzycy zespołu zdecydowanie trzymają się w pionie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie