Kraków. Miasto kupi od UJ sporo terenu pod... problematyczny park

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Miasto zapowiada, że wykupi od Uniwersytetu Jagiellońskiego działki o łącznej powierzchni 1,72 hektara. Za grunty pod przyszły park Słona Woda, wchodzącego w skład tzw. Plant Podgórskich, gmina zapłaci ponad 2,3 mln złotych. Władze Collegium Medicum UJ czekają na zgodę Prokuratorii Generalnej w tej sprawie, obecnie przygotowany jest projekt umowy sprzedaży.

FLESZ - Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Park ma być elementem tzw. Plant Podgórskich, które połączą siecią alejek kilka parków na południowym-wschodzie Krakowa: park Aleksandry, Lilii Wenedy, Jerzmanowskich, rzeczny Drwinka i Słoną Wodę.

Do tej pory miasto pozyskało w tym terenie już 1,35 ha działek z przeznaczeniem pod zieleń. Do poniedziałku, 20 września, można było składać uwagi do planu miejscowego „Piaski Wielkie”, obejmującego m.in. teren Słonej Wody. Po uchwaleniu planu kontynuowane będą rozmowy z właścicielami działek, które mogą zostać przeznaczone pod przyszły park.

Sprawa nie wygląda jednak tak kolorowo. Mieszkańcy od dawna apelują, aby stworzyć tam wielki park, zwłaszcza że niewiele trzeba robić, bo teren jest już zalesiony. W propozycji planu miejscowego jednak jedna trzecia terenu została przewidziana pod zabudowę blokami. Żeby uchronić zieleń, najlepiej byłoby… planu nie uchwalać.

Powstający miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) „Piaski Wielkie” obejmuje spory obszar osiedla Rżąka, na południe od nowej siedziby Szpitala Uniwersyteckiego. Lwią część tego terenu stanowią rozległe zielone tereny. Są tam dwa obszary leśne, rozdzielone łąkami. Ten rejon zwany jest Słoną Wodą. Mieszkańcy od dawna apelują, aby stworzyć tam wielki park XXL. Problem w tym, że spora część terenu zielonego należy do dewelopera, który chciałby wybudować tam osiedle budynków mieszkalnych. Rozpoczął nawet grodzenie terenu pod inwestycje, choć urząd miasta zarzucał mu, że robi to nielegalnie.

Miejscy planiści w projekcie planu zaproponowali, że około dwie trzecie zielonych terenów zostanie przeznaczonych pod parki i zieleń urządzoną, a jedna trzecia terenów będzie mogła być zabudowana blokami (wschodnia część Słonej Wody).

Zimną 2021 roku odbyły się spotkania z mieszkańcami w sprawie planu. Pomysł z przeznaczeniem sporej części terenu pod zabudowę nie spodobał się mieszkańcom. Pytali się, dlaczego urzędnicy pozwalają likwidować zielone tereny, które już istnieją. Do tego doszły argumenty właścicieli działek, osób prywatnych, nie deweloperów, które w takiej wersji planu są pozbawione możliwości budowy domów. Jeśli plan przejdzie w wersji, którą proponują urzędnicy, to pozostanie im tylko sprzedaż gruntów na rzecz deweloperów.

Urzędnicy zaczęli wprowadzać korekty do planu. Na ile spełnili oczekiwania mieszkańców? To się okaże po złożeniu przez nich uwag do projektu.

Problemem jest też studium zagospodarowania przestrzennego dla całego Krakowa, które w tym rejonie wskazuje właśnie zabudowę wielorodzinną, a wszelkie plany ze studium muszą być zgodne. W takiej sytuacji wydaje się więc, że optymalnym rozwiązaniem byłoby… nieuchwalanie planu.

Część radnych miejskich postulowała uchwalenie użytku ekologicznego w tym miejscu, by zieleń ochronić, ale do tego nie doszło.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Każdy pretekst jest dobry aby developerzy mogli zrealizować swoje plany zabetonowany miast. A radni wcale nie bezradni swoje wiedza
Dodaj ogłoszenie