Kraków. Miasto planuje zielony plac na Grzegórzkach, jest jednak problem z parkingami [WIZUALIZACJE]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
W przyszłym roku miasto zamierza wprowadzić rewolucyjne zmiany przy Hali Targowej. Ma tam powstać zielony plac Grzegórzecki. Okoliczni mieszkańcy protestują jednak przeciwko znacznemu ograniczeniu miejsc parkingowych. ZZM Kraków
W przyszłym roku miasto zamierza wprowadzić rewolucyjne zmiany przy Hali Targowej. Ma tam powstać zielony plac Grzegórzecki. Okoliczni mieszkańcy protestują jednak przeciwko znacznemu ograniczeniu miejsc parkingowych. Alarmują, że to może doprowadzić do wyludnienia tego rejonu Krakowa.

FLESZ - Parki kieszonkowe. Nowość w mieście

Proponowany projekt jest szkodliwy i bezużyteczny. Wiąże się z likwidacją prawie 30 miejsc parkingowych dla mieszkańców okolicznych kamienic, którzy protestują w tej sprawie. Taka polityka powoduje wyludnianie się centrów miast - komentuje Beata Dzieszyńska, radna z Dzielnicy II Grzegórzki, mieszkająca w rejonie Hali Targowej.

Koncepcja zmian dotyczy przebudowy ul. Grzegórzeckiej od skrzyżowania z ul. św. Łazarza, al. Daszyńskiego i ul. Metalowców do skrzyżowania z ul. Dietla i Wielopole. Ulica ma się zamienić w plac Grzegórzecki na terenie od Hali Targowej do wiaduktu kolejowego.

Projekt zakłada, że na przebudowywanym odcinku dla samochodów pozostanie jeden (a nie dwa jak jest obecnie) kierunek ruchu - od ronda Grzegórzeckiego po jezdni północnej (od strony kamienic) o szerokości 4 metrów. W przeciwnym kierunku będzie można przejechać, ale równoległą ul. Kopernika, a z drugiej strony - ul. Podgórską.

Natomiast na ul. Grzegórzeckiej teren po północnej stronie, pomiędzy istniejącą zabudową a projektowaną jezdnią ma zostać przekształcony w strefę woonerf, czyli przestrzeń, na której kładzie się nacisk na wysoki poziom bezpieczeństwa, uspokojenie ruchu i wysokie walory estetyczne (zapewnione m.in. dzięki zagospodarowanym terenom zielonym) przy zachowaniu funkcji komunikacyjnej z priorytetem dla pieszych i rowerzystów. Szczegółowe rozwiązania dla tego terenu obejmujące zieleń i małą architekturę mają zostać przedstawione na etapie projektu budowlanego. Wiadomo jednak, że planuje się likwidację istniejącej tam zatoki parkingowej. Dzięki temu ma powstać szerszy trakt pieszy, będzie też miejsce dla zieleni, ławek, czy elementów wodnych.

Kraków. O jakich bulwarach wiślanych marzą mieszkańcy? Jest ...

Dla terenu od strony kamienic (w miejscu obecnej zatoki) zaproponowano kilka wariantów organizacji ruchu, uwzględniających niewielką liczbę 8-13 miejsc postojowych ("kiss and ride", stanowiska dla dostaw, postój taksówek) wyznaczonych między traktem pieszym a jezdnią. Jest też opcja zakładająca zmniejszenie zatoki postojowej przy skrzyżowaniu z ul. Wielopole – wyznaczono tam 5 stanowisk postojowych.

Na środku placu pozostaną przystanki komunikacji miejskiej. Po obu stronach torowiska zaplanowano wyspy, na których wyznaczono perony przystankowe. Przyjęto, że zaprojektowane zostaną przystanki podwójne. Na długości umożliwiającej obsługę
dwóch tramwajów (tj. 86-90 m).

W projekcie przyjęto także niestandardowe wiaty przystankowe w formie zielonych „lejków”. Wiaty te będą zbierać wody opadowe, które następnie zostaną wykorzystane do nawadniania roślin.

Między przystankami a placem targowym poprowadzona zostanie ścieżka rowerowa. Za nią w kierunku targowiska zaplanowano kolejną przestrzeń dla pieszych z zielenią, ławkami, stolikami i fontannami.

Na odcinku pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Blich a skrzyżowaniem z ul. Wielopole wyznaczono zatokę postojową do parkowania równoległego (11 stanowisk postojowych).

W urzędzie przekonują, że nowe zagospodarowanie tego terenu jest koniecznością ze względu na to, że w pobliżu powstają estakady kolejowe (między ul. Kopernika i Miodową; zastąpiły nasyp), dzięki którym zwiększy się liczba torów z jednego do czterech w związku z rozwojem kolei aglomeracyjnej. Przy wiadukcie nad ul. Grzegórzecką powstaje natomiast przystanek kolejowy.

- Powstanie tu ważny węzeł przesiadkowy. Z pociągów w ciągu godziny będzie wysiadać nawet po kilka tysięcy osób. Trzeba zapewnić przestrzeń, która pozwoli rozłożyć ruch, ale też stworzyć miejsce, gdzie będzie można się zatrzymać, usiąść. Tak jest np. na innym węźle przesiadkowym, jakim jest rondo Mogilskie. Nikt tam nie planuje dodatkowej infrastruktury dla samochodów - wyjaśnia Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego.

Za inwestycję odpowiadać będzie jednak Zarząd Zieleni Miejskiej. Tam zaznaczają, że postarają się znaleźć miejsca do parkowania. - Jest plan, by mieszkańcy mogli parkować w sąsiedztwie - wzdłuż ulicy Bilch - informuje Łukasz Pawlik, wicedyrektor ZZM.

O tym, że na Grzegórzkach powinien być plac z woonerfem przekonany jest Paweł Hałat, prezes Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto. - Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby ten plac powstał. Można się zastanowić, czy dodatkowe miejsca parkingowe dla mieszkańców nie mogłyby zostać ulokowane pod nową estakadą kolejową bliżej ulicy Kopernika - sugeruje Paweł Hałat.

Radna Beata Dzieszyńska zwraca także uwagę na kolejną kontrowersję: - Dlaczego w sprawie tak ważnego projektu nie przeprowadza się konsultacji społecznych?

Wicedyrektor Łukasz Pawlik tłumaczy: - Były konsultacje dotyczące zagospodarowania terenów pod powstającymi w sąsiedztwie estakadami kolejowymi. Podczas nich mieszkańcy składali również propozycje, dotyczące sąsiednich przestrzeni, wnioskując o zieleń, także m.in. w rejonie Hali Targowej.

Urzędnicy zaznaczają też, że obecnie prowadzony jest też przez ZTP audyt rowerowy dla tej inwestycji, ale uwagi zgłaszają też inni użytkownicy ruchu.

W ZZM informują, że projektowana inwestycja będzie stanowić zielony łącznik pomiędzy ul. Dietla a al. Daszyńskiego. Przewiduje się wykonanie nasadzeń drzew po obu stronach placu. Mają także powstać tzw. ogrody deszczowe, które będą zbierać część wód opadowych z nawierzchni utwardzonych.

- Plan jest taki, by w tym roku powstał projekt budowlany i pozyskane zostało pozwolenie na budowę. Realizację placu planujemy na 2022 rok. Na razie trudno oszacować koszty. Poznamy je po opracowaniu projektu - wyjaśnia wicedyrektor Łukasz Pawlik.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 maja, 18:12, Gość:

Kolejny chory pomysł szaleńców we władzach miasta. Ich nie obchodzi jakie potrzeby mają mieszkańcy miasta, realizują swoje szaleńcze sny. Jest zastanawiające że w tym mieście dzieją się takie rzeczy jak przejęcie władzy przez mafię nad zasłużonym klubem (Wisła). Że z tego miasta i regionu pochodzą ludzie rządzący obecnie Polską i widzimy co się w tym kraju dzieje. Że zwężają ulice w mieście przez co zwiększają emisję spalin z samochodów stojących w korkach. Że budują jakieś tężnie które w warunkach miejskich nie mają sensu. Że brakuje parkingów dla mieszkańców miasta. Te dziwactwa można tak wyliczać długo. Co to są za ludzie? Chcą mieć parki to niech budują je na obrzeżach miasta bo w mieście nie brakuje zieleni. A ludziom niech zostawią miasto w którym można w sposób cywilizowany żyć. No a Krakowianie muszą sobie wreszcie uświadomić że to oni decydują w wyborach kto miastem rządzi. Jak widać do tej pory nie wybierają mądrych. Naprawdę dziwne rzeczy dzieją się w tym mieście od dłuższego czasu. Ło matko dziewico!

Generalnie masz rację - b.zle się dzieje na Grzegorzkach jak chodzi o przejazd samochodem. Natomiast absolutnie nie masz racji w zdaniu cyt. "Chcą mieć parki to niech budują je na obrzeżach miasta bo w mieście nie brakuje zieleni. "- błąd, błąd, błąd w myśleniu! Ludzie muszą mieć zieleń, park właśnie w centrum, z obrzeża to już za miasto możesz pojechac. I to musi być trochę terenu, nie drzewka przy ulicy wielkości Mogilskiej na 2m trawniku, bo tam nie uciekniesz od smrodu spalin. W betonowej pustyni nikt nie wytrzyma w zdrowiu psychicznym.

G
Gość

Kolejny chory pomysł szaleńców we władzach miasta. Ich nie obchodzi jakie potrzeby mają mieszkańcy miasta, realizują swoje szaleńcze sny. Jest zastanawiające że w tym mieście dzieją się takie rzeczy jak przejęcie władzy przez mafię nad zasłużonym klubem (Wisła). Że z tego miasta i regionu pochodzą ludzie rządzący obecnie Polską i widzimy co się w tym kraju dzieje. Że zwężają ulice w mieście przez co zwiększają emisję spalin z samochodów stojących w korkach. Że budują jakieś tężnie które w warunkach miejskich nie mają sensu. Że brakuje parkingów dla mieszkańców miasta. Te dziwactwa można tak wyliczać długo. Co to są za ludzie? Chcą mieć parki to niech budują je na obrzeżach miasta bo w mieście nie brakuje zieleni. A ludziom niech zostawią miasto w którym można w sposób cywilizowany żyć. No a Krakowianie muszą sobie wreszcie uświadomić że to oni decydują w wyborach kto miastem rządzi. Jak widać do tej pory nie wybierają mądrych. Naprawdę dziwne rzeczy dzieją się w tym mieście od dłuższego czasu. Ło matko dziewico!

:D

Chranek, ty fuju!

G
Gość

biedni kierowcy

G
Gość

Ci co planują tego typu "usprawnienia" muszą pójść siedzieć za sabotaż gospodarczy.

:]
19 maja, 15:05, Marek:

Czy w tym mieście mieszkańcy mają cokolwiek do powiedzenia? Nie, tutaj nieudolni urzędnicy realizują swoje chore, ideologiczne pomysły walcząc z ludźmi i uszczęśliwiając ich na siłę. Ludzie pamiętajcie o tym przy wyborach - tylko zmiana władz umożliwi pozbycie się panów Franka i Grygi.

"Pozbycie się" -- ale to nie znaczy, że będą mogli sobie tak, po prostu, "pójść".

Najpierw trzeba będzie zapłacić, a potem jeszcze co-nieco odsiedzieć.

M
Marek

Czy w tym mieście mieszkańcy mają cokolwiek do powiedzenia? Nie, tutaj nieudolni urzędnicy realizują swoje chore, ideologiczne pomysły walcząc z ludźmi i uszczęśliwiając ich na siłę. Ludzie pamiętajcie o tym przy wyborach - tylko zmiana władz umożliwi pozbycie się panów Franka i Grygi.

Z
Zbigniew Rusek

Kretynizm. Likwidują jezdnię w jednym kierunku po to, by nigdy nie przywrócić dawnej trasy autobusu linii 184, który nigdy nie jeździł pusty. Umyślnie zwęzili ul. Dietla i Most Grunwaldzki, by tam nie kursował autobus. To jest celowa polityka, mająca na celu zagładę komunikacji autobusowej. Autobusom powinno się robić AUTOSTRADY, a nie co krok sygnalizację świetlną, progi zwalniające i pasy ruchu, których szerokość jest odpowiednia dla samochodów osobowych, a nie dla wielkogabarytowych autobusów przegubowych.

G
Gość

Panów Franka i Gryge zapraszają kierowcy na rondo grunwaldzkie Dietla Kotlarska i inne zapory drogowe celem przebudowy oznakowania na bezkorkowe prze spodziewanym ustąpieniem pandemii

G
Gość
19 maja, 10:29, grzeg:

Realni ludzie, ich realne życie? A kogo to obchodzi? Ważne, aby obsesje były realizowane. A że ktoś nie będzie mógł zaparkować? Niech jeździ hulajnogą. Albo na wrotkach, to jeszcze bardziej "ekologiczne".

19 maja, 10:35, grzeg:

I jeszcze jedno, zapewne najważniejsze. Zamierzają zlikwidować przejazd samochodami.

Całkiem serio zadaję pytanie. Czy ci "decydenci" są przy zdrowych zmysłach?

Nie są. Oni nie są nawet przy chorych zmysłach bo to można leczyć. Oni są fanatykami likwidacji samochodów fanatyka nie pokonasz racjonalnością. Jeszcze obostrzenia nie poluzowane a na drogach z malunkami korki na potęgę. No i tych malunkow to prawie nie widać w deszczu. Za co Bóg pokarał takimi urzędnikami miast Kraków.

U
Urzędnik Miejski
19 maja, 10:45, Stary Wiarus:

Czym jeżdżą do pracy miejscy urzędnicy i ile maja miejsc parkingowych? Może należałoby się pokusic o sprawdzenie. I likwidację, oczywiście.

Co wolno wojewodzie, to nie tobie... "pachnący kwiatku"!

S
Stary Wiarus

Czym jeżdżą do pracy miejscy urzędnicy i ile maja miejsc parkingowych? Może należałoby się pokusic o sprawdzenie. I likwidację, oczywiście.

g
grzeg
19 maja, 10:29, grzeg:

Realni ludzie, ich realne życie? A kogo to obchodzi? Ważne, aby obsesje były realizowane. A że ktoś nie będzie mógł zaparkować? Niech jeździ hulajnogą. Albo na wrotkach, to jeszcze bardziej "ekologiczne".

I jeszcze jedno, zapewne najważniejsze. Zamierzają zlikwidować przejazd samochodami.

Całkiem serio zadaję pytanie. Czy ci "decydenci" są przy zdrowych zmysłach?

g
grzeg

Realni ludzie, ich realne życie? A kogo to obchodzi? Ważne, aby obsesje były realizowane. A że ktoś nie będzie mógł zaparkować? Niech jeździ hulajnogą. Albo na wrotkach, to jeszcze bardziej "ekologiczne".

S
Samiście sobie winni

Nie został tam jakiś czynny pas ruchu na Grzegórzeckiej? Zaraz Franek zrobi wam parkingi bezpośrednio na asfalcie, jak to jest np. na Dietla! Ale pamiętajcie, że będziecie musieli helikoptery sobie kupić!

Dodaj ogłoszenie