Kraków. Obrońcy zwierząt chcą przyspieszenia śledztwa w sprawie koni dorożkarskich. Piszą do ministra Ziobry

(MM)Zaktualizowano 
Tak wyglądał upadek konia pod Wawelem w październiku 2018 roku
Tak wyglądał upadek konia pod Wawelem w październiku 2018 roku
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt wystosowało w poniedziałek apel do ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego Zbigniewa Ziobry. Domaga się objęcia nadzorem i przyśpieszenia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego przez urzędników Urzędu Miasta Krakowa, a także znęcania się nad końmi dorożkarskimi poprzez zmuszanie ich do pracy nawet w największe upały.

Chodzi o śledztwo, którego wszczęcie prawie rok temu było reakcją na zawiadomienie KSOZ. Agnieszka Wypych, przewodnicząca KSOZ, podkreśla, że zawiadomienie do prokuratury w sprawie "morderczej eksploatacji koni dorożkarskich", w temperaturach sięgających 50 st. C, złożono już 7 sierpnia ubiegłego roku. Uzasadniano wtedy m.in., że taka sytuacja grozi zasłabnięciami i udarami, a dzieje się tak przy pełnej aprobacie władz miasta z urzędującym prezydentem na czele.

- Niestety od czasu wszczęcia śledztwa minęło już sporo czasu i chociaż prokuratura podejmuje pewne czynności i przesłuchuje kolejnych świadków, to jego końca nie widać – stwierdza Agnieszka Wypych – Tymczasem sposób traktowania koni dorożkarskich jest skazą na wizerunku miasta i nic się nie zmieniło. Wystarczy wyjść na rozgrzany jak patelnia Rynek i pobliskie uliczki, żeby zobaczyć, że sytuacja z zeszłego roku się powtarza, a kolejne fale upałów napawają nas obawą o życie i zdrowie tych biednych zwierząt. Dlatego właściwie każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko tragedii i stąd nasz apel o nadzór i przyśpieszenie śledztwa – dodaje.

Przewodnicząca KSOZ podkreśla także, że już raczej nie liczy na "dobrowolną refleksję i opamiętanie prezydenta Jacka Majchrowskiego, który od dawna ignoruje wszelkie apele i petycje w sprawie koni dorożkarskich", ale - jak zaznacza - oczywiście na posypanie głowy popiołem nigdy nie jest za późno.

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód wszczęła śledztwo w sprawie - po pierwsze - niedopełnienia obowiązków w okresie od 21 czerwca do 23 września br. urzędników Urzędu Miasta Krakowa "poprzez zaniechanie przeprowadzenia czynności mających na celu zapobieżenie narażeniu koni zaprzężonych do dorożek na niebezpieczeństwo dla ich życia i zdrowia, wynikające z wystawienia na działanie warunków atmosferycznych w postaci wysokich temperatur, czym działano na szkodę interesu publicznego", co jest przestępstwem (grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3). Po drugie śledztwo wszczęto w sprawie znęcania się nad końmi zaprzężonymi do dorożek w tym samym okresie w Krakowie poprzez zmuszanie ich do całodziennej pracy i wystawianie na działanie warunków atmosferycznych - wysokich temperatur podłoża i powietrza, które zagrażały ich zdrowiu i życiu. To również przestępstwo (znęcanie się nad zwierzęciem), zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Zdaniem Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt dotychczasowe przepisy magistratu dotyczące kwestii traktowania koni dorożkarskich są kompletnym nieporozumieniem, a wręcz sprzyjają dręczeniu tych zwierząt. Według stowarzyszenia konie od lat są bezkarnie zmuszane do wożenia turystów po Rynku i okolicach nawet w temperaturach sięgających 50 stopni C, ponieważ magistrat nie wprowadził ograniczeń w tym zakresie. "Iluzoryczne ograniczenia dotyczące jedynie korzystania z postoju na Rynku uzależniono natomiast od wskazań termometru, który urzędnicy powiesili na zacienionej ścianie Sukiennic, podczas gdy konie stoją w pełnym słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni. Trudno też uznać za wyraz dostatecznej ochrony np. zapisy mówiące o tym, że czas pracy koni nie może przekroczyć 12 godzin na dobę, tym bardziej, że nie zagwarantowano im żadnych przerw pomiędzy kolejnymi kursami, a zwierzęta te mogą być wykorzystywane nawet do godz. 1 w nocy" - pisze teraz KSOZ.

Toczącym się śledztwem objęta jest także niedawna śmierć konia Pilsnera, który przewrócił się, ciągnąc dorożkę na ul. św. Jana oraz upadek konia pod Wawelem. W tym ostatnim przypadku z pomocą przyszli przechodnie, natomiast - jak wytyka KSOZ - zaalarmowana Straż Miejska nie wezwała weterynarza, tylko oceniła stan zdrowia konia według własnego uznania. Prokuratura tymi sprawami zajmuje się łącznie.

Docelowo KSOZ domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa. Obrońcy zwierząt wymieniają, że obok upałów konie te narażone są także na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych. Podkreślają, że podobne zakazy wprowadzono m.in. w Rzymie czy Barcelonie.

Dodajmy, że magistrat od początku odpiera zarzuty stowarzyszenia i przekonuje, że dba o konie dorożkarskie. Kilka miesięcy temu przypominano, że na zlecenie Urzędu Miasta specjaliści z Zakładu Weterynarii, Rozrodu i Dobrostanu Zwierząt Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie przeprowadzili szczegółowe badania, które pozwalają określić warunki zoohigieniczne pracy koni. W oparciu o te badania opracowano zasady pracy koni dorożkarskich, między innymi w dni upalne. Jest to między innymi zakaz postoju w temperaturze powyżej 28 stopni C i korzystanie z postojów zastępczych. Przestrzeganie tych zasad kontroluje Straż Miejska. Urzędnicy przekonywali, że dobry stan kondycyjny zwierząt potwierdzają liczne kontrole w miejscach postoju. Magistrat zapewniał, że dorożkarze regularnie poją i karmią zwierzęta na postojach. Ponadto wpisy w paszportach koni, wykonywane regularnie przez lekarzy weterynarii, mają świadczyć o tym, że konie są zdrowe i dobrze odżywione.

WIDEO: “Hulajnogi elektryczne będą traktowane jak rowery”. Ministerstwo infrastruktury przedstawiło projekt regulacji

Źródło: TVN24/x-news

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Obrońcy zwierząt chcą przyspieszenia śledztwa w sprawie koni dorożkarskich. Piszą do ministra Ziobry - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krakus

Ludźmi się nie przejmują a co dopiero końmi! Przecież konie są nikomu nie potrzebne! W Janowie to wiedzą!

s
stan

A czy opracowano w końcu procedury humanitarnego załadunku ewentualnie padniętego , a wciąż żywego, konia na ulicy do samochodu?Czy może dalej obowiązują zasady jak te z ul. św. Jana?Nasz Pan Majchrowski trzepie kasę gdzie się da, więc nie ma biedak czasu zajmować się takimi pierdołami .

G
Gość

ochyda.. ciagniecie pijanych turystow w upaly czy mrozy bez mozliwosci odpoczynku w cieniu. Co z tego ze zwierze? Czuje i zyje jak my wszyscy. Czasem az sie slabo robi siedzac w zacienionym mieszkaniu w taki upal. Dlaczego przyzwalamy na traktowanie zywych istot czegos na co sami bysmy sie nigdy nie zgodzili. Ze poja "regularnie" to nie jest nic szczegolnego - ot najmniejsze co moga dla tych koni zrobic.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3