Kraków: stołówki w szkołach jednak do prywatyzacji

Agnieszka Maj
Obiady mają być darmowe dla ok. 20 proc. uczniów
Obiady mają być darmowe dla ok. 20 proc. uczniów Janusz Wójtowicz
Udostępnij:
Władze Krakowa nie zrezygnowały z prywatyzacji szkolnych stołówek, choć prezydent Jacek Majchrowski zapowiadał wstrzymanie tych zmian. Przygotowania trwają: opracowywany jest już wzór umowy z ajentami. Władze miasta obliczają, że obiad podrożeje o około 2 zł. Tygodniowo rodzice będą więc płacić o 10 zł więcej. Dzieci z najbiedniejszych rodzin mają dostawać posiłki za darmo. Zmiany wejdą w życie od września.

Prywatyzacja ma zostać przeprowadzona w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich. - Nigdy nie planowaliśmy prywatyzacji stołówek w przedszkolach i w internatach. Tam pełnią nieco inną funkcję niż w szkołach, dlatego będą działać w niezmienionej formule - mówi Anna Okońska-Walkowicz, wiceprezydent Krakowa ds. edukacji.

Zmiany mają polegać na tym, że stołówki będą prowadzone przez firmy. Mogą je założyć osoby, które teraz pracują w szkolnych kuchniach, a jeśli nie zechcą, to firmy zewnętrzne. - Na pewno w stołówkach szkolnych nie będzie cateringu. Mamy dobrze wyposażone kuchnie i obiady powinny być w nich przygotowywane - mówi Okońska-Walkowicz.

Najbiedniejsze dzieci mają dostawać obiady za darmo. Teraz z tego przywileju korzysta 10 proc. uczniów: typuje je Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej albo dyrekcja szkoły. Władze miasta chcą, aby liczba dzieci jedzących bezpłatne obiady wzrosła do 20 proc. Nauczyciele mają zgłaszać uczniów, o których wiedzą, że z finansami ich rodziców jest bardzo źle, do tego stopnia, że nie starcza im na jedzenie.

Radni zarzucają władzom Krakowa, że prywatyzacja placówek to prezent dla prywatnych firm, które będą korzystać z majątku gminy. - Nie ma mowy o prezencie. Firmy nie dostaną przecież tego majątku - twierdzi Anna Okońska-Walkowicz.

Już teraz w 15 proc. szkół w Krakowie stołówki są prowadzone przez ajentów. W projekcie strategii edukacji jest zalecane poszukiwanie oszczędności nie tylko poprzez reorganizację placówek oświatowych, ale również poprzez korzystanie z usług firm zewnętrznych, między innymi w takich przypadkach jak prowadzenie stołówek.

Rodzicom nie podoba się jednak taka propozycja. Protesty zapowiada Stowarzyszenie Przyjaciół Oświaty Samorządowej. - Nie może być tak, że władze miasta odgórnie narzucają swoje decyzje bez konsultacji z zainteresowanymi. To bezprawne działanie - mówi Michał Sterecki, prezes SPOS.

Stowarzyszenie zajmie się prywatyzacją stołówek w najbliższych dniach i przedstawi swoje propozycje. - Wiemy, że stołówki zostały sprywatyzowane w innych miastach, takich jak Poznań czy Wrocław. Tam jednak odbyło się to w inny sposób. Natomiast w Krakowie ludzie czują się do tego przymuszani, nie mają prawa wyboru. To nam się nie podoba - mówi Sterecki.

Trwa plebiscyt na Superpsa! Zobacz zgłoszonych kandydatów i oddaj głos!

Wybieramy najpiękniejszy kościół Tarnowa. Sprawdź aktualne wyniki!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

30 kwicien
wlasnie kucharki dostaly od maja wypowiedzenia
R
RODZIC
Mam nadzieję . że resztę zapłaci Urząd Miasta. Sam sponsoruje obiady kilkorgu dzieciom w rekompensacie .że mój syn jada obiady w szkole w cenie wsadu i znam sytuację jego koleżanek i kolegów w klasie . Ja i moja żona nie mamy czasu na gotowanie bo długo pracujemy , więc domowy obiad w stołówce jest dla naszego dziecka gorącym posiłkiem w odpowiedniej porze. Pomagam naszej stołówce bo szkoła nie ma pieniędzy. Myślę . że wielu rodziców w dobrej sytuacji finansowej pójdzie w ślady moje i mojej żony.
G
Gość
Taką cenę obiadu podał ajent na zebraniu zorganizowanym przez Urząd Miasta dla kucharek i intendentów! Wsad do kotła 4 zł. Przez 8 lat nie dołożył złotówki do wyposażenia ani zastawy!!! Pensja - najniższa krajowa dla pracowników. I obsługa kateringowa oraz kolonii w wakacje.. Skąd ta cena!!! Przecież powinna wynosić 6 zł!!!!!!- tj 4 zł wsad do kotła + 2 zł koszty wg Urzędu Miasta.!!!!!!!
R
RODZIC
TO BARDZO CIEKAWE BO PROWADZĘ FIRMĘ . JAK W KWOCIE 2 ZŁ MOŻNA ZMIEŚCIĆ TYLE KOSZTÓW! PROSZĘ O WSKAZÓWKI TĘGIE GŁOWY W URZĘDZIE ! TO CZEMU TEN KRYZYS? NIE STAĆ WAS NA 2 ZŁ DOPŁATY DO OBIADU DLA NASZYCH DZIECI? CZY CHCECIE PUŚCIĆ Z TORBAMI NOWYCH PRYWACIARZY?
Z
Zainteresowany
Urząd Miasta zna doskonale stan stołówek ! W większości są niedofinansowane - stary sprzęt. Według kalkulacji robionej dla UM cena obiadu przy zachowaniu "wsadu do kotła " wynosi najmniej 100% !!! Co rok były sporządzane zapotrzebowania inwestycyjne do UM - papier wszystko przyjmie!!! Efekty znikome lub żadne!!! UM niech przedstawi kalkulację obiadów dla osób dorosłych czyli nauczycieli i obsług . Są to wsad do kotła + media+ wynagrodzenia +remonty+szkolenia+koszty napraw+środki czystości i BHP+ zakup odzieży +artykuły biurowe i inne. Ciekawe, że teraz wyszło 2 zł!!!! TO KŁAMSTWO!!!!
K
Krakowianin
Na pewno nie będzie przekazania mienia w postaci stołówek. Tak samo, jak nie było przekazania mienia w prywatne ręce w przypadku przychodni lekarskich. A co do ceny za posiłek, to będzie taniej, bo będzie drożej. Pani Okońska jest zwykłą Buszmenką. Nie zasługuje, by ją tolerować w Europie.
P
POLOS
DLATEGO ZE TAK STANOWI POLSKIE PRAWO A Prezydent CHCE OSZCZĘDZAĆ NA PENSJACH KUCHAREK
g
gość
właśnie system AJENTA jest oszczędnościowy a nie FIRMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!
g
gość
a może tak właściciele prywatnych uczelni i szkół,którzy decydują o innych zasponsorują posiłki dla biednych bliżnich zamiast wyciągać od innych rodziców pieniądze przeznaczone dla ich własnych dzieci - a jak ukryte wyciąganie pieniędzy od ajentów ,których koszty utrzymania na pewno wzrosną - więc jakie 2 zł od posiłku? chyba 20 zł! - ludzie nie dajcie się robić w BUTELKĘ!!!!!!!!!!!!!!!
l
logika
jeżeli jest tak biednie, to dlaczego tworzy się nowe gimnazjum na ul. Porzeczkowej?

D L A C Z E G O?
d
derek
nie to obiecywał w tv
w
widelec
Uwazam , ze bardzo dobra decyzja!!! dlaczego podstawowki czy gimnazja maja miec dofinasowania do obiadów??W szkolach srednich juz od dawna obiady nie sa dofinansowywane.Biednym dzieciom owszem nalezy dofinansowac lub dac za darmo obiad , ale innym dlaczego??
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie