Urzędnicy planują przebudowę torowiska od Bagateli do alei Trzech Wieszczów. Liczą, że zgra się ona z pracami na Królewskiej.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłosił przetarg na przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego na przebudowę ulicy Karmelickiej. Urzędnicy szykują się głównie do remontu torowiska, program ma określić jego zakres. Liczą, że właściwy przetarg na projekt i budowę uda się ogłosić w styczniu, a prace budowlane zaczęłyby się w II kwartale 2019 roku. Tym samym, miałyby się one zakończyć wraz z przebudową ulicy Królewskiej. Szkopuł w tym, że ostatnio przetargi mocno się przedłużają i istnieje ryzyko, że wraz z końcem modernizacji Królewskiej, tramwaje wciąż nie pojadą do Bronowic. - Planujemy przebudowę na przyszły rok, tak, aby przeprowadzić ją w trakcie remontu na ulicy Królewskiej i nie robić dwa razy zamknięcia torowiska w stronę Bronowic - mówi Michał Pyclik, rzecznik Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Pierwszym etapem jest wspomniany program funkcjonalno-użytkowy. Dopiero na jego podstawie będzie wiadomo, co ma być przygotowane w ramach przetargu zaprojektuj i zbuduj. Program oceni, jak bardzo trzeba przerabiać Karmelicką - czy wystarczy zmienić same tory, tory i podbudowę czy tory, podbudowę i nawierzchnię drogi (kostkę). Cena będzie się wahać od kilkunastu milionów do 40 mln złotych.

Ostatni raz duża przebudowa Karmelickiej odbyła się w 1997 roku. Wtedy pojawiła się obecna do dzisiaj, charakterystyczna kostka na ulicy. Po 20 latach w najgorszym stanie są tory. W ciągu tego czasu wielokrotnie odbywały się tam drobne remonty, ale były to rozwiązanie krótkoterminowe. Potrzebny jest generalny remont. - Chcielibyśmy się skupić na torowisku, bo to ono wymaga poprawy. Jeśli chodzi o drogę to najwyżej w niewielkim zakresie - dodaje Michał Pyclik. Czy zamiast kostki może pojawić się asfalt? W ZDMK tego nie wykluczają, ale bardziej chcą się skupić na remoncie torów, niż drogi.

Problem w tym, że z planów urzędników może nic nie wyjść. Termin składania ofert w przetargu na wykonanie programu funkcjonalno-użytkowego minął 28 listopada, ale przed weekendem urzędnicy nie powiedzieli nam, czy ktoś się do niego zgłosił i czy wybrano wykonawcę. Jeśli nie, to przetarg będzie trzeba powtórzyć. Na wykonanie programu wykonawca będzie miał trzy tygodnie. Jego koszt to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Czy przetarg się uda?

Później będzie trzeba wybrać zakres przebudowy i ogłosić przetarg na projekt i prace budowlane. To może stać się najwcześniej w styczniu. Pytaniem otwartym będzie, czy uda się go szybko rozstrzygnąć. Perypetie z przetargiem na przebudowę ulicy Krakowskiej pokazują, że może być z tym ciężko. Odbyły sie już dwa i wciąż nie można wyłonić wykonawcy. Oferenci za każdym razem chcą więcej pieniędzy, niż urzędnicy mają przeznaczone na ten remont.

- Kończymy aktualnie przeglądanie ofert. Prawdopodobnie rozstrzygniemy przetarg w tym roku, pytanie czy będą odwołania. Pewnie będą. Chcemy dołożyć pieniędzy i wybrać wykonawcę - kwituje Pyclik.

Podobnie więc może być z przetargiem na Królewską. Problemu zapewne nie byłoby, gdyby został ona zgrany z przebudową Królewskiej. Tymczasem ta inwestycja też była przesuwana i ostatecznie w tegorocznym budżecie zabrakło środków finansowych na Karmelicką.- To będzie krótki remont, więc spokojnie zdążymy go zrobić w trakcie przebudowy Królewskiej (ten ma się skończyć za 10 miesięcy - red.). Potrzebujemy jednak pieniędzy, a tych jest sporo na remonty torowisk, ale dopiero w przyszłym roku - zaznacza Michał Pyclik.

Pełna dokumentacja i pozwolenie budowlane na Karmelicką powinny być przygotowane do późnej wiosny. Później można wchodzić na plac budowy. To jednak wariant optymistyczny.

KONIECZNIE SPRAWDŹ: