Kraków: zajęli pustostan, policja chce ich wyrzucić

    Kraków: zajęli pustostan, policja chce ich wyrzucić

    Edyta Tkacz

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Niszczejący Zajazd św. Benedykta przy ulicy Wielickiej zajęli skłotersi - młodzi ludzie pomieszkujący w pustostanach. Urzędnicy przy wsparciu policji szykują się do ich usunięcia.
    Zabytkowy Zajazd pod św. Benedyktem przy ulicy Wielickiej w Podgórzu zajęli squattersi - młodzi ludzie pomieszkujący w pustostanach. Chcą w budynku zorganizować darmową świetlicę dla dzieci, szkołę języków, galerię i salę koncertową. Tymczasem urzędnicy przy wsparciu policji szykują się do ich usunięcia. Dziś decydujące starcie.

    Zobacz galerię TUTAJ!

    W zajeździe od kilku miesięcy mieszka 5 osób. Odwiedzają ich jednak tłumy przyjaciół z całej Polski. - W sobotę była tu impreza na 300 osób. Nie jakaś libacja, ale wernisaż malarski, koncert jazzowy i muzyki elektronicznej - mówi Piotrek, gość na squatcie.
    - Gdy przyszliśmy, teren nie był zabezpieczony. Złomiarze ukradli nawet zabytkowe drzwi. Wszędzie walały się śmieci. Posprzątaliśmy i mamy plan, jak ożywić to miejsce. Pozwólcie nam to zrobić - dodaje Tomek, mieszkaniec squatu.

    Squattersi wiedzą, że zajęli budynek gminny nielegalnie. Wczoraj jednak złożyli pismo w urzędzie miasta z prośbą o podjęcie mediacji, aby w zamian za opiekę nad zajazdem mogli w nim pomieszkiwać i realizować swoje pomysły. Kiedy wrócili z magistratu, pod zajazd przybył już urzędnik Zarządu Budynków Komunalnych w asyście policji. Nie doszło do szamotaniny, ale squattersom zostało postawione ultimatum.

    Mają się wynieść dziś do godziny 14. W innym wypadku zostaną usunięci siłą. - Osoby znajdujące się w budynku bez jakiejkolwiek umowy będą musiały go opuścić. Nie będą prowadzone negocjacje - podaje Kinga Dudek z biura prasowego urzędu miasta. - Z uwagi na konieczność uzyskania zgody konserwatora i pozwolenia na budowę, budynek nie był do tej pory zagospodarowany. Aktualnie sporządzany jest kosztorys prac remontowych. Rozpoczną się pod koniec roku.

    - Jeśli zostaniemy usunięci siłą i aresztowani, to będzie to znak protestu przeciwko bezczynności miasta - mówi Michał, przedstawiciel squatu. - Z drugiej strony nie chcemy sobie tym odcinać możliwości pokojowego załatwienia sprawy.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo