MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków zaskarża zmienioną uchwałę antysmogową dla Małopolski, wydłużoną do końca kwietnia 2024 roku

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Magistrat poinformował, że władze Krakowa złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na zmianę tzw. uchwały antysmogowej dla Małopolski, która wydłużyła do 30 kwietnia 2024 r. termin wejścia w życie zakazu użytkowania kotłów bezklasowych.

O szczegółach dotyczących złożenia skargi na zmienioną uchwałę antysmogową poinformował wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk podczas piątkowego (17 marca) briefingu prasowego. Głównym zarzutem wobec uchwały antysmogowej podnoszonym przez Kraków jest „naruszenie zbiorowych potrzeb krakowian w postaci prawa do życia w zdrowym środowisku".

– Miasto i mieszkańcy wydatkowali w ostatnich latach pieniądze publiczne, ale i środki prywatne na wymianę palenisk na terenie Krakowa. Ten efekt ekologiczny, który osiągnęliśmy w Krakowie po wprowadzeniu zakazu palenia węglem i drewnem może zostać zagrożony poprzez wydłużenie okresu na likwidację kotłów bezklasowych w Małopolsce – mówi Jerzy Muzyk, zastępca prezydenta Krakowa ds. zrównoważonego rozwoju.

Realizacja Programu Ograniczeni Niskiej Emisji kosztowała 390 mln zł, z czego wkład własny mieszkańców to ponad 50 mln zł. W ramach PONE zlikwidowano 25 tys. palenisk węglowych, a ok. 20 tys. kotłów krakowianie zlikwidowali w ramach własnych środków finansowych. – Obecnie w Krakowie jest ok. 100 budynków, w których jedynym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe. Łącznie w mieście znajduje się ok. 80 tys. budynków, więc liczba ta nie stanowi nawet 0,5 proc. – wylicza Jan Urbańczyk, dyrektor Wydziału ds. Jakości Powietrza UMK.

Zdaniem władz Krakowa przesunięcie terminu wymiany bezklasowych kotłów w Małopolsce o dwa sezony grzewcze spowoduje nieosiągnięcie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń w wyznaczonych przepisami terminach – nie tylko na terenie Małopolski, ale również w Krakowie, w którym istotne znaczenie ma emisja napływowa. "Wprowadzona zmiana uniemożliwia zatem miastu skuteczną realizację zbiorowych potrzeb mieszkańców w postaci prawa do ochrony życia i zdrowia, które gwarantuje im konstytucja" - zaznaczają w urzędzie.

W magistracie uważają też, że zmiana uchwały antysmogowej stoi również w sprzeczności z unijnymi przepisami prawa, bowiem do osiągnięcia i utrzymania określonych poziomów stężeń zanieczyszczeń na poziomie unijnym zobowiązuje tzw. dyrektywa CAFE.

"Zgodnie z przywołaną dyrektywą władze publiczne są zobligowane podejmować odpowiednie działania zmierzające do zapewnienia, aby okres występowania przekroczeń wartości dopuszczalnych dla stężeń pyłu PM10 w powietrzu był możliwie jak najkrótszy. Wydłużenie terminu likwidacji kopciuchów w Małopolsce, wbrew wytycznym programu naprawczego jakim jest „Program ochrony powietrza” jest zaniechaniem, które może doprowadzić do powstania nieodwracalnych skutków środowiskowych i zdrowotnych. Zmiana taka jest działaniem na szkodę mieszkańców całego województwa w aspekcie zdrowotnym, w tym mieszkańców Krakowa" - podkreślają w magistracie.

Jest postęp w likwidacji "kopciuchów", ale są zagrożenia

Przypomnijmy, że po burzliwej, 10-godzinnej sesji radni małopolskiego sejmiku we wrześniu ubiegłego roku przegłosowali przedłużenie możliwości używania kopciuchów na terenie województwa małopolskiego - do 30 kwietnia 2024 r. Dotychczasowe przepisy zakładały, że zakaz stosowania kopciuchów będzie obowiązywał od początku 2023 r.

Zmiany w uchwale antysmogowej popierała część wójtów i burmistrzów, jednak blisko 75 proc. osób, które wypowiedziały się poprzez formularz internetowy nie chciało, aby kopciuchy dymiły choćby rok dłużej. Na sesji pojawili się też mieszkańcy, protestujący przeciwko jakimkolwiek zmianom.

- Jeżeli ktoś myślał jesienią, że w ciągu trzech miesięcy do końca 2022 roku zostanie wymienione 2/3 pieców, które pozostały do wymiany, to trzeba było sobie zadać pytanie, czy to byłoby realne. Robimy wszystko, by piece wymieniać jak najszybciej, bo nikt nie chce żyć w zanieczyszczonym powietrzu. Trzeba jednak podejmować racjonalne działania - zaznaczył w niedawnej rozmowie z nami marszałek małopolski Witold Kozłowski.

Magdalena Opyd, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, informuje: - Skarga gminy Kraków do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego została złożona na dzienniku podawczym Urzędu Marszałkowskiego. Zarząd Województwa Małopolskiego nie miał jeszcze możliwości zapoznania się z jej treścią. Nie możemy więc odnieść się do podnoszonych tam zarzutów. Jednakże decyzja Sejmiku Województwa Małopolskiego o przesunięciu terminu wejścia w życie uchwały antysmogowej dla Małopolski była konsultowana z mieszkańcami, weryfikowana przez prawników i została uchwalona zgodnie z prawem. Nie ma więc podstaw do jej kwestionowania.

Ostatnio do problemu ze smogiem odnieśli się przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego.

- Dostrzegamy pewien nieznaczny postęp w likwidacji „kopciuchów”, ale istnieje realna groźba, że ten proces zostanie zatrzymany, a nawet odwrócony – ostrzega Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego - Programy dotacyjne do wymiany kotłów nie będą skuteczne, jeśli nie będzie towarzyszyć im konsekwentna polityka antysmogowa. Niestety w ostatnim czasie obserwujemy luzowanie przepisów w obszarze ochrony powietrza: dopuszczanie do sprzedaży najgorszej jakości węgla czy luzowanie uchwał antysmogowych w niektórych województwach - dodaje.

Ekolodzy wskazują, że przykładem dobrego działania jest Kraków, gdzie dzięki zakazowi spalania węgla i drewna (obowiązuje od 1 września 2019 r.) stężenie pyłów i rakotwórczego benzoapirenu spadło o ponad 40 proc. Wyliczają, że na stacji tła na krakowskim Kurdwanowie liczba dni smogowych w latach 2012-2022 spadła ze 116 do 40. - Kraków pokazuje, że jest sposób na smog, ale konieczne jest również konsekwentne działanie i determinacja - przekonuje Krakowski Alarm Smogowy.

Do 5 tysięcy złotych kary za palenie węglem w Krakowie

Przypomnijmy, że osoba naruszająca zakaz palenia węglem i drewnem w Krakowie może zostać ukarana mandatem do 500 zł lub grzywną do 5000 zł.

– Straż miejska cały czas prowadzi intensywne kontrole prewencyjne związane z uchwałą antysmogową dla Krakowa, szczególnie teraz, w sezonie grzewczym, kiedy może dochodzić do łamania tych przepisów. Są to zarówno kontrole interwencyjne na zgłoszenia od mieszkańców jak i planowe. Jak widać na bazie ostatnich dwóch miesięcy zdarzeń, które ujawniły nieprzestrzeganie przepisów w stosunku do liczby przeprowadzonych kontroli było niecałe 2 proc. – mówi Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta ds. jakości powietrza.

Na działce przy rondzie Grzegórzeckim miał powstać Nowy Ratusz, a teraz planowana jest budowa Filharmonii.

Kraków. Filharmonia zamiast szklanego pałacu dla urzędników....

Od 1 października przeprowadzono ponad 1000 kontroli z czego ujawniono 18 wykroczeń (w ramach kontroli przestrzegania uchwały antysmogowej). Nałożono sześć mandatów karnych, pięć wniosków o ukaranie do sądu, zastosowano siedem pouczeń.

Dodatkowo miały miejsce sytuacje spalania odpadów na powierzchni ziemi – funkcjonariusze odnotowali 26 wykroczeń.

Kontrole realizowane przez straż miejską są również prowadzone przy użyciu dronów, a także przy użyciu kamery termowizyjnej, co pozwala na działania prewencyjne w godzinach wieczornych, po zmierzchu.

Mieszkańcy mogą zgłaszać wszystkie niepokojące sytuacje, związane ze spalaniem drewna, węgla, lub odpadów na telefon alarmowy straży miejskiej pod numer 986 lub za pomocą aplikacji Powietrze Kraków 2.0.

Ceny samochodów elektrycznych zaczynają spadać

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska