Główny Urząd Statystyczny wyliczył, że we wrześniu br. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w Krakowie 9648,37 złotych, czyli o 5,9 proc. więcej niż w poprzednim miesiącu. Z kolei w porównaniu do września ubiegłego roku wzrost jest ponad 16-procentowy.
Za Krakowem uplasowały się Warszawa (8838,48 zł) oraz Gdańsk (8715,93 zł). W porównaniu do sierpnia w stolicy Polski płace zmalały o 0,3 proc., natomiast w stolicy województwa pomorskiego wzrosły o 0,5 proc.
Firmy nadal chcą inwestować
Co warte zauważenia, Kraków już trzeci miesiąc z rzędu jest na pierwszym miejscu GUS-owskiego zestawienia. Eksperci wskazują, że silna pozycja stolicy Małopolski wynika m.in. z faktu, że to właśnie tutaj swoje siedziby lokuje wiele innowacyjnych firm, w tym zagranicznych.
- W Krakowie jest również wiele korporacji, w których dobrze się zarabia - komentuje Jagoda Rozwadowska, ekspertka Małopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan, jak również właścicielka Agencji Rekrutacyjnej HR Project.
Co się takiego stało, że Kraków zaczął dominować nad Warszawą w zakresie wynagrodzeń? - W stolicy mamy dużo większe zróżnicowanie firm, a tym samym zarobków. Myślę, że m.in. z tego powodu Warszawa plasuje się za stolicą Małopolski w kwestii wynagrodzeń - dodaje Rozwadowska.
Jak sytuacja może wyglądać w kolejnych miesiącach? - W prywatnym biznesie jest tak, że firmy oglądają co prawda każdą złotówkę, ale cały czas starają się inwestować w kapitał ludzki, a także rozwijać swoją działalność, pobudzając w ten sposób gospodarkę. Wszyscy mocno liczą na to, że trend wzrostowy w zakresie wynagrodzeń utrzyma się - kwituje ekspertka Lewiatana.
Z kolei prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej Grzegorz Biedroń zwraca uwagę, że Kraków wyprzedził w GUS-owskim zestawieniu nie tylko Warszawę, ale także Katowice, ponieważ w przeciwieństwie do tych miast w ostatnich latach postawił głównie na start-upy oraz koncerny zagraniczne, które zdecydowały się na rozwój swojej działalności właśnie pod Wawelem.
- To firmy, inwestujące w nowoczesne technologie, gdzie wynagrodzenia są na wysokim poziomie - komentuje Biedroń. - Wiadomo, że np. na Śląsku, gdzie dominuje tradycyjny przemysł, płace nie będą tak wysokie jak w Krakowie - dodaje nasz rozmówca.
Miejscy urzędnicy potwierdzają, że Kraków jest bardzo atrakcyjny jako miejsce pracy, jak również oferuje bardzo dobre warunki do rozwoju przedsiębiorstw.
- W zlokalizowanych tutaj firmach i centrach usług zatrudniane są profesjonalne kadry: menedżerowie i specjaliści, pracownicy potrafiący wykorzystać technologie IT, znający się na inżynierii, zarządzaniu danymi, ze znajomością języków obcych i rozwiniętymi umiejętnościami współpracy, w tym z doświadczeniem w środowiskach międzynarodowych. Zatrudnienie pracowników z taką wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami ma swoją cenę - mogą oni liczyć na atrakcyjne wynagrodzenia - przekonuje Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Zauważa, że rozwój różnych sektorów i branż w Krakowie z jednej strony generuje atrakcyjne i dobrze płatne miejsca pracy, a z drugiej buduje siłę miejskiej gospodarki i sprzyja dynamicznemu rozwojowi miasta, m.in. poprzez wpływy do budżetu w postaci podatku od nieruchomości czy udziału w podatkach PIT i CIT.
- Dla przykładu sektor GBS (global business services) wytwarza już ponad 20 procent PKB Krakowa - czyli tyle, ile przemysł i aż cztery razy więcej niż cała turystyka z gastronomią - podkreśla Tabaszewska.
Pod Wawelem swoje siedziby chętnie lokują duże i małe przedsiębiorstwa, instytucje finansowe, firmy high-tech i startupy. Szybko rozwija się również sektor nowoczesnych usług dla biznesu.
Urzędnicy chwalą bardzo dobrą współpracę pomiędzy uczelniami a przedsiębiorstwami. - Krakowskie uczelnie i szkoły współpracują z przedsiębiorcami i odwrotnie - firmy angażują się w projekty badawczo-naukowe i kształcenie studentów - kwituje przedstawicielka magistratu.
Korzyści z odrodzonej turystyki
Grzegorz Biedroń liczy na to, że w najbliższym czasie wynagrodzenia będą rosnąć w turystyce, która odrodziła się nie tylko w mieście, ale również w całym regionie. Musiała ponownie stanąć na nogi po tym, jak została pokiereszowana w efekcie pandemii Covid-19 oraz w skutek wojny w Ukrainie.
- Z naszych danych wynika, że wszystkie wskaźniki ruchu turystycznego powróciły do poziomu z 2019 roku, czyli sprzed pandemii. Są na dodatek o wiele wyższe niż w innych regionach Polski. To oznacza, że co prawda małopolska turystyka najbardziej ucierpiała w skali kraju, ale jednocześnie najszybciej się odbudowała. Portfele naszych przedsiębiorców znów zasilają zamożni, zagraniczni turyści, a swoje dokłada również odradzająca się turystyka kongresowa - kwituje Biedroń.
- Co pasażerowie komunikacji miejskiej robią źle? Przegląd najgorszych zachowań
- Fryzury dla kobiet po 40. i 50. Zobacz, jak się czesać, aby odjąć sobie lat!
- Oto najbardziej luksusowe ulice Krakowa. Tutaj mieszkania kosztują krocie!
- TOP 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o Krakowie, przyjeżdżając tu na studia!
