Lawendowy raj pod Proszowicami. Fioletowe kobierce kuszą widokiem i zapachem [ZDJĘCIA]

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Ogród pełen lawendy w Ostrowie pod Proszowicami Fot. Katarzyna Hołuj
Kto jeszcze nie odwiedził Ogrodu pełnego lawendy w Ostrowie pod Proszowicami ma jeszcze dwa tygodnie, żeby nadrobić zaległości. Przynajmniej w tym sezonie. Teraz ogród prezentuje się wyjątkowo pięknie, bo to pełnia sezonu kwitnienia lawendy.

FLESZ - Ile Polak musi pracować na iPhone’a?

Dwadzieścia tysięcy krzewów lawendy to gwarancja pięknych widoków i cudownego zapachu, który ma właściwości relaksujące. Wizyta w ogrodzie jest więc dobrym pomysłem nie tylko na wakacje, ale także na popołudnie po pracy. Od Krakowa dzieli go ok. 50 km, a więc mniej więcej godzina jazdy samochodem.

Zapach i smak lawendy można zabrać ze sobą do domu w postaci m.in. wianka (w weekendy prowadzone są warsztaty, ma których można go samodzielnie uwić), suszu, dżemów, lemoniady, albo syropu, który można wykorzystać m.in. do zrobienia własnej lemoniady, albo dodając do kawy lub herbaty.

Lawenda rządzi w tym ogrodzie, ale nie niepodzielnie. Możemy tu oglądać także liliowce, jest Aleja Modrzewiowa, Leśny Zakątek, a dla amatorów fauny - Łąka Owadów.

Ogród pełen lawendy jest czynny codziennie od godz. 10 do 21. Wstęp kosztuje 7 zł.

Wideo

Materiał oryginalny: Lawendowy raj pod Proszowicami. Fioletowe kobierce kuszą widokiem i zapachem [ZDJĘCIA] - Dziennik Polski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dariusz
Zapraszam wszystkich miłośników lawendy i pięknych zdjęć na sesje :)

Dariusz Mikoś Fotografia
Dodaj ogłoszenie