Mariusz Zabiegała - jest piłkarzem, gra w futsal i szkoli najmłodszych

Piotr Pietras
Trener Mariusz Zabiegała (z lewej) z drużyną orlików „Sokole Orliki” Borzęcin Górny
Trener Mariusz Zabiegała (z lewej) z drużyną orlików „Sokole Orliki” Borzęcin Górny Sebastian Maciejko
Blisko 34-letni Mariusz Zabiegała, od wielu lat łączący występy na boisku z praca trenerską, w ostatnim dniu czerwca 2020 roku, wraz z zespołem Sokoła Borzęcin Górny, świętował zwycięstwo w meczu finałowym o Puchar Polski na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Podokręg Brzesko.

Mariusz Zabiegała pochodzi z rodziny, w której nikt wcześniej nie miał żadnych kontaktów ze sportem, mimo to od najmłodszych lat był tak bardzo zafascynowany piłką nożną, że dzisiaj wypełnia ona zdecydowanie największą część jego życia.

- Mam dwóch braci i siostrę, a sam jestem najmłodszy z rodzeństwa – zdradza Zabiegała. - Do treningów nie miał mnie za bardzo kto mobilizować, gdyż nikogo w rodzinie sport nie pociągał, ani nie interesował. Sam miałem jednak zupełnie inne nastawienie i od najmłodszych lat grałem z kolegami w piłkę nożną. Nim w wieku 12 lat trafiłem do zespołu trampkarzy Sokoła Borzęcin Górny, wraz z kolegami rozgrywaliśmy mecze towarzyskie między przysiółkami Borzęcina. Już wtedy ta rywalizacja była dla nas wielkim przeżyciem i zarazem mobilizacją do treningów, które później rozpocząłem w klubie pod okiem trenera Zbigniewa Osieckiego. Pamiętam, gdy ogłoszono zapisy do drużyny trampkarzy, na pierwsze zajęcia zgłosiło się ponad 30 chłopaków, zapotrzebowanie na grę w zrzeszonej drużynie było wtedy ogromne – wspomina pochodzący z Borzęcina Górnego Zabiegała, który występując w grupach młodzieżowych Sokoła bardzo szybko robił postępy i awansował do zespołu seniorów.

- Debiut w A-klasowym wtedy zespole Sokoła zanotowałem już w wieku 16 lat. Wracając do tego wydarzenia po latach, trochę żałuję, że zespół z Borzęcina Górnego nie występował wtedy na wyższym poziomie rozgrywkowym, gdyż moja przygoda z futbolem może potoczyłaby się nieco inaczej – stwierdził Zabiegała.

Czwartoligowe sukcesy
Po kilku latach gdy w zespole Sokoła Borzęcin Górny, w 2009 roku po tym jak zmienił stan cywilny i ożenił się z Ewą, został zawodnikiem Błękitnych Siedliszowice, zespołu który rywalizował wtedy w klasie B.

- Przeprowadziłem się wtedy do żony, która pochodzi z Siedliszowic, a nie chcąc tracić czasu na dojazdy na treningi do Borzęcina Górnego, zdecydowałem się rozpocząć występy w miejscowym zespole Błękitnych. Mimo młodego wieku często prowadziłem wtedy drużynę z Siedliszowic jako grający trener. Były to początki mojej pracy szkoleniowej, ale już wtedy bardzo ją lubiłem. W sezonie 2010/2011 z Błękitnymi zakończyliśmy rozgrywki żabieńskiej klasy B ma piątym miejscu – wspomina Zabiegała, który nim wrócił do zespołu Sokoła Borzęcin Górny, w sezonie 2011/2012 grał także w występującej w brzeskiej klasie B Iskrze Szczepanów.

- W kolejnym sezonie wróciłem do klubu z Borzęcina Górnego, z którym od razu wywalczyliśmy awans do czwartej ligi. Trenerem był wtedy Sławomir Zubel, natomiast w zespole czwartoligowym grało wielu doświadczonych zawodników takich jak: Marcin Gawłowicz, Tomasz Rachwalski, Szczepan Goryczko (byli gracze m.in. BKS-u Bochnia – przyp. red.) oraz Daniel Policht i Sergiusz Kostecki (z Okocimskiego Brzesko – przyp. red.). W sezonach 2014/15, i 2015/16, gdy trenerem Sokoła był już Roman Ciochoń, a z drużyny odeszli między innymi Gawłowicz, Rachwalski i Goryczko, zrobiliśmy znakomity wynik, dwukrotnie kończąc rozgrywki czwartoligowe na wysokim czwartym miejscu w tabeli. Były to najlepsze lata w mojej dotychczasowej karierze zawodniczej – przyznaje Zabiegała.

Sokół z Pucharem Polski
Półtora tygodnia temu nasz bohater zanotował kolejny sukces zdobywając z drużyną Sokoła Borzęcin Górny Puchar Polski na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Podokręgu Brzesko.

- Po ciężkim, nie stojącym może na najwyższym poziomie, boju pokonaliśmy na boisku w Porębie Spytkowskiej, po serii rzutów karnych (w regulaminowym czasie mecz zakończył się remisem 0:0, natomiast w karnych Sokół wygrał 4:3 – przyp. red.), zespół miejscowej Poręby – mówi o ostatnim sukcesie swojej drużyny Zabiegała, który w trakcie swojej kariery najczęściej występował w drugiej linii na pozycji bocznego pomocnika, a ostatnio środkowego lub ofensywnego pomocnika.
Równolegle z grą w piłkę nożną w barwach Sokoła Zabiegała jest także zawodnikiem drużyny futsalowej Gryfa Borzęcin, która rywalizuje w Ekstraklasie Tarnowskiej Ligi Futsalu.

- W zakończonym w marcu bieżącego roku sezonie zespół Gryfa w rozgrywkach Ekstraklasy zajął piąte miejsce, rok wcześniej nasza drużyna została natomiast sklasyfikowana na trzecim miejscu. Bardzo dobrze spisaliśmy się także w sezonie 2015, w którym obok trzeciego miejsca w rozgrywkach Ekstraklasy wygraliśmy Puchar Ligi oraz zajęliśmy drugie miejsce w IX Pucharze Tarnowa – wylicza Zabiegała, który sam dołożył cegiełkę do wspomnianych sukcesów Gryfa.

Wycieczki rowerowe z córkami
Nasz bohater bardzo szybko, bo już w wieku 19 lat, rozpoczął także pracę szkoleniową. W 2005 roku zarząd Sokoła Borzęcin powierzył mu bowiem opiekę nad drużynami młodzików, trampkarzy i juniorów.

- Rozpocząłem wtedy studia w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnowie i praca z młodzieżą w Borzęcinie Górnym była dla mnie bardzo cennym doświadczeniem. Bardzo lubię bowiem przekazywać swoją wiedzę młodszym zawodnikom – podkreśla Zabiegała, który w 2008 roku ukończył studia licencjackie na tarnowskiej PWSZ na kierunku wychowanie fizyczne. Posiada także uprawnienia instruktora piłki nożnej, piłki ręcznej i siatkówki. Od 2018 roku ma także licencję trenerską UEFA B.

W Borzęcinie Górnym od 2012 roku działa założona przez ówczesnego trenera Sokoła Sławomira Zubla Szkółka Piłkarska „Sokole Orliki”, w której spory udział ma także Zabiegała. Najpierw pomagał w prowadzeniu treningów Zublowi oraz Pawłowi Mazurowi, natomiast od 2016 roku (szkółka weszła wtedy w struktury klubu Sokół) jest koordynatorem i wspólnie z Jarosławem Palejem prowadzi grupy skrzatów, żaków i orlików „Sokolich Orlików”. Ponadto od 2010 roku pracuje jako animator na orliku w Borzęcinie Górnym, który podlega miejscowemu Zespołowi Szkolno-Przedszkolnemu. Wcześniej pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Bielczy. Jest także gospodarzem obiektu, na którym swoje mecze rozgrywa zespół zespół Sokoła Borzęcin Górny.

Prywatnie jest żonaty z Ewą, z którą ma dwie córki 10-letnią Lenę i 8-letnią Nadię. W wolnym czasie lubi jeździć na wycieczki rowerowe z córkami oraz słuchać dobrej muzyki.

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie