Miasto chce powołać nową spółkę. Ma promować Kraków i zarządzać Centrum Kongresowym ICE. Czy Kraków50.20 zastąpi KBF?

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Zarządzaniem Centrum Kongresowym ICE ma się zająć nowa spółka Kraków50.20
Zarządzaniem Centrum Kongresowym ICE ma się zająć nowa spółka Kraków50.20 Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Udostępnij:
Kraków50.20 to nowa spółka, którą chcą powołać władze miasta. Ma ona przejąć część kompetencji Krakowskiego Biura Festiwalowego i zająć się, m.in. zarządzaniem Centrum Kongresowym ICE, promocją, realizacją projektu Centrum Kultury i Języka PLANETA LEM. - Zadania realizowane przez KBF oraz marki, którymi KBF zarządza zostaną rozdzielone pomiędzy dwa podmioty: spółkę Kraków50.20 oraz KBF – wyjaśnia Krakowskie Biuro Festiwalowe. Pytanie, czy miastu potrzebna jest kolejna spółka.

FLESZ - Jesienna turystyka w Polsce

Pomysł powołania nowej spółki objawił się we wtorek 20 października, jako projekt uchwały, który trafi pod obrady i głosowanie Rady Miasta Krakowa, sprawa nie była wcześniej przedstawiana ani mieszkańcom, ani radnym. Najprawdopodobniej na sesji rady miasta projekt uchwały zostanie podjęty za dwa tygodnie.

- Jeśli rada miasta wyrazi zgodę na utworzenie spółki, będzie ona realizowała m.in. następujące zadania: zarządzanie takimi obiektami jak Centrum Kongresowym ICE Kraków oraz studiem do wydarzeń hybrydowych, promocją destynacji turystycznej, kulturalnej, naukowej, biznesowej, przeprowadzeniem procesu inwestycyjnego Centrum Literatury i Języka PLANETA LEM, zarządzaniem i rozwojem platformy PLAY KRAKÓW oraz rozszerzeniem jej działalności o wydarzenia biznesowe, sportowe i produkcje filmowe - wylicza Michał Zalewski, rzecznik KBF.

„W ramach spółki możliwe będzie podjęcie nowych działań jako np. impresariat artystyczny, produkcja wydarzeń, PCO - Professional Congress Organiser (profesjonalny organizator kongresów, a nie jedynie obiekt produkujący wydarzenia)." – czytamy w uzasadnieniu.

Spółka planuje także utworzenie w sali S5 ICE profesjonalnego studia nagraniowego oraz montażowego na potrzeby Platformy PLAY KRAKÓW oraz poszerzenia oferty centrum o konferencje oraz kongresy organizowane w trybie hybrydowym (w części zdalnym, z powodu pandemii) - studio zapewni najwyższy poziom usługi, którą można świadczyć również komercyjnie.

Kraków50.20 i KBF będą ze sobą współpracowały, a KBF nadal będzie zarządzał wszystkimi markami, które nie zostaną przekazane nowej spółce. Czy oznacza to przejście kadry KBF do nowej spółki i, w przyszłości, marginalizację instytucji? Póki co, do czasu podjęcia decyzji o utworzeniu spółki, KBF będzie realizował wszystkie dotychczasowe zadania.

Ale - mając w pamięci spółkę Miejska Infrastruktura, która została powołana, by budować parkingi, których nie budowała - pytanie, czy w ogóle nowa spółka jest potrzebna.

Sami pomysłodawcy projektu, jej zasadność motywują większymi kompetencjami jakie będzie miała spółka w odróżnieniu od KBF-u.

„Status prawny samorządowej instytucji kultury stanowiłby faktyczne i znaczące ograniczenie dla realizacji obranych celów, formą prawną, która w sposób najbardziej optymalny zrealizuje przyjętą politykę Miasta Krakowa, nowe kierunki działania i zadania do ich realizacji będzie spółka prawa handlowego” - czytamy w uzasadnieniu.

O to, czy rzeczywiście miastu potrzebna jest kolejna tego rodzaju spółka, zapytaliśmy krakowskich radnych.

- W Krakowie brakuje instytucji, która zajmowałaby się promocją zagraniczną, a jest ona bardzo potrzebna, KBF także nie zajmuje się tym w tej chwili, więc istnieją merytoryczne względy, które mogą uzasadniać powołanie spółki - nie mówię więc nie, chciałabym jednak uzyskać wyjaśnienia na pewne kwestie, np. czy skoro mamy w mieście wiele spółek, nie doprowadzić do ich konsolidacji, czy muszą być pojedynczymi podmiotami - mówi nam radny Michał Drewnicki.

Z kolei Łukasz Gibała nie widzi potrzeby tworzenia nowej spółki.

- Będę głosował przeciwko powołaniu tej spółki. Moim zdaniem nie jest potrzebna, a cały manewr jej powołania służy wyłącznie temu, żeby móc tworzyć nowe posady dla znajomych Jacka Majchrowskiego i osób z jego otoczenia, oraz temu, żeby było łatwiej ukrywać przed mieszkańcami informacje finansowe – wyjaśnia Łukasz Gibała. - Miasto absolutnie nie potrzebuje takiej instytucji.

Jak podkreślają radni Michał Drewnicki i Tomasz Daros, mimo obszernego uzasadnienia, które zostało dołączone do projektu ustawy, pozostaje wiele znaków zapytania. Jednym z nich jest, czy spółka Kraków 50.20, zarządzając Centrum Kongresowym ICE, robiłaby to jako operator czy właściciel.

- Gdy miasto wynajmowało ICE za pośrednictwem KBF-u, wpływy pozostawały w budżecie, w momencie, gdy będzie wynajmowała spółka, środki trafią do spółki nie do miasta. Mogą one wrócić do budżetu miasta w ramach podziału zysków. Pytanie też jakie to są kwoty, czy spółka będzie z tego utrzymywana, co z ewentualnymi środkami dla KBF-u, skoro nie będzie miał środków z wynajmu – pyta radny Drewnicki.

Niewiele wiemy też na temat finansów, choć urzędnicy zapewniają, że powołanie nowej spółki nie będzie miało wpływu na dochody i wydatki miasta oraz na zwiększenie zatrudnienia, a zadania realizowane przez KBF oraz marki, którymi zarządza mają zostać rozdzielone pomiędzy dwa podmioty: spółkę Kraków50.20 oraz KBF.

- To są obietnice, w które nie wierzę. Zawsze przy powoływaniu nowych spółek czy reorganizacji urzędu Jacek Majchrowski obiecuje, że nie będzie dodatkowych etatów ani kosztów, a potem się okazuje, że jest inaczej - mówi Łukasz Gibała.

Natomiast jeśli chodzi o transparentność finansową, to dużo łatwiej o nią w przypadku jednostki miejskiej czy urzędu, niż spółki, w której to zarząd decyduje o tym, jakie informacje ujawni.

Prawdopodobnie za dwa tygodnie projekt stanie na radzie miasta, wcześniej radni będą chcieli poznać więcej szczegółów dotyczących spółki Kraków50.20

- Jest wiele pytań, na które odpowiedź możemy uzyskać, zapraszając referenta tego projektu na Komisję Promocji Turystyki lub Kultury Rady Miasta Krakowa. Dziś, przy takiej wiedzy, trudno oceniać projekt, ale zakładam, że skoro strona prezydencka wychodzi z wizją takiej spółki, to ma zestawienie korzyści wiążących się z jej powołaniem - podsumowuje radny Tomasz Daros.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtyłą zawyła !
20 października, 20:03, Sympatyk urzędującego PMK:

Sprawa jest bardziej poważna niż się nam wydaje, a tłem wszystkiego są kadry. Miasto nie potrzebuje żadnej nowej spółki. Problemem są właściwi ludzie umiejący zarządzać tymi, które są. Podobnie jak wydziałami UMK i jednostkami miejskimi. Sytuacja z jaką mamy obecnie do czynienia jest najdelikatniej mówiąc trudna.Pan Prezydent ma pecha do ludzi, utracił umiejętność otaczania się ludźmi mającymi jakiś kręgosłup i szacunek do samych siebie. Niestety za to się płaci. Jestem ciekaw czy jeszcze w tym roku, czy na początku przyszłego wyprowadzą go w kajdankach? Zwolnią tego samego dnia, ale mendia narodowe swoje do kamer dostaną...

Wiele w tej wypowiedzi prawdy. Ale co do samego majchronia, to ten pus kolaborant już jest skończony. Zakończenie nastąpi jedynie w dogodnym momencie.

G
Gość
spółki transformers - majch
G
Gość
Podsumowując- póki PiS nie siadł na kasę samorządu łapmy co się da.
G
Gostek
Czyli teraz po prostu wałki będą kręcone w drugą stronę.
Z
Zbigniew Rusek
Zatrudnienie w administracji należy redukować a nie zwiększać. Urzędnik nie wytwarza dochodu narodowego i jest OBCIĄŻENIEM dla gospodarki, więc ich liczba powinna być możliwie niewielka. W Krakowie narasta patologia polegająca na tym, że większość ludzi pracuje za biurkami, podczas gdy w normalnej gospodarce osoby wykonujące prace biurowe powinny stanowić WĄSKI MARGINES ogółu zatrudnionych.
S
Sympatyk urzędującego PMK
Sprawa jest bardziej poważna niż się nam wydaje, a tłem wszystkiego są kadry. Miasto nie potrzebuje żadnej nowej spółki. Problemem są właściwi ludzie umiejący zarządzać tymi, które są. Podobnie jak wydziałami UMK i jednostkami miejskimi. Sytuacja z jaką mamy obecnie do czynienia jest najdelikatniej mówiąc trudna.Pan Prezydent ma pecha do ludzi, utracił umiejętność otaczania się ludźmi mającymi jakiś kręgosłup i szacunek do samych siebie. Niestety za to się płaci. Jestem ciekaw czy jeszcze w tym roku, czy na początku przyszłego wyprowadzą go w kajdankach? Zwolnią tego samego dnia, ale mendia narodowe swoje do kamer dostaną...
Dodaj ogłoszenie