Michał Probierz: Przewaga mentalna będzie po naszej stronie, ale musimy być skoncentrowani

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Michał Probierz (Cracovia)
Michał Probierz (Cracovia) Wojciech Matusik
To niecodzienna sytuacja, by te same zespoły ekstraklasy spotykały się dwukrotnie w ciągu trzech dni w meczach o stawkę. A jednak taki przypadek zaistnieje. Cracovia i Raków Częstochowa w czwartek zmierzyły się w meczu 1/8 finału Totolotek Pucharu Polski (krakowianie wygrali po rzutach karnych), a już w niedzielę o godz. 12.30 te zespoły czeka konfrontacja ligowa w ramach 18. kolejki ekstraklasy.

Kolejnego rywala w PP „Pasy” poznają 12 grudnia, kiedy to odbędzie się losowanie ćwierćfinałów (mecz tej fazy odbędzie się w marcu). Na placu boju oprócz krakowian zostały ekstraklasowe: Legia Warszawa, Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Piast Gliwice oraz I-ligowcy: Stal Mielec, GKS Tychy i Miedź Legnica. Doborowe towarzystwo. Trzeba będzie mieć szczęście w losowaniu, o awansie do półfinału decyduje jeden mecz.

Trener Cracovii Michał Probierz mocno zaryzykował, wystawiając na pucharowy mecz skład złożony z zawodników rezerwowych i tych, którzy mniej grali. Tylko dwóch z nich – David Jablonsky i Milan Dimun – wystąpiło w ostatnim meczu ligowym z ŁKS. „Pasy” jednak dały radę, choć konkurs karnych to zawsze loteria.
Na niedzielny mecz Probierz z pewnością puści do boju najlepszych. Być może miejsce w składzie straci Michał Helik, winny karnego w meczu z łodzianami i zastąpi go Dytiatjew. Być może od początku zagra już Michal Siplak, ostatnio kontuzjowany, który wyprze ze składu Kamila Pestkę.
- Nie można dyskryminować tych, co grali, w wielu meczach prezentowali się dobrze – mówi Probierz. - Nie można nagle zmieniać. Trzeba pamiętać, że Michal zagrał po miesiącu 120 minut, a to była końska dawka.

Cracovia. Najlepsza jedenastka obcokrajowców "Pasów" w historii

Trener częstochowian Marek Papszun nie ma tak wielu możliwości manewru, bo na PP wystawił całkiem mocny skład.
- Chyba to był najczarniejszy scenariusz dla nas - przegrać po karnych, biorąc pod uwagę, że w niedzielę mamy mecz ligowy. Na pewno nie mamy takich możliwości jak Cracovia. Jej kadra jest rozbudowana, bardzo wyrównana, myślę, że trener Probierz na więcej mógł sobie w tym meczu pozwolić - stwierdził Papszun.

Na pewno nie ulegnie zmianie hierarchia bramkarzy, mimo świetnego występu Lukasa Hrosso. - Nie mam dylematu, czy postawić na Michala Peskovicia – mówi trener „Pasów”. - Nadal jest numerem jeden, nie mam podstaw, by odsunąć go od gry. Lukasa bardzo cenię, to dobry duch zespołu, w meczach pucharowych będzie bronił, nawet jak będziemy w finale.
W niedzielę zapowiada się z pewnością inny mecz niż ten ostatni.
- Nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków z ostatniego spotkania – mówi trener Cracovii Michał Probierz. - To są piłkarze profesjonalni, każdy trenuje na wysokim poziomie więc dogrywka nie powinna mieć znaczenia. Zawodnicy są dobrze przygotowani. Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne to nasze statystyki wiele się nie różnią od tych z Ligi Mistrzów jeśli chodzi o przebiegnięte kilometry i sprinty. Wiadomo, że jeśli chodzi o umiejętności taktyczno-techniczne to odbiegamy. Teraz przygotowanie zawodników zindywidualizowało się, wszystko jest monitorowane. Z pewnością przewaga mentalna będzie po naszej stronie. Wygraliśmy karne, ale musimy być bardzo skoncentrowani. Ci piłkarze którzy nie grali, byli na stadionie i przeżywali ten mecz bardzo. Wracając jeszcze do pucharowego spotkania, to nie ukrywam, że byłem zaskoczony, jak przeczytałem skład Rakowa, myślałem, że trener gości dokona więcej zmian. A my wyszliśmy z dużym ryzykiem. Zobaczymy, kto lepiej przygotuje się taktycznie na drugie spotkanie.

Cracovia. Zimno było niestraszne fanom "Pasom", gorąco wspie...

Czytaj także

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3