„Misiek" pogrążył „Murzyna” i opowiedział jak sprzedał mu 30 kg amfetaminy. Damian J. ma już wyrok 2 lat odsiadki

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Damian J. ps. Murzyn tym razem ma do odsiadki 2 lata więzienia za udział w  gangu i obrót 30 kg amfetaminy
Damian J. ps. Murzyn tym razem ma do odsiadki 2 lata więzienia za udział w gangu i obrót 30 kg amfetaminy Artur Drożdżak
Krakowski sąd skazał na 2 lata więzienia Damiana J. ps. Murzyn za udział w gangu pseudokibiców Wisły Kraków Sharks oraz obrót 30 kg amfetaminy wartej co najmniej 240 tys. zł. Skazanie było możliwe dzięki zeznaniom Pawła M. ps. Misiek, byłego już lidera tej kibolskiej bojówki.

FLESZ - Fiskus na tropie oszustów

40-letni dziś Damian J. ps. Murzyn, pseudokibic Wisły Kraków, przed laty był jednym z 11 oskarżonych w głośnym procesie kiboli, którzy zakatowali na Kurdwanowie Tomasza C. ps. Człowiek i podczas ataku używali niebezpiecznych przedmiotów (maczety, noże, widły i siekiery), a ich ofiara doznała 57 ran, w wyniku których zmarła.

Ośmiu mężczyzn za ten czyn dostało od 8 do 10 lat więzienia. Trzej, którzy zdecydowali się przerwać milczenie, dostali karę w zawieszeniu. Wszyscy skazani mieli też zapłacić po ok. 20 tys. zadośćuczynienia partnerce zamordowanego. „Murzyn” dostał wtedy wyrok i odsiedział 8 lat.

Po wyjściu na wolność nie był grzeczny, bo już w 2018 r. dostał 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata, wyrok wydany przez sąd w Poznaniu za łamanie przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Zapewne był tam na meczu jako pseudokibic Wisły i narozrabiał.

Teraz Prokuratura Krajowa postawiła mu dwa zarzuty: udział w kibolskim gangu w latach 2008-10 i obrót narkotykami. Mężczyzna pozostawał w areszcie od 29 maja 2019 r. Zatrzymanie było możliwe dzięki zeznaniom skruszonego „Miśka”. Były już szef bojówki Sharks opisał jak z trzema wspólnikami: Hubertem B., Jackiem B. i Grzegorzem Z. ps. Zielak sprzedał 30 kg amfetaminy „Murzynowi” oraz Patrykowi P. ps. Piszczu”.

Z relacji „Miśka” wynika, że za każdy kilogram amfy brał 8 tys. zł. Dostaw było wiele, przeważnie od 2 do 4 kg. Murzyn i Piszczu sprzedawali narkotyki drożej szacunkowo po 20-25 tys. zł za kilogram. To oznacza, że zarobili między 360, a 510 tys. zł w zależności od tego jak drogo sprzedali „towar”.

W wyroku na „Murzyna” sąd nakazał mu zapłatę 7 tys. zł grzywny, 7 tys. zł nawiązki na Monar, 2400 kosztów procesu oraz przepadek części równowartości korzyści majątkowej w kwocie 25 tys. zł.

Sąd nie miał wątpliwości, że „Murzyn” był członkiem gangu Sharks, wykonywał polecenia bossów, czyli „Miśka” oraz „Zielaka”. Był wujkiem żony tego ostatniego. Należał też do tzw „Grubasów”, czyli członków bojówki, którzy w hierarchii byli tuż za liderami gangu. Brał udział w tzw. ustawkach, obracał narkotykami. Miał znaczący głos w transakcjach , które odbywały się na terenie Nowej Huty.

Na przełomie 2010 i 2011 r. „Misiek” zerwał z nim współpracę i pobił Damiana J. Wtedy „Murzyn” prowadził dalej narkotykowe interesy z "Piszczem" aż do wpadki za udział w śmiertelnym pobiciu „Człowieka” w 2011 r. Generalnie obracał narkotykami jako hurtownik i sprzedawał je dilerom, a nie konsumentom.

W śledztwie i na procesie przyznał się do winy i dodatkowo opowiedział obszernie o pobiciach, o których nie wiedziała policja i prokuratura. Przed aresztowaniem pracował legalnie jako przedstawiciel składu budowlanego.

W apelacji wnosił o obniżenie zapłaty części korzyści z obrotu narkotykami z 25 do 12 tys zł, bo jak zauważył jego obrońca, te korzyści miał przecież razem z Patrykiem P. ps. Piszczu. Prokuratura wnosiła o oddalenie tej apelacji i przypomniała, że gdy Damian J. proponował dobrowolnie poddanie się karze to był gotowy zapłacić 15 tys. zł równowartości korzyści z przestępstwa. Ostatecznie Sąd Apelacyjny w Krakowie wyroku nie zmienił i utrzymał go w mocy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Johny Bravo

wisła smarks hooligans hahaa ale ubaw !!

G
Gość

... w zależności od tego jak drogo sprzedali „towar”.

Tak, "towar" jest wytorzonym dobrem, które moze być przedmiotem umowy "kupna-sprzedaży". Trzeba przyznać, że poziom wykształcenia osób zaangażowanych w tę "aferę" jest na poziomie "uniwersyteckim". Czas najwyższy sprowadzić "nauki ekonomiczne, w Krakowie" do rozsądnego poziomu. Tj.: rozwiązać tzw. "Uniwersytet Ekonomiczny", i zamienić go w wydział nauk ekonomicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podobnie należy uczynić z tzw. "Uniwersytetem Rolniczym". "Wyjdzie to na dobre" Nauce, Ekonomii i Rolnictwu (polskiemu). Oraz porządkowi prawnemu (również), jak widać !.

Dodaj ogłoszenie