Halową mistrzynią Polski do lat 18 została Julia Michałowska z Tempa Kęty, która triumfowała w pchnięciu kulą (15,24 m) – to już szósty złoty krążek w karierze podopiecznej trenera Tomasza Sysaka. Jej wynik w eliminacjach 15,65 m jest najlepszym na świecie w tym roku w gronie juniorek młodszych (kula 3-kilogramowa).
Martyna Trocholepsza z KS AZS AWF Kraków (trener Maciej Giza) triumfowała w biegu na 400 m w kategorii U-20, uzyskując czas 55,43 s. Z kolei z Andrzejem Gizą z tej samej sekcji trenuje obecnie niezrzeszony Krzysztof Korzeniowski (poprzednio Wieliczanka), który zdobył brąz w biegu na 60 m przez płotki w U-18 (8,12 s).
Dwa medale przywieźli z Rzeszowa także podopieczni Radosława Czyża z sekcji lekkoatletycznej WKS Wawel. Michał Gorzkowicz był trzeci w biegu na 60 m U-20 z wynikiem 6,88 s, podobnie jak sztafeta 4x400 m mix w kategorii U-18 (3.44,89), którą stanowili Maksymilian Zapała, Julia Sadkiewicz, Karol Banaszek i Jasmine Kanakanti.
Poprosiliśmy trenera Czyża o komentarz do sukcesów krakowian.
- Jeśli chodzi o sztafetę, to taki właśnie cel, czyli zdobycie medalu, postawiliśmy sobie na trzy miesiące przed zawodami. Moi zawodnicy przeszli z kategorii młodzika do juniora młodszego i tym samym w Rzeszowie czekała ich pierwsza juniorska impreza mistrzowska – wyjaśnia szkoleniowiec. - Miałem możliwość wyboru składu spośród aż siedmiu zawodników. Banaszek wygrał rywalizację z Młynarczykiem, a Sadkiewicz zastąpiła kontuzjowaną Gawin i swoją szansę wykorzystała na 110 procent, zaliczając znakomity występ, po raz pierwszy biegnąc dystans 400 metrów. Sztafetę rozpoczął Zapała i niczym profesor zbiegł jako pierwszy przed rozpoczęciem drugiego okrążenia. Bieg kończyła Kanakanti, zawodniczka na co dzień mieszkająca na Cyprze, która trenuje z nami w wakacje i kilka razy w ciągu roku, w tym w ostatnie ferie zimowe.
Sztafeta WKS Wawel wystąpiła w Rzeszowie w czwartej serii. - Wtedy znałem już wszystkie czasy osiągnięte przez poprzednie ekipy i na kilka minut przed startem przekazałem swojej drużynie: „To jest Wasz bieg, będziecie walczyć z własnym cieniem i dopingiem kibiców, medal jest do zdobycia!” Widziałem w ich oczach, że są nakręceni i niesamowicie skupieni. I zrobili to!
Michał Gorzkowicz, zdobywca brązowego medalu na 200 m ubiegłorocznych mistrzostw Europy U-18 w Jerozolimie, zajął miejsce na podium w krajowym biegu na 60 m po raz trzeci z rzędu.
- To pokazuje, że nasza współpraca przynosi zamierzone efekty. Problemem był start w biegu na 200 metrów, bo Michał zbyt luźno potraktował eliminacje i w finale otrzymał drugi tor. Znawcy halowych zawodów wiedzą, że z drugiego toru w biegu sprinterskim niewiele można zdziałać. Wywalczyliśmy czwarte miejsce, przyjęliśmy to na klatę, wyciągnęliśmy wnioski i trenujemy dalej – puentuje Czyż.
W pozostałych startach indywidualnych siódemka Smoków z Wawelu odnotowała sześć rekordów życiowych.
Dodajmy, że zawodnicy innych klubów też bili swoje najlepsze osiągnięcia halowe. Zaliczają się do nich Konrad Talik, trenujący skok w dal pod okiem Tadeusza Łyska w Tempie Kęty, który uzyskał 6,51 m i do medalu zabrakło mu zaledwie 7 cm oraz jego koleżanka klubowa Aneta Kręcioch (rocznik 2009), która pobiła rekord życiowy w biegu na 300 m wynikiem 42,83 s.
Z grona reprezentantów KS AZS AWF Kraków blisko podium byli także zdobywcy piątych miejsc w finałach A: Hubert Matulski w biegu na 60 m U-18, Zuzanna Hajduk na 800 m U-20 i Karol Sroka w chodzie na 5 km.
- Oto dom Kamila i Ewy Stoch w Zębie. Urokliwe góralskie siedlisko wybitnego skoczka
- Góralskie królestwo Marty i Dawida Kubackich. W Szaflarach zbudowali piękny dom
- Tak mieszkają gwiazdy sportu! Zobacz apartamenty Małysza, Lewandowskiego, Kubackiego
- Najbogatsi polscy sportowcy i sponsorzy klubów. Poznaliśmy ich majątki!
